• obniża poziom złego cholesterolu;
• taniny w nim zawarte pomagają zapobiegać opryszczce i przyspieszają gojenie się ran;
• zawiera czynniki przeciwzakrzepowe i przeciwutleniające.
Nadal trwają prace nad składem i właściwościami wina i trwa fascynująca droga odkrywania „prawdy”, która kryje się w tym trunku o tak długiej tradycji.

Dzisiaj zasadnicze znaczenie dla nas jako ludzkości ma zawartość przeciwutleniaczy, czyli związków pomagającym neutralizować wolne rodniki, będące główną przyczyną schorzeń cywilizacyjnych. W skórce czerwonych winogron jest dużo takich właśnie antyutleniaczy – polifenoli, jednak to fermentacja alkoholowa sprawia, że mogą być dostępne dla naszego organizmu. Sprawdzono, że najwięcej tych cennych substancji znajduje się w gatunkach win takich, jak bordeaux, oregon i burgund. Wiadomo również, że zawartość przeciwutleniaczy jest zależna od sposobu „produkcji” i jest znacząco większa w produktach pochodzących z upraw ekologicznych.
Gdy w rolnictwie światowym zaczęto używać nawozów sztucznych, herbicydów i pestycydów, również hodowcy winorośli stanęli przed wyborem. Pytanie brzmiało: czy postawić na wydajność, używając całej gamy środków uprawy roślin, nawet kosztem jakości, czy też pozostać przy tradycyjnej, bardziej pracochłonnej i wymagającej znajomości zjawisk zachodzących w środowisku – uprawie naturalnej?
Ten tradycyjny sposób uzyskiwania wina nazywamy uprawą biologiczną lub organiczną.
Producenci takich win prowadzą uprawę winorośli ściśle wg wymagań danego ekosystemu, prowadząc codziennie wnikliwą jego obserwację. Nie stosują profilaktycznie chemicznych środków ochrony roślin, odchwaszczanie odbywa się ręcznie, używa się naturalnych nawozów: kompostu i obornika. Dostarczycielami naturalnego użyźniacza są zioła i takie rośliny jak koniczyna, gorczyca czy groszek, rosnące między krzewami winogron, poprawiające także strukturę gleby.
Jeszcze bardziej restrykcyjne zasady uprawy winorośli dotyczą biodynamicznych metod uzyskiwania wina, w których winnicę i glebę traktuje się jak żywą istotę.
Prace planowane są w zależności od faz księżyca i układu planet. Uważa się, że okres od nowiu do pełni księżyca powoduje wzrost żywotności winorośli i zawartości aromatycznych składników w winogronach, a „malejące” fazy wywierają odwrotny wpływ.
Naturalny kompost pochodzi głównie z chwastów i odpadów po corocznym przycinaniu winorośli po zbiorach. Gleba jest zasilana preparatami homeopatycznymi, sporządzanymi z ziół uprawianych w obrębie winnicy. Usuwanie szkodliwych owadów odbywa się bez udziału preparatów chemicznych, a jedynie za pomocą specyfików z zawartością np. czosnku, herbaty czy innych pochodzących z natury elementów.
Doskonałym przykładem stosowania metod biodynamicznych jest francuski producent wina Domaine Cazes. Winnice leżą w pobliżu Pirenejów, gdzie panuje bardzo suchy klimat, dzięki czemu nie występują tam w zasadzie grzybicze choroby winorośli, a chwasty wysychają same w dosyć wczesnej fazie wegetacji. Pomiędzy krzewami zasiewane jest zboże, co obok kultywacji doprowadza powietrze i składniki organiczne w głąb gleby i pozwala winorośli głęboko się zakorzenić. Taką samą troską jak uprawa winorośli otaczana jest winifikacja, czyli produkcja wina. W trakcie maceracji i fermentacji moszczu stosuje się tylko naturalne drożdże (a nie kultywowane sztucznie czy modyfikowane genetycznie) .
Wino, na którego etykiecie znajdziemy ekologiczne oznaczenie „BIO”, certyfikat unijny „Agreco” lub oznaczenia charakterystyczne dla certyfikacji w kraju pochodzenia gwarantuje, że produkt, który został zamknięty w butelce, powstał zgodnie z naturalnymi metodami uprawy winogron – jest więc prawdziwy w pełnym znaczeniu tego słowa!
Tekst Agnieszka Sienkiewicz, konsultant dietetyk, Organic Farma Zdrowia

























































