Dopiero co inwestorzy zastanawiali się nad konsekwencjami gorszych, piątkowych danych, a we wtorek dotarły na rynek kolejne publikacje z USA. Lepsze dane pomogły rynkom giełdowym, jednak waluty pozostały niemal niewzruszone.
Z głównych par walutowych największe zmiany odnotowano na AUD/USD, gdzie dolar australijski oddał sporą część piątkowych wzrostów. Jeszcze wczoraj wspominałem, jak trudno jest zrozumieć rynek, a tego samego dnia otrzymaliśmy dane, przeczące swą wymową wnioskom wyciąganym po publikacji z piątku. Sprzedaż detaliczna(bez aut) wzrosła w grudniu w USA o 0.7%, co było wynikiem lepszym od oczekiwanych 0.5%. Być może zatem gospodarka USA jednak się dobrze rozwija? Odpowiedzi na to pytanie inwestorzy będą zapewne szukać teraz w każdych publikacjach napływających w kolejnych dniach.
Pierwsza okazja już o godzinie 14:30. kiedy to poznamy dane zarówno o inflacji jak też wartość Indeksu NY Empire State. Oprócz tego będzie miało miejsce kilka wystąpień szefów regionalnych oddziałów Fed oraz „Beżowa księga”, której publikację zaplanowano na godzinę 20:00. Poranek będzie raczej wolny od znaczących danych makroekonomicznych.
Dolar australijski próbował odbić się w ostatnich dniach od przysłowiowego dna. Krótki marsz na północ został szybko zastopowany, tuż poniżej 0.91. Zasadniczo wsparcie mamy teraz na 0.89, jednak dla rynku AUD/USD kluczowe będzie utrzymanie się ponad 0.88. Jeśli tak się stanie, to możliwa będzie kolejna próba ataku na szczyty. Wskaźnik RSI powrócił w obszar wskazujący na trend spadkowy. Pozostaje czekać i obserwować obronę wsparcia.(wykres)
Sylwester Majewski
Forex-Desk





























































