Kurs euro do dolara pewnymi krokami zmierza w kierunku 1,0000. To nie pomagało polskiemu złotemu, które w poniedziałek rano traciło zarówno do euro jak i do dolara.


O poranku kurs EUR/USD wynosił 1,0222, wcześniej wyznaczając najniższe wartości od listopada 2022 roku. Są to zarazem jedne z najsłabszych notowań euro w ciągu ostatnich 20 lat. Z niższymi notowaniami eurodolara mieliśmy do czynienia jedynie podczas apogeum kryzysu energetycznego w Europie w 2022 roku oraz w latach 1999-2002. Najwyżej od jesieni ’22 znalazł się z kolei indeks dolara.
Siła amerykańskiej waluty to nie jest coś lubianego przez waluty rynków wschodzących. Po piątkowych danych z USA na rynkach zapanowała obawa, że Rezerwa Federalna na dłuższy czas wstrzyma się z redukcjami stóp procentowych. A to wzmacnia atrakcyjność dolara i amerykańskich obligacji względem papierów europejskich czy azjatyckich.
W rezultacie złoty zaczął tracić nawet względem ultra-słabego euro. O 9:45 kurs euro rósł o 1,2 grosza, osiągając poziom 4,2733 zł. W ten sposób para euro-złoty znalazła się blisko górnego ograniczenia trwającej od początku grudnia konsolidacji. W jej ramach kurs EUR/PLN porusza się w przedziale 4,24-4,28 zł, utrzymując się blisko najniższych poziomów od niemal 5 lat.
Na skutek słabości złotego i siły dolara ten ostatni zyskiwał prawie 2,5 grosza, osiągając cenę 4,1776 zł. Jest to najwyższy poziom kursu USD/PLN od 22 listopada, gdy chwilowo osiągnięty został poziom 4,20 zł. Jeśli jednak dolar zakończy dzień na obecnym poziomie, to kurs USD/PLN wyznaczy najwyższy kurs zamknięcia od listopada 2023 roku.
O 2,5 grosza w górę szły także notowania franka szwajcarskiego. O poranku helwecka waluta wyceniana była na 4,5628 zł. Bez większych zmian na poziomie 5,0807 zł pozostawał kurs funta brytyjskiego.
KK




























































