REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Ekspertka: Rosja testuje NATO, ponieważ Donald Trump je osłabia

2025-09-11 17:34
publikacja
2025-09-11 17:34

Katarzyna Zysk, profesorka w Wyższej Szkole Norweskich Sił Zbrojnych, oceniła w rozmowie z PAP, że do decyzji Rosji o przeprowadzeniu prowokacji wobec Polski mogła przyczynić się polityka prezydenta USA Donalda Trumpa. Wskazała również na daleką północ Europy jako możliwe miejsce kolejnych podobnych działań Kremla.

Ekspertka: Rosja testuje NATO, ponieważ Donald Trump je osłabia
Ekspertka: Rosja testuje NATO, ponieważ Donald Trump je osłabia
fot. Kevin Lamarque / /  Reuters / Forum

W opinii ekspertki postawa Trumpa od początku drugiej kadencji na stanowisku głowy państwa (od stycznia br.) zmierza w kierunku osłabiania obecności USA w Europie. Dowodem na to ma być nastawienie Waszyngtonu do programu Baltic Security Initiative, który miał wzmocnić potencjał obronny Litwy, Łotwy i Estonii, ale administracja Trumpa nie zwróciła się do Kongresu o przedłużenie tej inicjatywy na 2026 rok. Dla Zysk nie są też jasne faktyczne uzgodnienia ze spotkania prezydenta USA z Władimirem Putinem w Anchorage na Alasce w połowie sierpnia.

- Zakończenie programu wsparcia dla państw graniczących z Rosją to bardzo wyraźny i niebezpieczny sygnał, który Kreml z pewnością odnotował. Siła NATO zawsze brała się z jego potencjału odstraszania, a środowa operacja Rosjan (w Polsce) pokazała, że Rosja gotowa jest podjąć ryzyko testowania determinacji Sojuszu do obrony - przyznała prof. Zysk.

Według rozmówczyni PAP, Rosja nie jest jeszcze gotowa na bezpośredni konflikt z Paktem Północnoatlantyckim, ale bez wątpienia będzie wykorzystywać każdą szansę, by dowodzić jego słabości, niezdecydowania oraz malejącej wiarygodności i zdolności odstraszania. Przypadki operacji hybrydowych, testujących, jak daleko Rosja może przesunąć „czerwoną linię”, po przekroczeniu której odpowiedź NATO będzie nieuchronna, będą - w ocenie Zysk - coraz częstsze. Jak podkreśliła, było już bardzo wiele przykładów wtargnięć rosyjskich sił w przestrzeń powietrzną czy innych kremlowskich prowokacji w Finlandii i pozostałych krajach regionu bałtyckiego.

Jednym z regionów, które wprawdzie nie mają najwyższego priorytetu na Kremlu, ale wciąż są narażone na moskiewskie operacje, jest, w opinii ekspertki, arktyczny archipelag Svalbard. Rozmówczyni PAP zauważyła, że retoryka Rosjan na temat statusu prawnego tego terytorium zmieniła się od rozpoczęcia w 2022 r. pełnowymiarowej agresji na Ukrainę. Napięcie jest tam wprawdzie znacznie mniejsze niż w obszarze Morza Bałtyckiego, ale w zauważalny sposób narasta. Zysk oceniła, że atak na Svalbardzie, podobny do przeprowadzonego w polskiej przestrzeni powietrznej, jest mało prawdopodobny, ale prowokacje z wykorzystaniem np. łodzi rybackich czy innych formalnie cywilnych obiektów mogą zdarzać się tam coraz częściej.

- Norwegia ma długą historię rosyjskich prób takiego przenikania, zarówno na Svalbardzie, jak i w przygranicznym Finnmarku. W ostatnim czasie widzimy rosnące natężenie aktywności operacyjnej Kremla w tych regionach - przyznała Zysk.

W nocy z wtorku na środę co najmniej kilkanaście dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną. Premier Donald Tusk poinformował, że były to maszyny rosyjskie. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że drony, które mogły stanowić zagrożenie, zostały zestrzelone.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ szm/ lm/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (5)

dodaj komentarz
samsza
Artykuł w treści o "mogła przyczynić się", czyli jak zwykle całość opiera się o "mogła".
Za to propagandowe trąby jak zwykle na wyrost... jakby coś naprawdę odkryto.
Reptilianie też "mogli" przyczynić się do dronów i co z tego ?
Po co te dezinformacje w przestrzeni publicznej. Informacje mają
Artykuł w treści o "mogła przyczynić się", czyli jak zwykle całość opiera się o "mogła".
Za to propagandowe trąby jak zwykle na wyrost... jakby coś naprawdę odkryto.
Reptilianie też "mogli" przyczynić się do dronów i co z tego ?
Po co te dezinformacje w przestrzeni publicznej. Informacje mają być informacjami, bez może, porobić badania naukowe, ustalić "prawdę" i napisać artykuł, tak to powinno iść. Niby jakąś uczelnię reprezentuje, to ta uczelnia naukowo nie daje rady, szklaną kulą czy monetą ?? W Polsce mieliśmy na serio w kampanii wyborczej zachwalanie "czarodziejskiej różdżki", to ten poziom?
platfusoptymista
Zamiast pani Zysk powinna być pani Paranoja.
samsza
o ile pamiętam, to Trump był pierwszy który mówił o 2% PKB na wojsko w każdym państwie sojuszu nato, teraz się mówi o 5% PKB, nawet Niemców pogonił do zwiększenia wydatków...

wzmocnienie vs osłabienie

Powiązane: NATO

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki