Niemieccy politycy z chadeckiej CDU i socjaldemokratycznej SPD ostro skrytykowali plan pokojowy prezydenta USA Donalda Trumpa dla Ukrainy. - Absurdem samym w sobie jest to, że USA negocjują z agresorem, Rosją, bez udziału w tych negocjacjach kraju będącego ofiarą agresji, Ukrainy - powiedział były minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel (SPD).


Polityk CDU Juergen Hardt powiedział w piątek gazecie "Tagesspiegel", że "rosyjska agresja nie może być nagradzana". Hardt, rzecznik ds. polityki zagranicznej frakcji parlamentarnej CDU/CSU, podkreślił, że "nie może być sprawiedliwego pokoju bez włączenia Ukrainy". Bez podpisu Ukrainy byłby to narzucony pokój bez żadnej trwałości.
Chadek odniósł się do ukraińskiej konstytucji, zgodnie z którą Krym i inne terytoria okupowane przez Rosję są integralną częścią terytorium Ukrainy.
"Dlatego ukraiński prezydent nie ma możliwości odpowiedzi na amerykańskie żądanie" - powiedział Hardt.
Jeśli agresja będzie nagradzana - kontynuował polityk CDU - będzie to wzór dla wszystkich dyktatorów, którzy wykorzystają swoją siłę militarną do zdobycia terytorium od swoich sąsiadów. "Pokój na świecie zostałby trwale zakłócony, ze wszystkimi konsekwencjami dla napływu uchodźców czy walki z ubóstwem".
Narzucony Ukrainie pokój byłby "w ogromnej sprzeczności z interesami Niemiec" - powiedział Hardt. "Podział Ukrainy miałby nieprzewidywalne konsekwencje dla naszego kraju. Nawet pięć milionów Ukraińców uciekłoby ze swojej ojczyzny, ponieważ nie chcą i nie mogą żyć pod rosyjską okupacją". Zdaniem polityka "Niemcy byłyby głównym celem dla tych uchodźców".
Były minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel (SPD) uważa, że "USA stają się reprezentantem interesów Rosji". Absurdem samym w sobie jest to, że USA negocjują z agresorem, Rosją, bez udziału w tych negocjacjach kraju będącego ofiarą agresji, Ukrainy - powiedział Gabriel dziennikowi "Tagesspiegel".
Nikogo nie powinno dziwić, że "porozumienie pokojowe" rzekomo osiągnięte przez Donalda Trumpa "w swej istocie zawiera przede wszystkim żądania rosyjskie" – stwierdził były wicekanclerz i b. lider SPD.
Europejczycy powinni w końcu zrozumieć intencje USA i "zaplanować (działania na) czas po odejściu Trumpa z Europy" – powiedział Gabriel. "Im szybciej to odejście nastąpi, tym lepiej. Bo wtedy Putin będzie musiał negocjować z Europą".
Ale to również oznacza, że odpowiedzialność Europy wzrasta, na przykład gdy chodzi o pytanie: "kto egzekwuje i monitoruje zawieszenie broni. Wszystko to jest trudne dla nas, Europejczyków. Ale będzie jeszcze gorzej, jeśli administracja Donalda Trumpa będzie nadal grasować w Europie" - powiedział Sigmar Gabriel.
Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)
bml/ mms/

























































