REKLAMA

Biletomaty lepsze niż mandaty

2014-10-09 03:03
publikacja
2014-10-09 03:03
Biletomaty lepsze niż mandaty
Biletomaty lepsze niż mandaty
fot. Voyagerix / / Thinkstock

O 290 mln zł upominają się komornicy od pasażerów na gapę. Zaległości będą mniejsze, jeśli w pojazdach rozpowszechnią się automaty biletowe - informują "Puls Biznesu".

Tylko w latach 2010-12 kontrolerzy złapali w Warszawie 800 tys. osób bez biletu i wystawili mandaty na 138 mln zł. Według danych Krajowego Rejestru Długów, łączne zadłużenie Polaków z tytułu mandatów komunikacji miejskiej wynosi niespełna 290 mln zł.

"Pasażerowie jeżdżą na gapę najczęściej z powodu pośpiechu albo dlatego, że nie mają gdzie kupić biletów. Dlatego coraz więcej samorządów decyduje się na zakup mobilnych biletomatów, instalowanych w tramwajach i autobusach" - mówi Grzegorz Lange, prezes firmy Mera Systemy, którą samodzielnie i wespół z Mennicą Polską wprowadza do miast automaty biletowe.

W mobilne biletomaty spółka wyposażyła 820 autobusów i tramwajów we Wrocławiu, a obecnie montuje ok. 600 automatów w komunikacji łódzkiej. W przyszłym roku chce wkroczyć do Olsztyna.

"We Wrocławiu po zamontowaniu urządzeń i wzmocnieniu kontroli w ciągu roku wpływy ze sprzedaży biletów zwiększyły się o 20 proc. i sięgają około 130 mln zł rocznie" - twierdzi Grzegorz Lange. (PAP)

tpo/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~ciagov
Po cholere w pojazdach skoro wystarczy zeby byly na kazdym przystanku? O wiele wiekszy koszt instalacji i utrzymania takiego urzadzenia w każdym pojeździe. Wiecie co zrobić, żeby nikt nie jeździł na gapę? Wpuszczać tylko ludzi z biletem. Tak się robi w wielu krajach i jakoś tam tego problemu nie ma!!
~norma
Wreszcie jakieś sensowne pomysły. Biletomat powinien być na każdym przystanku i w każdym pojeździe. Tak jest w cywilizowanych krajach. A wtedy dopiero nie ma przebacz dla gapowiczów.
~brawo
bardzo dobry pomysł biletomaty w autobusach widziałem od lat w Krakowie

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki