Bankowość mobilna podbiła serca Polaków, ale biometrii nie ufamy

analityk Bankier.pl

Polacy należą do nacji najbardziej zadowolonych z funkcji oferowanych przez bankowość mobilną. Najrzadziej patrzą też z sentymentem na dawne czasy bankowości opartej na oddziałach. Nie są jednak entuzjastami najnowszych technologii w finansach, wynika z badania Finansowy Barometr prowadzonego przez ING.

Bankowość mobilna jest już codziennością dla Europejczyków. Pod tym względem wyprzedziliśmy Amerykanów i Australijczyków, twierdzą analitycy ING w omówieniu najnowszej edycji międzynarodowego badania Finansowy Barometr. Sondaż prowadzony jest trzykrotnie w ciągu roku od 7 lat a w ostatnim wykorzystano próbę ponad 17 tys. respondentów z 15 krajów.

(YAY Foto)

Polacy na tle mieszkańców Starego Kontynentu wyróżniają się pod kilkoma względami. Po pierwsze, należą do najlepiej oceniających funkcje dostępne z poziomu smartfona. Aż 82 proc. respondentów w Polsce zgadza się ze stwierdzeniem, że za pomocą bankowości mobilnej może zrobić wszystko, co potrzebuje. To najwyższy odsetek we wszystkich badanych krajach.

Po drugie, rodacy nie idealizują „starych, dobrych czasów” bankowości opartej na oddziałach, zapewne mając jeszcze w pamięci niedogodności tej formy obsługi. Chociaż w mediach wiele uwagi poświęca się różnym ryzykom związanym z bankowością elektroniczną, to niemal połowa badanych nie zgadza się ze stwierdzeniem, że korzystanie z usług bankowych było bezpieczniejsze wtedy, gdy wszystko trzeba było załatwiać w oddziale. Pod tym względem Polacy okazali się najmniej sentymentalni z badanych nacji. Na przeciwległym biegunie znaleźli się Brytyjczycy, Amerykanie i Australijczycy.

Biometria nadal traktowana podejrzliwie

ING przyjrzał się także kwestii wykorzystania biometrii. 27 proc. respondentów z Polski twierdzi, że korzysta z tej formy (głównie odcisku palca) do logowania się do banku. Pod tym względem przewodzi Turcja, gdzie 51 proc. konsumentów sięga po taką formę uwierzytelnienia. Stosunkowo liczna jest grupa osób, które wypróbowały metody biometryczne, ale wróciły do innych rozwiązań. W badanych krajach odsetek respondentów przyznających się do takiego zachowania waha się od 3 proc. (Luksemburg) do 10 proc. (Rumunia). W Polsce grupa ta liczyła 7 proc. wśród uczestniczących w badaniu.

(ING)

Biometria nie jest ogólnie uznawana za szczególnie bezpieczne rozwiązanie – wskazują autorzy raportu. Na pierwszym miejscu plasuje się dwustopniowe uwierzytelnienie (połączenie np. hasła statycznego i jednorazowego przesłanego SMS-em). Dalej badani wskazywali mocne hasło, a dopiero na trzecim miejscu znalazło się rozpoznawanie odcisku palca.

„Chociaż brak zaufania do biometrii ma pewne uzasadnienie (były przypadki łamania takich zabezpieczeń), to ludzie wydają się przeceniać bezpieczeństwo tradycyjnych metod uwierzytelniania, zwłaszcza hasła, które często łatwiej jest złamać lub wyłudzić (phishing), niż byśmy chcieli przyznać. Bardziej uzasadniona jest za to wysoka renoma dwustopniowego uwierzytelniania” – podkreślono w raporcie z badania.

Czipom pod skórą mówimy nie

W badaniu ING poruszono także nowy i kontrowersyjny temat – elektronicznych implantów umieszczanych pod skórą np. dłoni. Jako bardzo lub raczej bezpieczną metodę potwierdzania tożsamości oceniło ją ok. 40 proc. respondentów (39 proc. w Polsce). Niewielu jednak jest gotowych, by pójść w ślady biohakerów, którzy już dziś eksperymentują z układami elektronicznymi umieszczanymi w ciele.

(ING)

Na pytanie „czy rozważyłbyś umieszczenie czipu pod skórą, aby łatwiej wykonywać czynności bankowe?” aprobująco (raczej tak lub zdecydowanie tak) odpowiedziało 20 proc. badanych Polaków. 57 proc. odrzuciło taką sugestię. Przewaga przeciwników czipowania była widoczna we wszystkich badanych krajach, z jednym wyjątkiem – Turcji, gdzie 45 proc. rozważyłoby taką innowację.

Bez entuzjazmu o otwartej bankowości

Lada moment w Europie minie termin wdrożenia dyrektywy PSD2, która zmusza banki do udostępniania danych zewnętrznym podmiotom za zgodą klienta. Otwarta bankowość umożliwi m.in. pobieranie informacji o historii transakcji i inicjowanie płatności przez strony trzecie.

Jak wynika z rezultatów badania ING, konsumenci nie są w większości świadomi nadchodzących zmian. W Polsce 36 proc. respondentów deklarowało, że słyszało o takiej opcji i pod tym względem wyprzedziły nas tylko 4 kraje – Turcja, Wielka Brytania, Rumunia i Hiszpania. Klienci są jednak sceptyczni, co do użyteczności takiego rozwiązania, a znaczna ich część (w większości badanych krajów ok. 1/3) nie jest w stanie zająć w tej sprawie żadnego stanowiska.

Polacy jednak ponownie wyróżnili się pod względem deklarowanej otwartości na nowe rozwiązania. Odsetek już korzystających z niebankowych dostawców usług finansowych stawia nas na drugim miejscu wśród badanych krajów (58 proc.), co może być wynikiem m.in. popularności internetowych kantorów. Wielu gotowych byłoby skorzystać z aplikacji, która analizuje nawyki finansowe i podpowiada najlepsze rozwiązania (45 proc. wskazań, trzecie miejsce wśród badanych krajów).

Znacznie mniej chętnych jest na oddanie zarządzania swoimi inwestycjami programowi komputerowemu – 62 proc. Robodoradztwo inwestycyjne traktowane jest podejrzliwie przez konsumentów wszystkich badanych nacji. Jak wskazano w raporcie, odnotowany odsetek zainteresowanych niemal nie zmienił się od 2017 r., gdy pytano o to samo zagadnienie.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 20 iwonka50

Czy taki czip działałby też w martwej ręce? Jeżeli tak, to ja tu widzę pole do rozwoju nowych rodzajów przestępczości.

! Odpowiedz
2 10 dziki_losos

Zapewne. Ale nie opłaca się ucinać całej ręki - wystarczy hipotetyczne podciśnieniowe urządzenie przypominające wyglądem grubą strzykawkę, tylko bez igły, i zakończoną ostrzami rozporowymi (jak u muchy gatunku giez, takie wielostronne nożyce) lub obrotowo-spiralnymi (jak odwrócona wyciskarka do turbo-mopa, tylko bardziej makabryczne). Złoczyńca podbiega, "przysysa" się do naszej ręki, słyszmy takie głośne "SLURP!", gościu gdzieś znika, a my zostajemy z otwartą dziurą wymagającą natychmiastowego opatrzenia i, co istotne, bez chipa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 25 zenonn

Banki na każdym kroku ostrzegają przed bankowaniem telefonem. Dla ucznia z kieszonkowym i drogim telefonem to może być fajna zabawa. Dla posiadacza osadu i zwyczajnego telefonu ryzyko jest niewspółmierne do zysku.
Bandyci zwykli i informatyczni, zgubienie, kradzież telefonu to katastrofa.
Ileż to operacji bankowych wykonuje osobnik, by nie zrobić tego spokojnie komputerem z osobnym uwierzytelnianiem kodem w telefonie?
Biometria na razie raczkuje, czipy podskórne za wielkie, ale za ileś lat stanie się to standardem, niemowlę przy chrzcie dostanie w łepetynę czipem. Mnóstwo filmów fantastycznych już o tym zrobiono.
Ilość bogatych nie ma się powiększać. Niewolnikom uniemożliwi się wejście w aspirującą do bogactwa klasę średnią.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 zenonn

Nie od dziś wiadomo, że najtrudniej poradzić sobie z oszustwami, które u swojej podstawy cechują się sporą kreatywnością. Wiele osób jest przekonanych o tym, że do włamania się na ich konto bankowe może dojść tylko przez spreparowanego maila, który rzekomo pochodzi z naszego banku. Jest to oczywiście nieprawdą. Okazuje się, że zaszkodzić może nawet Kalendarz Google.

https://www.tabletowo.pl/scamerzy-probuja-wykradac-pieniadze-przez-kalendarz-google/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 71 159120br

Bioczipy to marzenie i ostateczny cel zespołu zarządzania światem. Kontrola i poddaństwo absolutne. Będziesz protestować to wyłączą ci dostęp do konta.

! Odpowiedz
1 22 nostsherlock

Kolejny powód, dla którego sektor bankowy próbuje walczyć z kryptowalutami

! Odpowiedz
5 5 dziki_losos

To bez sensu, bo równie dobrze można wyłączyć dostęp do konta, do którego uwierzytelniamy się dowodem osobistym, SMS-em, samym hasłem, czy aplikacją. Albo można też zabrać kasę z konta, jak na Cyprze, i nie jest do tego w ogóle potrzebny żaden chip ani żadna zgoda obywatela. Poza tym, masz jakiś kontakt do zespołu zarządzania światem? Chętnie ich poznam, bo póki co, nie kojarzę, aby to byli konkretni ludzie. Raczej po prostu rynek i chciwe zarządy różnych firm.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 1 sammler odpowiada dziki_losos

@ dziki_losos

> Albo można też zabrać kasę z konta, jak na Cyprze, i nie jest do tego w ogóle potrzebny żaden chip ani żadna zgoda obywatela.

W Polsce nie jest możliwe wywłaszczenie bez odszkodowania. Mówi o tym konstytucja.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne