REKLAMA

Ancyparowicz (RPP): Powrót do stóp proc. sprzed pandemii jest nieunikniony

2021-10-19 10:02
publikacja
2021-10-19 10:02
Ancyparowicz (RPP): Powrót do stóp proc. sprzed pandemii jest nieunikniony
Ancyparowicz (RPP): Powrót do stóp proc. sprzed pandemii jest nieunikniony
fot. Filip Błażejowski / / FORUM

Przywracanie poziomu stóp procentowych sprzed pandemii, w bardzo ostrożnym tempie, jest nieuniknione, ale nie można na razie powiedzieć, jaki mógłby być harmonogram zmian - powiedziała w Radiu Wnet członkini RPP Grażyna Ancyparowicz. Jej zdaniem wyraźnie widać wzrost oczekiwań płacowych.

"Normalne jest to, że mamy jednak pieniądz, który ma swoją cenę. W tej chwili ta cena nie jest wysoka i myśmy podnosząc stopę referencyjną do 0,5 proc., przywrócili stan, jaki był na koniec maja 2020 r. Jakie będą dalsze kroki trudno przewidzieć. Ja nie wiem, jaka jest normalność, bo to wszystko zależy od kontekstu. (...) Sądzę, że jednak jest nieuniknione jakieś bardzo ostrożne, ale przywracanie tego poziomu, przynajmniej tego poziomu stóp referencyjnych, który mieliśmy przed pandemią. Natomiast nie umiałabym powiedzieć, jaki będzie harmonogram, bo to będzie zależało od ogólnej sytuacji, od naszych prognoz" - powiedziała Ancyparowicz.

"Żądania płacowe i oczekiwania płacowe rosną, już to wyraźnie widać. Myśmy, między innymi dlatego, żeby zapobiec temu, co się nazywa spiralą cen i płac, dali ten sygnał, że NBP nie będzie tego tolerował" - dodała.

Ancyparowicz wskazała ponadto, że trzeba się liczyć z dalszym wzrostem cen usług, gdyż podmioty gospodarcze oprócz chęci odrobienia strat z pandemii będą przerzucały na konsumentów wzrosty cen dóbr zaopatrzeniowych.

Zdaniem członkini RPP proinflacyjnie będą oddziaływały także zmiany podatkowe Polskiego Ładu, które zwiększą dochód do dyspozycji części gospodarstw domowych oraz zmuszą przedsiębiorców do przerzucania kosztów wyższej składki zdrowotnej na konsumentów.

RPP nieoczekiwanie podwyższyła w październiku stopy procentowe, w tym referencyjną o 40 pb do 0,50 proc. Prezes NBP Adam Glapiński powiedział, że bank centralny będzie dłuższy czas przyglądać się efektom podwyżki stóp procentowych i celowo nie mówi, czy podwyżka była jednorazowa, czy to początek cyklu. Dodał, że wycofanie akomodacji monetarnej ma na celu niedopuszczenie do utrzymania się podwyższonej inflacji w średnim okresie.

tus/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Kupuj taniej wszystko, czego potrzebujesz z pożyczką bez prowizji. RRSO 12,08%

Kupuj taniej wszystko, czego potrzebujesz z pożyczką bez prowizji. RRSO 12,08%

Komentarze (43)

dodaj komentarz
brmarcin
A to ciekawe. Bo jeszcze przed kilkoma tygodniami wraz z Glapińskim twierdziła, że inflacja jest przejściowa i nie można podwyższać stóp. Czy Ci ludzie mają w ogóle jakieś samodzielne zdanie, czy jak papugi kraczą czego się ich nauczy ? Decyzja RPP jest co najmniej o pół roku spóźniona, a tu spryciarze kasujący A to ciekawe. Bo jeszcze przed kilkoma tygodniami wraz z Glapińskim twierdziła, że inflacja jest przejściowa i nie można podwyższać stóp. Czy Ci ludzie mają w ogóle jakieś samodzielne zdanie, czy jak papugi kraczą czego się ich nauczy ? Decyzja RPP jest co najmniej o pół roku spóźniona, a tu spryciarze kasujący po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie dopiero na to wpadli, a swoim działaniem tylko utrwalili mechanizm inflacyjny.
maniek_as
No, no, nie sądziłem, że dożyję takiej wypowiedzi ever. Zaczynam pod skórą czuć, że świeżo kupione mieszkanka po 500-600 tyś zaczną zaraz parzyć swoich właścicieli wysokimi kosztami utrzymania z jednej strony, a brakiem możliwości wynajmu lub sprzedaży z drugiej. I podatku katastralnego nie potrzeba.
ketevan
Jak ktoś pożyczył 400 tysięcy na takie mieszkanko, to samych strat w odsetek mu przybyło jakieś 30 tysięcy po ostatniej podwyżce stóp. Przy podwyżce do 2% straci dodatkowe 160 tysięcy. Przy 5% to jest jakieś 540 tysięcy samych dodatkowych odsetek. Inwestycja jednak sama się nie spłaci.
anannke
Jeśli ktoś kupił dla siebie to i tak mu się to bardziej opłaci niż płacenie za wynajem.
trolley
W tak zwanym międzyczasie (czyli od Nowego Roku hehe) dzięki podwyżkom wszystkiego a przede wszystkim składki zdrowotnej co miesiąc lekką rączką odpada mi osobiście co najmniej >1,2k zeta. Nawet nie chce mi się myśleć ile dokładnie. Kredyciarze mają ten sam problem. Coś mi się zdaje że niejeden zapakowany ostatnio W tak zwanym międzyczasie (czyli od Nowego Roku hehe) dzięki podwyżkom wszystkiego a przede wszystkim składki zdrowotnej co miesiąc lekką rączką odpada mi osobiście co najmniej >1,2k zeta. Nawet nie chce mi się myśleć ile dokładnie. Kredyciarze mają ten sam problem. Coś mi się zdaje że niejeden zapakowany ostatnio w kredyty pod korek będzie miał problemy z zasypianiem. Nie dość że portfel bardzo mocno ucierpi to jeszcze stopy w górę i z "miniratki" robi się "ratoproblem". Tak już pół żartem. Krąży anegdotka jak to Ruski poszedł na targ i zobaczył małego ślicznego białego szczeniaka owczarka. Kupił bo mu się bardzo spodobał. Tylko jak "owczarek" potężnie podrósł to nie chciał szczekać tylko zaczął mruczeć . Heh, Myśleli kredyciarze pod korek że sobie wezmą z banku taką małą fajną "miniratkę". No i teraz z tej "miniratki" najpewniej wyrośnie coś co może głowe odgryźć.
jpelerj odpowiada anannke
Mrzonki. Przeliczenie obala tę miejską legendę w ciągu chwili. LOL
anannke odpowiada jpelerj
To przedstaw mi proszę jakieś Twoje wyliczenia.
rusin19
No to liczymy. Mieszkania szalały oj szalały przy zerowych stopach. I ktos mial 100 tys wkladu wlasnego, wział 400 tys kredytu i stal sie rok temu wlascielem mieszkania które teraz jest powiedzmy wart 650 tys.
Biorąc do spłaty 400 tys kredytu - razem z odsetkami miał do spłaty razem 650 tys. ok. tyle warte jest jego mieszkanie
No to liczymy. Mieszkania szalały oj szalały przy zerowych stopach. I ktos mial 100 tys wkladu wlasnego, wział 400 tys kredytu i stal sie rok temu wlascielem mieszkania które teraz jest powiedzmy wart 650 tys.
Biorąc do spłaty 400 tys kredytu - razem z odsetkami miał do spłaty razem 650 tys. ok. tyle warte jest jego mieszkanie po wzrostach.
Teraz stop idą powiedzmy do 5%. rata kredytu większa o 50% .
Do spłaty samych odsetek 250 tys X 1,5 = 375 zł + 400 tys kapitału = 775 tys zł
A Mieszkanie na hipotekę warte po szalonych wzrostach 650 tys.
Jak myślicie co sie wtedy stanie??
anannke
Obecna inflacja wynosi załóżmy 6% więc po roku te 775000 jest realnie warte 728500 zł. Załóżmy, że inflacja pokrywa się z celem inflacyjnym przez 20 lat. Po spłacie kredytu, Twoje wyliczone 775k w 2041 roku jest realnie warte 452k gdybyś trzymał je w skarpecie. Ile według Ciebie będą warte nowe mieszkania za 20 lat?

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki