REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Amerykańskie "rosomaki" za złotówkę, a nasze w odstawkę? MON: Nie zagrażają planom zakupowym

2025-12-08 13:00
publikacja
2025-12-08 13:00

Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło PAP doniesienia medialne o rozważanym obecnie bezpłatnym pozyskaniu dla Wojska Polskiego używanych amerykańskich transporterów opancerzonych Stryker. Resort zapewnia, że ewentualne pozyskanie Strykerów nie zagraża planom zakupowym.

Amerykańskie "rosomaki" za złotówkę, a nasze w odstawkę? MON: Nie zagrażają planom zakupowym
Amerykańskie "rosomaki" za złotówkę, a nasze w odstawkę? MON: Nie zagrażają planom zakupowym
fot. Kim Hong-Ji / Reuters / Forum / / FORUM

Amerykanie wyjeżdżają z Europy, a nie chcą zabierać sprzętu 

O możliwym zakupie lub nieodpłatnym przejęciu używanych Strykerów od US Army przez Wojsko Polskie media branżowe donosiły już kilka tygodni temu; możliwość taka miałaby pojawić się w związku z trwającymi reformami dotyczącymi kształtu oddziałów US Army i ich rozmieszczenia w Europie. Jak informowało w ubiegłym tygodniu Polskie Radio, chodzi o ok. 250 maszyn, które miałyby zostać przekazane Polsce w ramach programu wsparcia sojuszników EDA.

O doniesienia medialne ws. możliwości pozyskania Strykerów PAP zapytała resort obrony. W odpowiedzi MON potwierdziło, że obecnie rozważa taką opcję; jak doprecyzowano, chodzi o możliwość pozyskania Strykerów pochodzących z zasobów US Army obecnie rozlokowanych w Europie.

„Po wstępnej analizie podjęto decyzję, że Siły Zbrojne RP sprawdzą stan techniczny sprzętu, i ocenią jego przydatność do szkolenia i do prowadzenia działań operacyjnych. Zadanie zostało postawione Sztabowi Generalnemu WP” - przekazał resort.

MON: Szybko i tanio

Według MON, ewentualne pozyskanie Strykerów „wychodzi naprzeciw potrzebom SZ RP i nie stanowi zagrożenia dla planów zakupowych”. „Zaproponowana formuła przekazania KTO Stryker może być korzystna dla SZ RP pod względem finansowym, jak i czasowym. Za jej podjęciem przemawia potrzeba sprawnego uzupełnienia ilościowego sprzętu oraz wyposażenia jednostek wojskowych” - wskazano.

Do kwestii pozyskania Strykerów odniósł się także w ubiegłym. tygodniu w rozmowie z Polskim Radiem wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem, taka oferta ze strony Stanów Zjednoczonych stanowi dowód zaufania do Polski jako sojusznika.

Szef MON - cytowany przez Polski Radio - dodał, że „polska armia coraz bardziej się rozrasta, powstają nowe jednostki, jest coraz więcej żołnierzy - w związku z czym potrzeba sprzętu i uzbrojenia”. Zapewnił, że jeśli oferta Amerykanów będzie korzystna, to Polska ją przyjmie.

Strykery wypchną rodzime rosomaki? 

Informacja o możliwym pozyskaniu dla polskich żołnierzy Strykerów wzbudziła kontrowersje ze względu na to, że chodzi o pojazdy tej samej klasy, co popularne w Wojsku Polskim KTO Rosomak, produkowane w przez zakłady Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich, na licencji pozyskanej przed laty od fińskiej Patrii. W wojsku jest już wykorzystywanych kilkaset pojazdów tego typu w różnych wersjach; obecnie dostarczane są pojazdy w najnowszej wersji, wyposażonej w nowoczesną bezzałogową wieżę ZSSW-30.

Komentatorzy i eksperci wskazywali na zagrożenie, że przyjęcie do polskiej armii Strykerów - które nawet jeżeli przekazane za darmo wymagałyby kosztownej renowacji i drogiego utrzymania - zaszkodzi procesowi budowy i rozwoju transporterów produkowanych w Polsce. Chodzi o budowę i dalszy rozwój Rosomaków, jak również realizację zadania, jakie otrzymała Polska Grupa Zbrojeniowa, opracowania w najbliższych latach Nowego Kołowego Transportera Opancerzona (NKTO), który w przyszłości zastąpiły w wojsku Rosomaki

Ze względu na trwającą rozbudowę struktur wojska - w tym powstawanie dwóch nowych dywizji, w skład których wejdą nowe brygady zmotoryzowane, czyli wyposażone w pojazdy kołowe (w odróżnieniu od zmechanizowanych, opartych o pojazdy gąsienicowe) - zapotrzebowanie na kołowe transportery opancerzone (KTO) pozostaje nieustająco na wysokim poziomie; obecne zamówienia na Rosomaki nie pokrywają tego zapotrzebowania.

Strykery to sprzęt używany przez siły amerykańskie od 20 lat; są przystosowane m.in. do szybkiego przerzutu za pomocą samolotów transportowych (w tym C-130 Hercules) i występują w wielu wersjach - w tym transportera piechoty, pojazdu rozpoznawczego, pojazdów wsparcia ogniowego z armatą 105 mm lub moździerzem, wozów dowodzenia czy ewakuacji medycznej. Nie wiadomo jeszcze, w jakich wersjach pojazdy te miałyby trafić do polskiego wojska. Strykery były używane podczas działań wojskowych USA w Iraku i Afganistanie, a kilkaset pojazdów przekazano broniącym się przed rosyjską inwazją siłom ukraińskim.(PAP)

mml/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (7)

dodaj komentarz
jarekzbyszek
Nasze Rosomaki są cenie czołgu Abrams. Czemu cena naszych wyrobów szczególnie z PGZ są takie kosmiczne? W cenę wyrobu włożone są wszystkie koszty państwowego molocha.
devu
Koń trojański i piekło logistyczne.
nierzad
w tym przypadku zarobek bedzie na remontach,czesciach zamiennych i ich transporcie.W efekcie odnowione trafia do Kijowa.Robia was poliniacy z kazdej strony
kartel
A polskiego transportera Borsuk zamówiono 100 sztuk. na 10 lat. To jest żart a nie zamówienie. A raczej sabotaż
kartel
przy potrzebach około 1000 transporterów

Powiązane: Modernizacja polskiej armii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki