"Żółte kamizelki" zniszczyły siedzibę banku HSBC w Paryżu

2019-11-17 12:40
publikacja
2019-11-17 12:40
fot. Gonzalo Fuentes / Reuters

Podczas sobotnich protestów w rocznicę powstania ruchu "żółtych kamizelek" w całej Francji zatrzymano ponad 260 osób, w tym ok. 150 w Paryżu. Policja interweniowała ok. 9 tysięcy razy. Opozycja krytykuje rząd za nieudolność, a policję za brutalność.

Według ministerstwa spraw wewnętrznych w sobotę na ulice w całym kraju wyszło 28 tysięcy osób, przy czym rok temu, kiedy narodził się oddolny ruch protestu "żółtych kamizelek", demonstrowało 280 tys. ludzi.

Nieformalni liderzy ruchu szacują, że w sobotę w całej Francji manifestowało ok. 40 tys. osób. W Paryżu, który był areną brutalnych zajść manifestantów i policji, protestowało 4,7 tys. osób.

Francuskie służby oceniają, że za podpalaniem samochodów, zniszczeniem centrum handlowego i siedziby banku HSBC na Place d'Italie w Paryżu oraz za konstruowaniem płonących barykad na ulicach stolicy stoi ok. 300 zamaskowanych przedstawicieli skrajnych i anarchistycznych organizacji, określających się jako Black Blok. Manifestanci wdarli się również do centrum handlowego Les Halles w centrum miasta, gdzie rzucali na kupujących i turystów metalowe pręty.

Skala przemocy stosowana przez demonstrantów była zaskoczeniem dla wielu komentatorów.

Minister sprawę wewnętrznych Christophe Castaner wyraził "zaniepokojenie przemocą" stosowaną w sobotę przez uczestników protestów.

Szefowa skrajnie prawicowej partii Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen oświadczyła, że "rząd pozwolił użytecznym idiotom niszczyć i atakować policję i strażaków". Oskarżyła rząd o bezczynność i dopuszczenie do protestów "użytecznych idiotów" i Black Block. Le Pen za niedopuszczalne uznała zniszczenie przez zamaskowanych sprawców pomnika bohatera II wojny światowej, marszałka Alfonsa Juina, który odszedł z wojska w 1962 r. w proteście przeciwko przyznaniu niepodległości Algierii. Juin oskarżany był o przymykanie oczu na przemoc, której dopuszczali się francuscy żołnierze w Afryce Północnej.

Francuski socjolog Jean-Francois Amadieu wskazał na antykonsumpcyjne i antykomercyjne postulaty "żółtych kamizelek". "Rok temu +żółte kamizelki+ chciały konkretów: niższych podatków i poprawy sytuacji najbiedniejszych. Dziś ruch domaga się realizowania bardziej politycznych postulatów: referendów, większej sprawiedliwości społecznej oraz mniej konsumpcjonizmu w życiu społecznym" – zauważył Amadieu. Stąd też ataki Black Blok i części "żółtych kamizelek" na centra handlowe, banki czy, w przeszłości, restauracje McDonald’s.

Podczas sobotnich protestów atakowani byli strażacy, którzy gasili pożary i interweniowali podczas zamieszek wywołanych przez manifestantów. Dwóch strażaków zostało poważnie rannych.

Lider skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon nazwał interweniującą policję "rządową milicją, która dokonuje prowokacji".

Kanał telewizyjny CNews pokazał zdjęcia z akcji francuskiej policji, która używała przemocy wobec osób starych, niepełnosprawnych i kobiet. Grupa policjantów przemieszczała się po Paryżu na motorach, interweniując w różnych dzielnicach miastach, wyciągając z grup demonstrujących "żółtych kamizelek" pojedyncze osoby, legitymując je.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

ksta/ cyk/

Źródło:PAP
Tematy
Konto osobiste Banku Millennium 360° i 360° Junior w promocji z premią do 290 zł!

Konto osobiste Banku Millennium 360° i 360° Junior w promocji z premią do 290 zł!

Komentarze (15)

dodaj komentarz
xiven
żyjemy w czasach w których nikogo nie stać na własne mieszkanie

coraz mniej ludzi stać na własny samochód

powyższe jest już uznane za normalne

za to komputery tanieją i mami nas sie dobrzodziejstwami postęþu technologicznego, tymczasem technologie energetyczne w regresie przez ekobrednie, technologie
żyjemy w czasach w których nikogo nie stać na własne mieszkanie

coraz mniej ludzi stać na własny samochód

powyższe jest już uznane za normalne

za to komputery tanieją i mami nas sie dobrzodziejstwami postęþu technologicznego, tymczasem technologie energetyczne w regresie przez ekobrednie, technologie budownictwa nie drgnęły od stu lat. Jakoś dziwnym trafem rozwijają się tylko narzędzia naszego zniewolenia



1as
To do tego zachodu równamy, gonimy i ślepo naśladujemy?
aerk
A jeśli mówimy swoje zdanie to od razu wrzeszczy Timmerman z Schulzem
staryznajomy
W chinach i rosji takie coś nie do pomyslenia. Macron to wasza polityka multi-kulti i jakos mi zabojadow nie żal haha
silvio_gesell
Żółte kamizelki to sami biali, ale nie mogą powiedzieć tego głośno. I nie chodzi o multi-kulti, bo współistnienie w danym kraju różnych kultur jest jak najbardziej możliwe, o ile pochodzą z tej samej cywilizacji. Problemem jest to, że cywilizacja arabska nie asymiluje się z cywilizacją bizantyńską, która przeniknęła Żółte kamizelki to sami biali, ale nie mogą powiedzieć tego głośno. I nie chodzi o multi-kulti, bo współistnienie w danym kraju różnych kultur jest jak najbardziej możliwe, o ile pochodzą z tej samej cywilizacji. Problemem jest to, że cywilizacja arabska nie asymiluje się z cywilizacją bizantyńską, która przeniknęła do Europy zachodniej wraz z krucjatami. Co więcej cywilizacja arabska jest całkowicie niekompatybilna z cywilizacją łacińską, która przetrwała m.in. w Europie środkowej, i dlatego oni tu nawet nie chcą przyjeżdżać.

Chin i Rosji nie stawiałbym w lepszym świetle, bo to też są państwa składające się z wielu cywilizacji, i dlatego od stuleci jest tam taki zamordyzm, żeby to utrzymać w całości, co powoduje, że wschód jest mniej zamożny.
1as odpowiada silvio_gesell
Ci biali właśnie dlatego są zdesperowani, bo są od płacenia podatków i utrzymywania pasożytów, zarówno pseudouchodźców jak i "dworu", który kupuje sobie zastawy za setki tysięcy EUR.
karbinadel
Gdyby Francuzi choć na kilka lat mieli nieszczęście poczuć komunizm na własnej d..., to z pewnością hasła i grupy lewicowe nie byłyby tam tak popularne
silvio_gesell
To nie są grupy lewicowe. Lewica we Francji to narodowy socjalizm Le Pen, i nawet ona nazywa żółte kamizelki „pożytecznymi idiotami”. Protestujący to po prostu anarchiści, z którymi będzie walczyć każda władza, czy to komunistyczna, czy konserwatywna, liberalna, czy socjalistyczna. Anarchiści nie mają żadnych postulatów To nie są grupy lewicowe. Lewica we Francji to narodowy socjalizm Le Pen, i nawet ona nazywa żółte kamizelki „pożytecznymi idiotami”. Protestujący to po prostu anarchiści, z którymi będzie walczyć każda władza, czy to komunistyczna, czy konserwatywna, liberalna, czy socjalistyczna. Anarchiści nie mają żadnych postulatów oprócz obalenia władzy i pojawiają się wtedy gdy rozpadają się fundamenty cywilizacyjne kraju i żadna opcja polityczna nie wie co z tym zrobić.
xxpp
To wszystko przez to, że od dawna wojny nie było. Trzeba wysłać to bydło do okopów.

Powiązane: Protesty "żółtych kamizelek" we Francji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki