REKLAMA

Umowy o dzieło, zlecenie i samozatrudnienie pójdą pod lupę Inspekcji Pracy

2021-11-26 06:50
publikacja
2021-11-26 06:50
Umowy o dzieło, zlecenie i samozatrudnienie pójdą pod lupę Inspekcji Pracy
Umowy o dzieło, zlecenie i samozatrudnienie pójdą pod lupę Inspekcji Pracy
fot. Andrey_Popov / / Shutterstock

W ubiegłym roku Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła ponad 54 tys. kontroli, z których 11,5 tys. dotyczyło legalności zatrudnienia. Prawie połowa z nich skończyła się stwierdzeniem nieprawidłowości w tym zakresie. Od przyszłego roku rząd - w ramach Polskiego Ładu - chce walczyć z pracą na czarno i wypłacaniem wynagrodzeń „pod stołem”, więc wzmożone kontrole w tym zakresie zapowiada również PIP.

Inspekcja uważniej przyjrzy się też umowom cywilnoprawnym i przypadkom, w których pracownicy zostali zmuszeni przez pracodawcę do założenia jednoosobowej działalności gospodarczej.

Dziś przepisy są tak skonstruowane, że pracownik wykonujący pracę nielegalnie bądź otrzymujący część wypłaty „pod stołem” rzadko wnosi skargę do PIP w obawie przed odpowiedzialnością karnoskarbową i koniecznością odprowadzenia zaległego podatku, a także zapłaty zaległych składek na ZUS w części należnej od pracownika.

- Nowe przepisy, które wejdą w życie od stycznia 2022 roku, mają spowodować, że pracownicy, którzy pracują nielegalnie lub którym część wynagrodzenia jest wypłacana „pod stołem”, będą chętniej współpracować z organami nadzoru, jakim jest też Państwowa Inspekcja Pracy. Nawet kiedy inspektor wykaże pracodawcy, że zatrudnia nielegalnie, to pracownik zwolniony będzie z obowiązku płacenia dodatkowych kosztów związanych z podatkiem czy ubezpieczeniem społecznym - mówi agencji Newseria Biznes Jarosław Leśniewski, zastępca Głównego Inspektora Pracy.

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości to pracodawcy poniosą wszystkie konsekwencje: zapłacą podatek od wynagrodzenia za pracę na czarno lub wynagrodzenia wypłacanego „pod stołem”. Przypisany zostanie im również dodatkowy przychód w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę za każdy miesiąc nielegalnego zatrudnienia - niezależnie od tego, czy faktycznie i w jakiej wysokości było ono wypłacane. Nieuczciwi pracodawcy będą też zobowiązani do zapłaty w całości składek na ubezpieczenie społeczne i składki zdrowotnej od wynagrodzeń osób pracujących na czarno lub kwot wypłacanych „pod stołem”. Co więcej, zarówno wypłacone wynagrodzenia, jak i składki nie będą mogły zostać zaliczone przez pracodawców do kosztów uzyskania przychodu.

Jak wskazuje zastępca GIP, ok. 25-30 proc. wszystkich kontroli prowadzonych przez Państwową Inspekcję Pracy dotyczy właśnie legalności zatrudnienia. Średnio 43 proc. z nich kończy się stwierdzeniem nieprawidłowości w tym zakresie. Dane PIP wskazują, że efektywność kontroli rośnie - w 2019 roku było ich 5,6 tys., a nieprawidłowości stwierdzono w 31 proc. przypadków. W ubiegłym roku nielegalne zatrudnienie lub inną nielegalną pracę zarobkową stwierdzono w odniesieniu do prawie 8,7 tys. osób (co stanowi 13 proc. osób objętych kontrolami).

- Ze względu na lockdowny i spowolnienie gospodarki pracodawcy uważali, że takie kontrole nie będą prowadzone przez Inspekcję Pracy. I bardzo często kalkulowali prowadzoną działalność w zakresie nielegalnego zatrudnienia, sądząc, że akurat w tym trudnym momencie kontroli nie będzie - mówi Jarosław Leśniewski. - Nadal będziemy kontrolowali firmy w tym zakresie. Wytypujemy grupę przedsiębiorstw, w której najczęściej stwierdzamy nieprawidłowości, i tam będziemy prowadzili kontrole. Z drugiej strony będziemy też prowadzić działania prewencyjne propagujące legalne zatrudnienie, zarówno w stosunku do pracodawców, jak i pracowników.

Rząd szacuje, że straty dla budżetu państwa z tytułu nielegalnego zatrudnienia sięgają ok. 17 mld zł rocznie. Ministerstwo Finansów przyznaje, że w tej chwili przepisy nie chronią dostatecznie pracowników, którzy pozostają słabszą stroną układu pracy i muszą się godzić na warunki oferowane przez pracodawców.

- Nadal istnieją różnego typu bariery i uwarunkowania rynku pracy, które powodują, że nasze kontrole są czasami nieskuteczne. Przykładem może być zatrudnianie pracowników na podstawie umów cywilnoprawnych, w szczególności umów o dzieło. Od lat postulujemy uzdrowienie tej sytuacji. Chcielibyśmy, aby w przypadku umów cywilnoprawnych był obowiązek potwierdzania ich na piśmie - mówi zastępca Głównego Inspektora Pracy.

Jak podkreśla, PIP uważniej przyjrzy się również przypadkom, w których pracownicy zostali zmuszeni przez pracodawcę do założenia jednoosobowej działalności gospodarczej.

- Ścigamy przypadki wymuszenia, kiedy osoba, która chce podjąć zatrudnienie, nie ma innego wyjścia i jest zmuszona do tego, żeby posiadać działalność gospodarczą. Często też się zdarza, że nawet gdy jest pracownikiem, w pewnym momencie jego pracodawca dochodzi do wniosku, że rozwiąże z nim umowę o pracę i zobowiązuje go do tego, aby dalej prowadził własną działalność gospodarczą. Takie sytuacje będziemy ścigać i piętnować - zapowiada Jarosław Leśniewski.

Przypadki nielegalnego zatrudnienia w ubiegłym roku najczęściej stwierdzono w handlu i naprawach, przetwórstwie przemysłowym i budownictwie. Najczęściej proceder ten dotyczył mikrofirm zatrudniających do dziewięciu osób.

Źródło:
Tematy
Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Komentarze (18)

dodaj komentarz
monia00
Ja ukończyłam Studium Pracowników Medycznych i Społecznych - pracuję na umowę o pracę, legalnie, z czego jestem bardzo dumna i nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.
jan-kowalski
No nie zdzierżyłem i się zalogowałem, żeby napisać ten komentarz.

"Ministerstwo Finansów przyznaje, że w tej chwili przepisy nie chronią dostatecznie pracowników, którzy pozostają słabszą stroną układu pracy i muszą się godzić na warunki oferowane przez pracodawców."

W jakim świecie żyje
No nie zdzierżyłem i się zalogowałem, żeby napisać ten komentarz.

"Ministerstwo Finansów przyznaje, że w tej chwili przepisy nie chronią dostatecznie pracowników, którzy pozostają słabszą stroną układu pracy i muszą się godzić na warunki oferowane przez pracodawców."

W jakim świecie żyje ten, kto to mówi, i ten, kto to napisał? - niektórzy już całkowicie odkleili się od rzeczywistości. Po pierwsze, od czasu zniesienia pańszczyzny, czyli od ok. połowy XIX w. (poza przerwą na wczesny i środkowy PRL i jego nakazy pracy), nikt w PL do pracy nikogo nie zmusza, Nie podobają ci się warunki pracy oferowane przez pracodawcę, nie bierz jej i albo znajdź sobie inną, albo siedź w domu na d..., albo - najlepiej - sam zostań pracodawcą. Udowodnisz wtedy pozostałym, w tym temu/tym, którzy wcześniej chcieli niecnie wykorzystać twoje liczne talenty, zaangażowanie, sumienność etc., że można pracownikom płacić więcej (wtedy ci pozostali zostaną naturalną koleją rzeczy zmuszeni, żeby też podnieść płace), albo, co bardziej prawdopodobne, sam zaczniesz "wyzyskiwać" innych - tak czy inaczej wygrywasz.

Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy pracodawcy mają gołębie serca (raczej nie, bo inaczej by już ich nie było), ale tego typu stwierdzenia jw. niebezpiecznie trącą mi propagandą jak za czasów komuny, o przebrzydłych kapitalistach, krwiopijcach itp.
wonsz
Nie podoba ci się socjaldemokracja? Od upadku komuny nikt cię tu siłą nie trzyma. Nie podoba ci się idea ochrony pracownika przed januszem biznesu - załóż partię polityczną, zbierz dość głosów i zmień ustrój. A najlepiej - kup kawałek ziemi, jakąś wyspę na oceanie albo ranczo w jakimś kraju trzeciego świata,Nie podoba ci się socjaldemokracja? Od upadku komuny nikt cię tu siłą nie trzyma. Nie podoba ci się idea ochrony pracownika przed januszem biznesu - załóż partię polityczną, zbierz dość głosów i zmień ustrój. A najlepiej - kup kawałek ziemi, jakąś wyspę na oceanie albo ranczo w jakimś kraju trzeciego świata, w którym prawo i policja istnieją tylko z nazwy, i załóż własne państwo, z własnymi zasadami prawa pracy. Udowodnisz wtedy pozostałym, którzy wcześniej cię gnoili i nie pozwalali rozwinąć skrzydeł, że niczym nieskrępowany kapitalizm to przyszłość, a nie mroczna przeszłość tego świata. Albo, co bardziej prawdopodobne, sam zaczniesz gnoić pracodawców podatkami i regulacjami. Tak czy inaczej - wygrywasz.
adam.1983 odpowiada wonsz
Twoja propozycja jest nieco trudniejsza niż wybór drogi zawodowej.
bha
Cóż jedni sumiennie wydajnie rzetelnie fachowo pracują coraz częściej za oficjalne minimum lub w porywach uniesień niewiele więcej i gruszki na wierzbie, cześć jak to zawsze bywa udaje że pracuje bo taka już jest iż natura i lewe - a jeszcze inni coraz częściej na rynku pozorują że im niby coraz to godniej na rynku Cóż jedni sumiennie wydajnie rzetelnie fachowo pracują coraz częściej za oficjalne minimum lub w porywach uniesień niewiele więcej i gruszki na wierzbie, cześć jak to zawsze bywa udaje że pracuje bo taka już jest iż natura i lewe - a jeszcze inni coraz częściej na rynku pozorują że im niby coraz to godniej na rynku od lat płacą. I tak się rozkręcają systematycznie ,dynamicznie na rynku rotacje rotacje rotacje i elastyczny do bólu śmieciowo-zleceniowy bez żadnych praw od lat w kodeksie pracy ,niby zleceniowy coraz mocniej w szaroczarnych barwach rynek zatrudniania i pracy z ulubioną na topie w propozycjach pracy minimalnie minimalną lub niewiele więcej stawką i pensją. Niestety krecią robotę na rynku zatrudnienia i pracy robi też i od dawna mentalność dawców pracy z topową u nich w wielu branżach i zawodach oficjalną proponowaną minimalną lub w porywach niewiele więcej. Niestety na coraz mniej wystarczającą do życia
carlito1
Hahah pracownik zmuszony do przejścia na działalność... Hahahaha 15 lat w kamieniarce i budowlance robię i jakoś nie za bardzo znam takie przypadki... Ale za to często słyszę, że pracownik po wyliczeniu ile traci na "cudownej" umowie o prace sam przechodzi na działalność. Winne są wysokie obciążenia podatkowe Hahah pracownik zmuszony do przejścia na działalność... Hahahaha 15 lat w kamieniarce i budowlance robię i jakoś nie za bardzo znam takie przypadki... Ale za to często słyszę, że pracownik po wyliczeniu ile traci na "cudownej" umowie o prace sam przechodzi na działalność. Winne są wysokie obciążenia podatkowe i popaprane przepisy. Ludzie nie kombinowali by gdyby nie byli do tego zmuszeni.
kerad_
Oczywiście traci, bo przecież nie płaci składki zdrowotnej, a i tak ma darmową - nie wnikając w jakość - służbę zdrowia, nie płaci podatków, a dzieci chodzą do darmowego przedszkola i szkoły, młodzież studiuje za darmo, policja działa, itd. Tylko niestety pozostali muszą płacić wyższe podatki, żeby pracujący Oczywiście traci, bo przecież nie płaci składki zdrowotnej, a i tak ma darmową - nie wnikając w jakość - służbę zdrowia, nie płaci podatków, a dzieci chodzą do darmowego przedszkola i szkoły, młodzież studiuje za darmo, policja działa, itd. Tylko niestety pozostali muszą płacić wyższe podatki, żeby pracujący na czarno nie tracił!!!
adam.1983 odpowiada kerad_
ale on napisał że przechodzi na działalność, a ty chyba nie masz pojęcia jak wysokie są składki od działalności, a będą jeszcze wyższe.
kaczdzonjar
miałbym zatrudnić polaków na umowe o pracę? (budowlanka) połowa z nich na drugi dzien odrazu na L4 idzie, druga jak zobaczy że to sie opłaca tydzień później - na 10 roboli moze 2 zasługuje na umowę-o pracę. Wiem, bo widze co sie dzieje na budowach, to nóżka boli, to za zimno, to gorączka, to... to... to.... co oni miałbym zatrudnić polaków na umowe o pracę? (budowlanka) połowa z nich na drugi dzien odrazu na L4 idzie, druga jak zobaczy że to sie opłaca tydzień później - na 10 roboli moze 2 zasługuje na umowę-o pracę. Wiem, bo widze co sie dzieje na budowach, to nóżka boli, to za zimno, to gorączka, to... to... to.... co oni wyprawiają i wymyślają, ostatni przyszedł do mnie po wolne bo żona nogę złamał i dziecmi musi się zajmować, hehe w hurtowni go spotkałem materiał kupował bo fuche gdzies robił - tak wyglada Poslki rynek pracownika - przynajmniej na budowie
adam.1983
niestety to powszechne, udawanie że się cały dzień pracowało też a do tego w 8h tak z 20 przerw na fajeczkę po co najmniej 5min

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki