Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy potwierdził w czwartek atak na rafinerię ropy naftowej w Wołgogradzie na południowym zachodzie Rosji i wyjaśnił, że jest to przedsiębiorstwo o kluczowym znaczeniu dla dostaw paliw dla rosyjskiej armii.


Sztab zaprzeczył także wersji władz rosyjskich, jakoby rafineria miała ucierpieć jedynie od odłamków zestrzelonego drona. „Trafienia dronów bojowych spowodowały silne pożary w zakładzie” – podano w komunikacie strony ukraińskiej.
Do ataku doszło w nocy ze środy na czwartek. Operację przeprowadziły oddziały Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy i Głównego Zarządu Wywiadu (HUR) ministerstwa obrony Ukrainy, we współpracy z innymi rodzajami wojsk – wyjaśniono.
„Rafineria w Wołgogradzie jest największym producentem paliw i smarów w Południowym Okręgu Federalnym Rosji. Co roku przetwarza ponad 15 mln ton ropy, co stanowi 5,6 proc. całego rosyjskiego przerobu. Zakład produkuje olej napędowy, benzynę i paliwo lotnicze, kluczowe dla logistyki sił zbrojnych Rosji” – podkreślono w komunikacie.
„Ukraina konsekwentnie działa na rzecz ograniczenia zdolności produkcji paliw państwa-agresora i osłabienia jego armii. Rosja musi w pełni odczuć skutki swojej polityki agresji i zakończyć wojnę przeciwko Ukrainie” – oświadczył Sztab Generalny w Kijowie (https://t.me/GeneralStaffZSU/27801).
Wcześniej rosyjskie władze regionalne podały, że spadające fragmenty ukraińskiego drona spowodowały pożar w rafinerii ropy naftowej w Wołgogradzie oraz że trzynaście osób zostało rannych na skutek ataku bezzałogowca w Rostowie nad Donem.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ szm/


























































