Uchodźca z Syrii, uznany przez USA za terrorystę w związku z udziałem w przemycie ropy z Iranu i finansowaniem organizacji islamistycznych, wiedzie od dekady dostatnie życie w Malmoe - ujawniły we wtorek szwedzkie media.


W reportażu śledczym dzienniki „Sydsvenskan” oraz „Expressen” prześwietliły życiorys 50-letniego Abdula Jalila Mallaha. Mężczyzna przybył do Szwecji jako syryjski uchodźca i w 2015 r. zainwestował w lokalny sklep spożywczy, kupił działki pod Helsingborgiem i założył firmę budowlaną. Gdy dwa lata później dołączyła do niego żona z dziećmi, nabył wartego blisko 78 tys. euro Mercedesa-SUV. Jednocześnie, jak piszą gazety, kontynuował pracę w rodzinnej spółce zajmującej się transportem międzynarodowym.
Według amerykańskich władz Mallah trudnił się przemytem z Iranu ropy naftowej tankowcami, mimo międzynarodowych sankcji. Z tego źródła miały być finansowane islamistyczne grupy terrorystyczne bliskie Iranowi, Hezbollah w Libanie i rebelianci Huti w Jemenie. Arabia Saudyjska i Izrael również umieściły mężczyznę lub powiązane z nim statki na listach sankcyjnych. Brytyjski Sąd Najwyższy skazał go na 18 miesięcy więzienia za składanie fałszywych zeznań i obrazę sądu w sprawie związanej ze sporem w interesach. Oskarżenie dotyczyło niezwrócenia wydzierżawionych statków handlowych. Kara nie została wciąż wykonana.
Szwedzkie gazety dotarły do ustaleń brazylijskich mediów, z których wynika, że zanim Mallah dotarł do Szwecji, wraz z żoną kupił fałszywe akty urodzenia i dokumenty tożsamości w Brazylii. Ich nazwiska zostały podane w brazylijskiej telewizji G1, gdy policja rozbiła gang, który pomógł zdobyć dokumenty 72 osobom z Syrii.
Bohater artykułu odwiedził redakcję „Sydsvenskan”, zapewniając że nie jest terrorystą, za jakiego uważają go władze USA. – Przynieście Biblię i Koran, a przysięgnę wam na obie księgi, że nigdy nie zrobiłem tego, o co mnie oskarżają – powiedział Mallah. Mężczyzna pozostawił dokumenty dotyczące różnych sporów prawnych, które jednak, jak zauważyli dziennikarze, nie odnoszą się do najpoważniejszych zarzutów dotyczących wspierania terroryzmu. Te obiecał wysłać mailem, ale tego nie uczynił do czasu publikacji.
Media przypominają, że o ile Mallah znajduje się na amerykańskiej liście terrorystów, to w UE czy Szwecji on ani jego firmy nie podlegają sankcjom.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)
zys/ kar/
























































