Superhossa i nagły krach. Co się dzieje na bitcoinie?

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Jeszcze dwa miesiące temu mało kto przypuszczał, że za jednego bitcoina trzeba będzie zapłacić ponad 13 tys. dolarów. Jednak w środę bitcoin z łatwością przełamał poziomy 12 i 13 tys. dolarów, o mało co nie przełamując także 14 tys. dolarów. Potem jednak, w ciągu kwadransa, cena bitcoina runęła o 2 tys. dolarów. Co się dzieje na bitcoinie?

Aby przekonać się o szybkość ostatnich wzrostów, spójrzmy najpierw na stopy zwrotu, jakie notuje bitcoin. Tylko w środę, licząc do szczytu zanotowanego ok. godz. 22:00 na poziomie 13 879 dolarów (dane Coindesk), wartość bitcoina wzrosła o ponad 20 proc. W ciągu ostatniego tygodnia przed tym szczytem bitcoin zyskał blisko 50 proc. Dopiero w skali miesiąca stopy zwrotu hamują, pokazują 55 proc. zysku. Jak widać, tak nagłe przyspieszenie wzrostów miało miejsce w ostatnim tygodniu.

Ostatnie siedem dni notowań kursu bitcoina.
Ostatnie siedem dni notowań kursu bitcoina. (Coindesk)

Dlaczego kurs bitcoina tak szybko rósł? Dlaczego potem tak nagle runął? Choć na te pytania nie da się odpowiedzieć z cała pewnością, analitycy podają kilka możliwych odpowiedzi.

Short squeeze grających na krótko na bitcoinie

Pierwsza z nich, wskazująca szczególnie na powód środowego rajdu, to tzw. short squeeze, czyli wyciśniecie z rynku krótkich pozycji. Inwestorzy grający na kontraktach terminowych na bitcoina w ostatnim czasie zaczęli powiększać swoje krótkie pozycje, sądząc, że na kursie bitcoina nastąpi korekta wzrostów, jakie miały miejsce od początku roku. Wtedy to bitcoin szorował po ponad rocznym dnie w okolicach poziomu 3 000 dolarów. Wcześnie zanotował spadek o 85% od swojego rekordu wszech czasów.

Przełom 2018 i 2019 roku przyniósł, jak się potem okazało, zmianę trendu na wzrostowy. Do końca maja kurs bitcoina potroił się, zbliżając do poziomu 9 000 dolarów. Taki wzrost zaczął na rynek przyciągać spekulantów, którzy chcieli zarobić na zbliżającej się, według nich, korekcie bitcoina. Aby zarobić na spadkach, spekulanci otwierali coraz więcej krótkich pozycji. Według danych CFTC liczba krótkich pozycji netto zajmowanych przez spekulantów na kontraktach terminowych na bitcoina wzrosła z 300 w marcu do ponad 1000 w czerwcu. Wzrost ceny bitcoina jednak ciągle trwał, pociągając za sobą konieczność dopłacania do depozytu zabezpieczającego ze strony grających na krótko. Ostatnie nagłe wzrosty spowodowały zapewne, że kolejne dopłaty przekraczały już możliwości finansowe wielu spekulantów, co spowodowało, że musieli oni zamykać krótkie pozycje za wszelką cenę. I to wywindowało kurs bitcoina na poziomy bliskie 14 tys. dolarów.

Libra – niby kryptowaluta Facebooka

Zaledwie tydzień temu Facebook oficjalnie przedstawił swoją kryptowalutę. Libra, bo tak brzmi jej nazwa, zadebiutować ma w 2020 roku. „Libra to nowa globalna waluta wspierana technologią blockchain, dla której portfel dostępny będzie w Messengerze, WhatsApp oraz osobnej aplikacji” – można było przeczytać w komunikacie Facebooka.

Taki krok Facebooka spodziewany był już od bardzo dawana. Pierwsze doniesienia o planach Facebooka dotyczących stworzenia własnej cyfrowej waluty pojawiły się bowiem pod koniec 2018 r. W międzyczasie Facebook zdążył zablokować reklamy innych kryptowalut w swoim serwisie, uzasadniając to ochroną użytkowników przed oszustwami.

Choć Libra będzie raczej bardziej przypominała „zwykłą” walutę, będąc tzw. stablecoinem, ubranym jedynie w kryptowalutowe szaty, to oficjalna zapowiedź wejścia Facebooka na ten rynek może spowodować, że o kryptowalutach dowiedzą się niemal wszyscy. A przynajmniej niemal wszyscy z pokolenia tzw. milleniasów. „Tradycyjni uczestnicy rynku mogą być o wiele bardziej sceptyczni wobec bitcoina, niż inwestorzy z pokolenia milleniasów” – twierdzi George Michalopoulos, zarządzający z funduszu Typhon Capital Management LLC, cytowany przez serwis Zerohedge.

Znamienne, że właśnie ostatni tydzień przyniósł przyspieszenie wzrostów na bitcoinie, co zdawałoby się potwierdzać tezę, że ten impuls zdecydował o napływie nowego kapitału na rynek. Niewątpliwie Facebook dysponuje jedną z największych na świecie sił rażenia informacyjnego. I choć start nowej kryptowaluty ma nastąpić dopiero w przyszłym roku, to rynki mają to do siebie, że dyskontują przyszłość, zatem już dziś inwestorzy mogą dyskontować pozytywny efekt PR-owy dla rynku kryptowalut. 

Darmowy pieniądz z banków centralnych

Po tym, jak w marcu Fed porzucił pomysł dalszego podwyższania stóp procentowych, na czerwcowym posiedzeniu nastąpiła wolta wielu członków Fed w kierunku obniżek stóp procentowych. W Europie natomiast, (znowu!) tydzień temu, prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi otworzył drogę do obniżek stóp i łagodzenia polityki monetarnej.

Te ruchy banków centralnych w USA i Europie zapowiadają, że na rynek ponownie może zacząć napływać coraz tańszy pieniądz. Taki pieniądz będzie szukał dla siebie odpowiedniego sposobu na zainwestowanie. Rynek kryptowalut z pewnością będzie jednym z beneficjentów. Niemal darmowy pieniądz aż się prosi, żeby wejść na rynki, które przy normalnej cenie pieniądza byłyby oceniane bardziej krytycznie, a stosunek zysku do ryzyka hamowałby zapędy inwestorów.

Jednak zaniżana przez banki centralne cena pieniądza powoduje, że nawet tak ryzykowne instrumenty, jak kryptowaluty (co pokazują m.in. środowe ruchy bitcoina), stają się atrakcyjnym celem inwestycyjnym.

Duzi inwestorzy wchodzą na rynek

Napływające z różnych źródeł informacje wskazują, że rynek kryptowalut zmienia się. Podczas gdy w 2017 roku główną role odgrywali na nim inwestorzy indywidualni, tak w tym roku zwiększa się napływ kapitału instytucjonalnego.

Na rynek kryptowalut weszła w tym roku Fidelity, jedna z największych firm z branży - rozpoczęła świadczenie usług powierniczych dla kryptowalut, ma także pośredniczyć w kupnie i sprzedaży kryptowalut dla klientów instytucjonalnych. Fidelity zamierza także współpracować z E-Trade Financial Corp. (potentat na rynku usług maklerskich dla klientów indywidualnych) oraz Robin Hood (aplikacja oferująca bezprowizyjny handel kryptowalutami). Ta druga marka już od jakiegoś oferuje swoim klientom możliwość handlu kryptowalutami, stopniowo powiększając liczbę klientów, dla których taka usługa jest dostępna. Ta pierwsza marka przygotowuje się do umożliwienia swoim klientom handlu kryptowalutami.

O napływie dużych inwestorów świadczą też rosnące obroty i rosnąca liczba otwartych pozycji na kontraktach terminowych na bitcoina notowanych na giełdzie CME. O ile jeszcze na początku 2018 roku liczba otwartych pozycji na bitcoinie przekroczyła 1 tys., to rosnąc systematycznie od tamtego czasu w drugim kwartale tego roku praktycznie nie spadała poniżej 4 tys., a w ostatnich dniach przekroczyła poziom 6 tys. otwartych pozycji. Także obroty na kontraktach zaczęły dynamicznie rosnąć – o ile wcześniej tylko krótkookresowo przekraczały 5 tys. sztuk, to w mijającym kwartale taki poziom jest już normą, a wiele razy obroty sięgały poziom 10 – 15 tys. kontraktów. A żeby zainwestować w kontrakty na bitcoina trzeba już dysponować konkretną gotówką – aktualnie wysokość depozytu zabezpieczającego to ponad 25 tys. dolarów.

Kolejnym faktem przemawiającym za rosnącym zainteresowaniem inwestorów instytucjonalnych jest zamiar uruchomienia przez Bakkt kontraktów terminowych na bitcoina. Jednak nie będą to kontrakty rozliczane gotówkowo, jak na CME, ale kontrakty z fizyczną dostawą bitcoinów. Mają to być kontrakty jednodniowe oraz miesięczne. Choć start oferty Bakkt był już kilka razy przesuwany, z ostatniej mapy drogowej przedstawionej przez firmę wynika, że w lipcu mają być prowadzone teksty akceptacyjne użytkowników, a do końca roku ma ruszyć handel kontraktami. Oczywiście, o ile wszystkie formalności regulacyjne zostaną załatwione.

Wydobycie bitcoina będzie spadać

W zamyśle twórcy bitcoina, podaż tej kryptowaluty ma być ograniczona. Mechanizm obliczeniowy ma wbudowane ograniczenie liczby wydobytych bitcoinów do 21 mln sztuk. Wydobycie bitcoinów wygląda tak, że „nowe jednostki bitcoina powstają dzięki rozwiązywaniu przez komputery (lub specjalne urządzenia zwane "koparkami") skomplikowanych problemów matematycznych. (…) wraz ze wzrostem liczby bitcoinów w obiegu, maleje rozmiar nagród, które otrzymują „kryptowalutowi górnicy”.” – opisuje Michał Żuławiński w artykule na Bankier.pl. Dzieje się to za pomocą mechanizmu zwanego „halving”, którego efekt jest taki, że co jakiś czas nagroda za wydobycie bloku maleje o połowę.

Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce w lipcu 2016 r. Kolejne przewidywane jest na maj 2020 r. Wtedy to nagroda za wydobycie bloku zostanie ścięta do 6,25 bitcoina, podczas gdy obecnie wynosi 12,5 bitcoina. Tymczasem ceny sprzętu i energii nie maleją. W myśl prawa popytu i podaży, żeby wciąż opłacało się wydobywać bitcoiny przy malejącej nagrodzie, ich cena musi rosnąć. Według niektórych, rynek zaczyna już antycypować ten fakt. Podobnie, jak bywało to wcześniej. Choć coś może być na rzeczy, trzeba pamiętać, ze na kurs bitcoina wpływa wiele różnych czynników. Zapewne i ten, ale nie jest to ten jeden jedyny.

Flash crash na bitcoinie

Znamy już kilka możliwych (choć zapewne nie jedynych) odpowiedzi na pytanie, dlaczego bitcoin rósł tak gwałtownie. Dlaczego jednak tak gwałtownie w środę jego kurs runął?

Kurs bitcoina w środę 26 czerwca 2019 r. Najpierw 17 godzin wzrostów, potem wszystko stracone w ciągu kwadransa. Łatwo przyszło, łatwo poszło ;)
Kurs bitcoina w środę 26 czerwca 2019 r. Najpierw 17 godzin wzrostów, potem wszystko stracone w ciągu kwadransa. Łatwo przyszło, łatwo poszło ;) (Coindesk)

Wzrosty bitcoina z ostatniego tygodnia bardzo przypominały ostatnią wzrostową falę hossy z 21017 roku. Była to niemal pionowa ściana w górę. Wyraźnie było widać na rynku, że powrócił efekt FOMO (z ang. fear of missing out), czyli strach przed tym, że inwestorów ominą wzrosty na bitcoinie. Inwestorzy, bojąc się, że „pociąg” z zyskami odjedzie, coraz szerszą rzeszą kupowali bitcoiny. Takie doświadczenie panowało właśnie w ostatnim kwartale 2017 roku, powodując ekspresowe windowanie kursu bitcoina.

Tego typu gwałtowne wzrosty zawsze kończą się równie gwałtownymi spadkami. Choć przyznam, że nie spodziewałem się takiej skali gwałtowności. Przypominam, że wystarczył kwadrans, by kurs bitcoina znalazł się blisko 2 tys. dolarów niżej. W skali procentowej to spadek o blisko 15%. Wcześniej bitcoin potrzebował 17 godzin, żeby zyskać te 2 tys. dolarów (co i tak jest ekspresowym tempem wzrostów).

Jeśli nie znajdzie się jakieś inne, szczególne wyjaśnienie, to by oznaczało, że przez kilka pierwszych miesięcy mieliśmy na bitcoinie fazę akumulacji kryptowaluty przez dużych inwestorów, a w ostatnim czasie jazda bez trzymanki w górę została zafundowana przez drobnych inwestorów, którzy zorientowali się wreszcie, że trend się odwrócił i za wszelką cenę chcieli wziąć udział we wzrostach. Równocześnie duzi inwestorzy zaczęli fazę dystrybucji bitcoinów. Sytuację tę potwierdzałby fakt, że na wielu giełdach kryptowalutowych zanotowano w środę rekordowo wysokie wolumeny obrotu. Jeśli tak faktycznie mieliśmy do czynienia z fazą dystrybucji, to na pewien czas powinniśmy zapomnieć o wzrostach na bitcoinie.

Marcin Dziadkowiak

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 arces

A wielu już go uśmierciło a tu proszę... dobrze nie słuchać innych i nauczyć się grać, dzięki czemu kilka sztuk leży odłożone w sejfach24 tam się nikt nie włamie przynajmniej. A i lokata tyle mi nie da co krypto

! Odpowiedz
0 8 stanislaw2200

Nie od dziś wiadomo że krypto waluty są lepszymi aktywami spekulacyjnymi niż realnymi walutami.

! Odpowiedz
0 19 niepelnosprawny_org

wyglada na jeszcze wieksza niestabilnosc niz kiedys, ida w strone totalnego toto lotka, ruskiej ruletki....

! Odpowiedz
5 3 hfjdj

Wystarczy kupic i trzymac. dlugoterminowo przeciez trend kest staly.

! Odpowiedz
2 14 jes

Pieniądze płyną z Rosji, może z Iranu. Taka pralnia ale do 20k dojdzie. I tak wychodzi taniej niż koszt starych metod prania pieniędzy.

! Odpowiedz
11 21 tomwak

Co jakiś czas ktoś kto kontroluje tę piramidę sprawdza jakie jest zainteresowanie lub chce wciągnąć większą liczbę baranów do BT. Tyle wokół tego szumu ale ja nie widziałem aby ktokolwiek czymś takim płacił. Chyba tylko przemytnicy wymieniają BT za towar :)

! Odpowiedz
13 3 hfjdj

Cos cie saczypie ten btc skoro wyzywasz to od piramidy.

! Odpowiedz
3 24 araghorn_mk

Ale jaki krach? zwykle odreagowanie 15% w dół po wzroscie 50% w ciagu paru tygodni.

! Odpowiedz
3 32 karbinadel

Jak to co się dzieje? Zwyczajne łowienie leszczy

! Odpowiedz
4 61 zzibi2

Hehe
ktoś podbija cenę skupując a potem sprzedaje te śmieci, jak w przypowieści:

Kiedyś, dawno temu, w jednej wiosce pojawił się nieznany wcześniej kupiec i ogłosił jej mieszkańcom, że chce kupić od nich małpy i daje 10$ za każdą sztukę.
Miejscowi wieśniacy, widząc dookoła wiele małp, udali się do dżungli i zaczęli je wyłapywać. Tym sposobem kupcowi udało się kupić setki małp, płacąc 10$ za sztukę, i kiedy stado małp zaczęło się gwałtownie kurczyć, wieśniacy zaprzestali ich wyłapywania.

Wówczas nasz kupiec oznamił, że od tej pory będzie płacić 20 $ za 1 małpę. Ta podwyżka ceny wyrażnie zmotywowała wieśniaków i zaczeli oni ponownie polować na małpy. Ale wkrótce potem znów okazało się, że stado małp w dżungli uległo dalszemu zmniejszeniu i rozczarowani wieśniacy wrócili z polowania do swych chat.

Nasz kupiec ponownie podwyższył cenę do 25 $ za sztukę, ale dostępnośc małp w dżungli była tak ograniczona, że trudno było je nawet zobaczyć, a o złapaniu nie było co marzyć. To spowodowało, że kupiec ogłosił kolejna podwyżkę – aż do 50 $ za sztukę.

Po ogłoszeniu ostatniej podwyżki, kupiec musiał wyjechać do miasta w sprawach biznesowych. W jego imieniu skupem małp zajął się jego asystent, który wykorzystując nieobecność kupca, przedstawił wieśniakom swoją propozycję biznesu. Powiedział: zobaczcie, jak wiele małp zgromadził kupiec w tych klatkach. Mogę je wam sprzedać po 35 $ za sztukę, a kiedy kupiec wróci z miasta, będziecie mogli mu je odsprzedać za 50 $ od sztuki.

Wieśniacy zaczęli gromadzić wszystkie swoje oszczędności i kupili wszystkie małpy, zgromadzone w klatkach kupca.

Później, już nigdy nie dane im było zobaczyć ani kupca, ani jego asystenta. Tylko małp wkoło było zatrzęsienie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
USD/PLN 0,05% 3,7896
2019-07-22 01:42:00
EUR/PLN 0,03% 4,2508
2019-07-22 01:38:00
EUR/USD -0,02% 1,1218
2019-07-22 01:42:00
CHF/PLN 0,10% 3,8557
2019-07-22 01:42:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil