REKLAMA

"Mój Prąd" sfinansował już panele słoneczne za 2 mln zł

Dominika Florek2019-09-24 10:21redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-09-24 10:21
fot. Mario Anzuoni / Reuters

Blisko 2 mln zł wydano na dofinansowanie paneli słonecznych w ciągu trzech tygodni programu „Mój Prąd". Środki na 394 zaakceptowanych wniosków zaczerpnięto z 1 mld zł. Takim budżetem dysponuje projekt.

Z budżetu programu „Mój Prąd” wypłacono już prawie 2 mln zł na dotacje instalacji fotowoltaicznych. To najnowsze statystyki, które Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przedstawił 23 września 2019 roku. W budżecie projektu pozostało 998 mln zł na dofinansowania. Od startu programu we wrześniu do Ministerstwa Energii wpłynęło 690 wniosków.

Idziemy w dobrą stronę

Jak podaje NFOŚiGW, w ciągu 3 tygodni działania programu „Mój Prąd” Ministerstwo Energii zatwierdziło ok. 550 wniosków na dopłaty do budowy instalacji fotowoltaicznych, z czego prawie 400 zostało wypłaconych. 

Licznik programu "Mój Prąd" / fot. http://nfosigw.gov.pl/moj-prad/ / NFOŚiGW

Zgodnie ze statystykami przedstawionymi przez resort, budowa instalacji fotowoltaicznych z zaakceptowanych wniosków przyniesie redukcję emisji dwutlenku węgla o prawie 1,9 mln kg. Moc zainstalowanych urządzeń to 2 301,40 kW

Przypominamy, że wciąż trwa pierwszy nabór do programu „Mój Prąd”. Jest on adresowany do gospodarstw domowych korzystających z własnych źródeł energii. Zakłada dofinansowanie 50% kosztów związanych z budową instalacji fotowoltaicznych z górnym limitem 5 tys. zł (brutto). O tym, jakie dokumenty należy dołączyć do wniosku oraz gdzie można pobrać formularz, pisaliśmy tutaj.

Jak grzyby po deszczu

Rynek budowy instalacji fotowoltaicznych rośnie w błyskawicznym tempie. Jak podało ministerstwo, liczba mikroinstalacji zwiększyła się z ok. 16 tys. w 2016 do ok. 85,6 tys. w I kwartale 2019 r. - Według szacunków z programu „Mój Prąd” może skorzystać około 200 tys. osób - mówił minister edukacji Krzysztof Tchórzewski.

Program „Mój Prąd” jest częścią tzw. zielonej polityki. Jak podaje WysokieNapiecie.pl, do 2020 roku Polska w ramach dyrektywy Parlamentu Europejskiego musi osiągnąć:

  • 20 proc. udział energii pochodzącej z odnawialnych źródeł w ogólnym zużyciu energii,
  • poprawę efektywności energetycznej o 20%,
  • ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, o co najmniej 20% w stosunku do poziomu z 1990 roku.

Niewywiązanie się z realizacji planu może wiązać się z nałożeniem przez Komisję Europejską tzw. transferu statystycznego. Taka sytuacja miała miejsce w Luksemburgu, który zmuszony był do zakupienia energii odnawialnej zagranicą. Ministerstwo Energii podaje, że zamierza osiągnąć 15 proc. udziału energii z OZE w końcowym zużyciu energii brutto do 2020 r. Kolejne cele zaplanowane są na 2030 rok oraz 2050 rok. 

Źródło:
Dominika Florek
Dominika Florek
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Doktorantka na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się tematyką konsumencką, śledzi także nowości w sektorze MSP. Monitoruje ofertę produktów bankowych dla firm, przygotowując rankingi kont dla przedsiębiorców.

Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
rumuns
"Według szacunków z programu „Mój Prąd” może skorzystać około 200 tys. osób - mówił minister edukacji Krzysztof Tchórzewski."
Serio edukacji???

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki