REKLAMA

Posłowie KO pytają o fundusz sprawiedliwości

2020-07-06 11:57
publikacja
2020-07-06 11:57
Sejm RP

Dlaczego fundusz sprawiedliwości w znikomym stopniu służy pomocy ofiarom przestępstw, a pieniądze są wydawane na wsparcie partyjnej działalności - pytali w poniedziałek posłowie KO Barbara Nowacka i Arkadiusz Myrcha.

"Chcielibyśmy zadań pytanie ministrowi (sprawiedliwości) Zbigniewowi Ziobrze, co takiego stało się, że z funduszu sprawiedliwości, którego zadaniem jest pomoc ofiarom przestępstw, utworzył fundusz Prawa i Sprawiedliwości, który w stopniu znikomym – w porównaniu z innymi nakładami – realnie pomaga ofiarom przestępstw" – powiedziała w poniedziałek Nowacka.

Dodała, że "sprawa ponownie staje się głośna, kiedy dowiadujemy się, że ofiary pedofila, ułaskawionego przez Andrzeja Dudę, ubiegały się o to ułaskawienie i uchylenie zakazu zbliżania się dla sprawcy czynów pedofilnych na osobie małoletniej z najbliższej rodziny, z powodów ekonomicznych".

Pytała, "dlaczego ta rodzina, jak tysiące innych rodzin, które padają ofiarą przemocy, jest pozostawiona sama sobie bez pomocy", a "pieniądze bardzo często służą nie pomocy ofiarom, tylko celom kampanijnym".

Pytała, dlaczego konkurs na 50 ml zł na systemową pomoc ofiarom przestępstw "wygrywa nie doświadczona fundacja, np. Dajemy Dzieciom Siłę czy inne podmioty, które od lat zajmują się pomocą dzieciom, tylko fundacja prowadzona przez człowieka, który nie tak dawno był egzorcystą i wsławił się wysyłaniem SMS-ów do szatana".

Dodała, że w ostatnich latach, kiedy funkcję ministra sprawiedliwości sprawuje Zbigniew Ziobro, "organizacje, które realnie pomagały kobietom-ofiarom przestępstw, nie dostają dofinansowania z budżetu państwa lub dostają je w stopniu znacznie pomniejszonym"; są też celem "instytucjonalnych ataków" ze strony resortu sprawiedliwości. Jako przykład podała Centrum Praw Kobiet i lubuskie stowarzyszenie Baba.

"Chodzą słuchy, że pan minister inwestuje w różne rzeczy, pada nawet pytanie o zakup Pegasusa – narzędzie do inwigilacji" – przypomniała.

Myrcha zaznaczył, że "do dzisiaj nie usłyszeliśmy wyjaśnienia, dlaczego 25 mln zł zostało przekazanych do CBA na fundusz niejawny". Za zasadne uznał "pytania stawiane od miesięcy, co zostało kupione za te pieniądze" i wśród zakupów był program do inwigilacji Pegasus.

Według Myrchy fundusz niosący pomoc ofiarom przestępstw i osobom skazanym, które po zakończeniu kary potrzebowały pomocy ze strony państwa od 1997 r. "działał bardzo dobrze bez względu na to, jaka ekipa rządziła". "Wszystko skończyło się 2017 roku, kiedy minister Ziobro zamknął tak naprawdę działalność funduszu(…) i został powołany quasi polityczny, quasi partyjny fundusz sprawiedliwości" – dodał.

"Już pierwsze lata pokazały, że ten fundusz ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego, w większości te pieniądze były przekazywane do organizacji powiązanych z środowiskiem politycznym ministra Ziobry albo finansowały wyłącznie działalność podmiotów, które znajdują się na terenie okręgu wyborczego ministra Ziobry" – powiedział Myrcha.

Dodał, że do 2017 r. wszystkie wnioski były rozpatrywane w drodze konkursu, a każdy obywatel mógł uzyskać wgląd w dokumenty, "natomiast minister Ziobro bojąc się, jak większość polityków PiS, jawności i transparentności, wprowadził pełną uznaniowość". Dodał że w pierwszym roku stosowania nowych zasad blisko 60 dotacji na 40 mln zł przyznano z wolnej ręki, a każdego roku ok 300-400 mln zł jest wydawanych "w tajemniczych okolicznościach". Zapowiedział, że będzie się domagał od Ziobry wyjaśnień "w imieniu milionów Polaków, którzy zadają sobie pytania, dlaczego prezydent ułaskawia pedofila, a minister sprawiedliwości pieniądze dla ofiar przeznacza na wsparcie partyjnej działalności".

W poniedziałek kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski przytoczył informacje portalu OKO.press, według którego politycy PiS wydali ponad milion zł z funduszu sprawiedliwości na "partyjną imprezę" z udziałem Ziobry i byłego marszałka Sejmu Marka Kuchcińskigo (PiS).

W ubiegły piątek Ziobro oświadczył, że fundusz sprawiedliwości niesie pomoc "potrzebną w wielu miejscach" kraju. Poinformował, że 300 tys. zł z funduszu otrzymał Ośrodek Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych w Tomaszowie Mazowieckim (woj. łódzkie); zapowiedział wsparcie "szeregu szpitali woj. łódzkiego w ramach przeciwdziałania sytuacji pandemicznej". Przypomniał, że środki funduszu wspomagają OSP.

W ubiegłym tygodniu "Rzeczpospolita" podała, że pod koniec kadencji prezydent Duda ułaskawił mężczyznę skazanego m.in. za przestępstwo seksualne wobec małoletniej córki. Prezydent oraz wiceszef jego kancelarii Paweł Mucha wyjaśniali, że akt łaski dotyczył skrócenia zakazu zbliżania do osób pokrzywdzonych, o co wystąpiły one same, a mężczyzna karę więzienia już odbył.

Z zeznań córki mężczyzny i jej matki, konkubiny ułaskawionego, do których dotarła PAP, wynika, że obie świadomie pozwoliły mężczyźnie, by z nimi zamieszkał, choć obowiązywał go nadal sądowy zakaz kontaktów. Kobiety wskazały, że ich sytuacja finansowa była zła, gdy mężczyzna wyszedł z więzienia poprosiły go o pomoc. "Ojciec zgodził się i od 2016 roku zaczął nam pomagać" - zeznała córka i dodała, że od tego momentu ojciec się zmienił, "stał się innym człowiekiem". „Tata pracuje i pomaga nam w utrzymaniu, ja chcę, aby on nadal był z nami” – powiedziała do protokołu córka mężczyzny.(PAP)

autor: Jakub Borowski

brw/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki