Portugalia stoi w obliczu katastrofy demograficznej. Problemem jest nie tylko kurczące się społeczeństwo, ale też wyludnianie całych regionów.
Narodowy Instytut Statystyki w Lizbonie szacuje, że w 2060 roku Portugalia będzie miała o 2 miliony mniej obywateli, niż obecnie. Oznacza to, że w ciągu półwiecza populacja tego kraju skurczy się o jedną piątą. Ponad dwukrotnie zwiększy się natomiast liczba osób starszych. Demografowie alarmują, że już od lat 80-tych nie następuje w kraju odpowiednia zastępowalność pokoleń.
Ogromnym problemem staje się także wyludnianie portugalskiego interioru. Rzesza młodych ludzi wyjeżdża do dużych miast nad oceanem, gdzie łatwiej o pracę. Wiele wsi zamienia się w wyludnione pustynie, gdzie mieszka już tylko coraz mniej liczna grupa staruszków. Tradycyjnie rolniczy region Alentejo (czyt. alenteżu) stracił w ciągu ostatnich 50 lat prawie połowę populacji. Aż jedna czwarta mieszkańców Portugalii mieszka w aglomeracji lizbońskiej.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Adriana Bąkowska, Lizbona/jj


















































