REKLAMA

Polisy podzielą pacjentów

2013-06-03 06:11
publikacja
2013-06-03 06:11

Publiczne szpitale będą zarabiać na odpłatnym leczeniu, a prywatne sprzedawać własne ubezpieczenia - czytamy w Rzeczpospolitej.

Praca na kasie» Praca na kasie nie hańbi

Jak dowiedziała się gazeta, Polacy będą mieli możliwość kupienia dodatkowej polisy zdrowotnej także w prywatnych firmach medycznych. Byłoby to tzw. ubezpieczenie abonamentowe. Nad wprowadzającą je ustawą o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych pracuje Ministerstwo Zdrowia. Dzięki temu prawo sprzedawania dodatkowych polis miałyby nie tylko firmy ubezpieczeniowe, np. PZU, AXA czy Allianz, ale także centra usług medycznych, np. Lux-Med, Enel-Med czy Medicover.

Publiczne lecznice mają podpisywać kontrakty nie tylko z NFZ, ale także z ubezpieczalniami lub firmami abonamentowymi. Dzięki temu pacjent z polisą szybciej skorzysta np. z operacji w powiatowym szpitalu, za którą zapłaci jego ubezpieczyciel.

Reklama

Projekt tej ustawy ma być gotowy w 2014 r. Natomiast jeszcze w tym roku planowana jest nowela ustawy o działalności leczniczej. Umożliwi ona wszystkim lecznicom świadczenie usług komercyjnych. Ministerstwo chce w ten sposób przygotować grunt pod dodatkowe ubezpieczenia.

Więcej na http://www.rp.pl (PAP)

sto/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
markust71
Najlepiej nie myśleć tylko zasłaniać się konstytucją. Niestety najłatwiej jest myśleć (choć z tym myśleniem w większości przypadków to chyba przesada), że jak coś ma zapewniać komuś Państwo, to należy wszystkich zrównać z najniższym poziomem. łatwym do zmanipulowania tumanom łatwo jest wciskać ciemnotę, że na na jakąś operację czy Najlepiej nie myśleć tylko zasłaniać się konstytucją. Niestety najłatwiej jest myśleć (choć z tym myśleniem w większości przypadków to chyba przesada), że jak coś ma zapewniać komuś Państwo, to należy wszystkich zrównać z najniższym poziomem. łatwym do zmanipulowania tumanom łatwo jest wciskać ciemnotę, że na na jakąś operację czy zabieg trzeba czekać po kilka lat, bo się szpitale nie wyrabiają. Fakt jest taki, że pieniędzy z obowiązkowych składek przy debilnej polityce NFZ starcza na trzy miesiące działalności, a potem sale operacyjne muszą stać puste do następnego kontraktu w nowym roku. Wprowadzenie ubezpieczeń prywatnych jest jedynym sposobem, żeby wykorzystać "moce przerobowe" naszej tzw. publicznej służby zdrowia. W ten sposób skorzystają najzwyklejsi pacjenci, bo na leczenie tych, co ich stać na prywatne świadczenia, nie trzeba będzie wyciągać pieniędzy z publicznej kasy. Demagodzy i podobni Tobie komentatorzy zachowują się tak, jakby tych dopłacających do systemu miała być z połowa populacji i służba zdrowia w pierwszej kolejności nimi, bo za pieniądze, miała się zajmować, pozostałych przesuwając na koniec kolejki. Byłoby akurat zupełnie odwrotnie...
~qwer
heh niezje sie usmialem.
"moce przerobowe" wykorzystane w pelni.
co miesiac panstwo kradnie mi skladki na zusy i inne srusy, z ktorych praktycznie nic nie ma bo do specjalistow sa takie kolejki, ze trzeba rok czekac.
skoro prywatnie jest tak dobrze, niech mi oddadza te pieniadze, kazdy ubezpieczy sie prywatnie
heh niezje sie usmialem.
"moce przerobowe" wykorzystane w pelni.
co miesiac panstwo kradnie mi skladki na zusy i inne srusy, z ktorych praktycznie nic nie ma bo do specjalistow sa takie kolejki, ze trzeba rok czekac.
skoro prywatnie jest tak dobrze, niech mi oddadza te pieniadze, kazdy ubezpieczy sie prywatnie - bo na razie wyglada mi to na skok na kase - biedni łosie beda placic i nic nie beda miec, a bogatsi za pare groszy wiecej dostana dostep do tych "mocy przerobowych" naszej sluzby zdrowia :)

ja mam pytanie dlaczego lekarze i szpitale nie moga pracowac na etat, a sa rozliczane za kazda procedure medyczna.
jak ide do sklepu to nikt nie jest rozliczany, ze tego ile np. ubran mi poda do przymierzenia.
idzie na 8 godzin i pracuje. niewazne czy przyjdzie upierdliwa blondynka, ktora przymierzy 30 roznego rodzaju ubran, czy taka co kupi cos od razu - to sprzdawca i tak musi je obsluzyc tak samo.

w przychodniach nie moga leczyc bo im sie limity skonczyly, ale po 6h na dupie moga siedziec - toz to stracony czas - rownie dobrze mogli by wykonywac swiadczenia.
markust71 odpowiada ~qwer
"...co miesiac panstwo kradnie mi skladki na zusy i inne srusy..." - miej pretensje do Państwa. W końcu wybierasz tych, co o tym decydują.
"...z ktorych praktycznie nic nie ma bo do specjalistow sa takie kolejki, ze trzeba rok czekac..." - kolejki są z tego, że "ukradzionych" pieniędzy starcza na
"...co miesiac panstwo kradnie mi skladki na zusy i inne srusy..." - miej pretensje do Państwa. W końcu wybierasz tych, co o tym decydują.
"...z ktorych praktycznie nic nie ma bo do specjalistow sa takie kolejki, ze trzeba rok czekac..." - kolejki są z tego, że "ukradzionych" pieniędzy starcza na opłacenie przyjęcia trzech pacjentów dziennie, zamiast trzydziestu.
"...kazdy ubezpieczy sie prywatnie..." - problem w tym, że niewielu ubezpieczy się prywatnie, większość przeżre to, czego im się przymusowo nie zabierze; z odkładaniem na emeryturę podobnie.
"...a bogatsi za pare groszy wiecej dostana dostep..." - myślenie maluczkich - nie dać tym, co ich na to stać, żeby przypadkiem nie mieli lepiej... Tylko oni ciężko na to pracują, muszą zarobić na siebie, rodziny i jeszcze innym dają pracę.
"...nikt nie jest rozliczany, ze tego ile np. ubran mi poda..." zdziwiłbyś się, jak często jest to brane pod uwagę. Zwykły pracobiorca tego nie zrozumie, ale to nie grzech.
"...idzie na 8 godzin i pracuje..." - nie oszukujmy się. Większość idzie na osiem godzin DO PRACY, a nie PRACOWAĆ. Niestety prawo pracy takich chroni. premiuje przebywających w pracy, a nie pracujących.
"...dlaczego lekarze i szpitale nie moga pracowac na etat..." a może lepiej zająć się sobą, a nie zaglądać innym w papiery ? Etat, to najgorsza forma zatrudnienia z powodów, o których wspomniałem w poprzednim akapicie. Wynagradzanie za za efekty, czy choćby ilość "obsłużonych" pacjentów jest rozwiązaniem lepszym niż płacenie każdemu zatrudnionemu za obecność zgodnie z harmonogramem czasu pracy.
"...w przychodniach nie moga leczyc bo im sie limity skonczyly, ale po 6h na dupie moga siedziec..." - widzisz, jak chcesz, to myślisz. A ja chciałbym pójść tam w ciągu tych bezprodukcyjnych sześciu godzin, zapłacić za to, czego potrzebuję, i nie mogę, bo głupie prawo stanowione przez przygłupów, którzy niczego przydatnego nie potrafią i biorą się za politykę, zrównuje wszystkich z ziemią... żeby tylko zwykły robol nie miął gorzej...
~fytf
a reszta do piachu. pytaniue tylko gdziie konstytucja i równe traktowanie pacjeta. to nie przejdzie

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki