REKLAMA
TYLKO U NAS

Nvidia traci na giełdach. „Zimny prysznic" i "fundamentalne nieporozumienie"

2025-01-27 13:03, akt.2025-01-27 15:49
publikacja
2025-01-27 13:03
aktualizacja
2025-01-27 15:49

Debiut chińskiego modelu sztucznej inteligencji DeepSeek wywołał zamieszanie na światowych giełdach. Mocno oberwały akcje Nvidii – firmy uważanej za głównego dostawcę infrastruktury dla branży AI. Analitycy piszą w komentarzach z jednej strony o zimnym prysznicu, a z drugiej o fundamentalnym nieporozumieniu.

Nvidia traci na giełdach. „Zimny prysznic" i  "fundamentalne nieporozumienie"
Nvidia traci na giełdach. „Zimny prysznic" i  "fundamentalne nieporozumienie"
fot. CFOTO/Forum /

Początek tygodnia przyniósł silne przeceny na giełdach azjatyckich oraz w Europie. Inwestorzy obawiają się, że rozwój sztucznej inteligencji — dotychczas napędzany ogromnymi inwestycjami w infrastrukturę — może nie przebiegać tak, jak do tej pory zakładano.

Papiery Nvidii obok giełdy w Nowym Jorku notowane są także na parkietach w Europie, w tym w Warszawie na GlobalConnect. Kurs wyrażony w polskich złotych spadał w poniedziałek po południu o ponad 14,3 proc. do 504,60 zł i był najniżej od 8 października, kiedy pierwszy raz przekroczył poziom 500 zł za akcję. Akcje Nvidii są na tym rynku od 8 lipca 2024 r.

Na giełdzie we Frankfurcie akcje Nvidii spadały w okolicy 12 proc., do 121 euro za akcję, choć w ciągu dnia zaliczyły poziom nawet 116,80 euro, co oznaczało przecenę o 15,3 proc. Na giełdzie w Londynie, gdzie kurs jest notowany w dolarach, akcje traciły około 12,7 proc. do 126,70 dol. za akcję.

W handlu przed sesyjnym (tzw. pre‑market) na Wall Street kurs Nvidii zniżkował o ok. 11,4 proc. do 126,45 dol. za akcję. Po otwarciu rynku kasowego w USA kurs Nvidii spadł do 123,64 dolarów, czyli o 13,3 proc. Oznaczało to wymazanie 465 mld dol. kapitalizacji rynkowej - najwięcej w odniesieniu do pojedynczej spółki na jednej sesji w historii.

tradingeconomics.com


Skąd obawy wokół DeepSeek?

Chiński start-up DeepSeek udostępnił asystenta AI, którego koszt wytrenowania miał wynieść zaledwie 5,6 mln dolarów. Tak niski koszt — w porównaniu z szacowanymi setkami milionów dolarów, jakie do tej pory wydawano na trenowanie największych modeli językowych (np. ChatGPT, Llama) — postawił pod znakiem zapytania dotychczasową skalę nakładów koniecznych do tworzenia zaawansowanych systemów AI.

  • „Nowa gorączka złota”: Nvidia określana była przez analityków jako dostawca tzw. „kilofów i łopat” w erze rewolucji AI.
  • Spadek kosztów: Jeżeli faktycznie można trenować zaawansowane modele za ułamek dotychczasowych kwot, pojawia się pytanie o przyszły popyt na najnowsze układy GPU, w tym kartę Blackwell zapowiadaną przez Nvidię.

Komentarze analityków

Głos Pictet Asset Management 

„Wciąż nie znamy szczegółów i nic nie zostało w 100% potwierdzone w odniesieniu do tych twierdzeń (m.in. koszty inwestycji w DeepSeek – przyp. red.), ale jeśli rzeczywiście nastąpił przełom w kosztach szkolenia modeli z ponad 100 mln dolarów do tej rzekomej kwoty 6 mln dolarów, to w rzeczywistości jest to bardzo korzystne dla produktywności i użytkowników końcowych AI, ponieważ oznacza niższy koszt dostępu” – powiedział Jon Withaar, starszy menedżer w Pictet Asset Management, cytowany przez Reutersa.

„Czy w krótkim okresie jest to negatywne dla Nvidii? Tak, ponieważ oczekiwania wobec Blackwell są bardzo wysokie, a pozycjonowanie w całym łańcuchu dostaw AI długoterminowe. Jednak ostatecznie wszystko, co obniża koszty wdrożenia AI, jest korzystne dla produktów i aplikacji związanych z AI, jak również dla osób korzystających z narzędzi AI — a ta grupa stale rośnie” – dodaje Withaar.

"Ale zobaczymy – diabeł tkwi w szczegółach, a jak można się domyślać, chiński model będzie kontrowersyjny w wielu zastosowaniach. Mimo to jest to zimny prysznic i dawka realizmu dla sektora, który prawdopodobnie tego potrzebował” – komentuje.

Rynek kwestionuje dotychczasową narrację 

„Jest zrozumiałe, że inwestorzy zaczynają kwestionować narrację, która dotychczas napędzała cały rynek… Rynek, który jest bardzo rozgrzany, więc inwestorom nie potrzeba wiele, aby zdecydować się na realizację zysków”
George Lagarias, strateg inwestycyjny w Forvis Mazars.

Koszty trenowania AI – fakty i mity

Jednym z wątków budzących największe kontrowersje jest rzekome 5,6 mln dolarów kosztu wytrenowania DeepSeek:

  • Zespół Bernsteina wskazuje, że poniedziałkowa panika to efekt „fundamentalnego nieporozumienia dotyczącego kwoty 5 mln dol.”
  • Dokładna kalkulacja: Owa kwota bazuje na przyjętym koszcie około 2 USD za godzinę pracy każdej karty GPU w infrastrukturze chmurowej, jednak nie odzwierciedla innych wydatków (badania nad architekturami, algorytmami, obróbką danych).
  • Peel Hunt dodaje, że DeepSeek trenowano w sumie niecałe 3 miliony godzin pracy GPU, co przy takich założeniach kosztowych przekłada się na trochę ponad 5 mln dolarów. Dla porównania — analitycy szacują, że najnowszy kluczowy model AI od Mety pochłonął 60-70 mln dolarów.

Premiera chińskiego modelu sztucznej inteligencji DeepSeek sprowokowała inwestorów do przewartościowania dotychczasowych założeń co do kosztów rozwoju AI. W efekcie na rynkach finansowych pojawiły się obawy o skalę przyszłych inwestycji w drogie układy GPU i infrastrukturę obliczeniową, co uderzyło przede wszystkim w Nvidię.

Niezależnie od krótkoterminowych spadków i realizacji zysków, większość ekspertów twierdzi jednak, że każda innowacja obniżająca koszty rozwoju AI będzie korzystna długoterminowo — tak dla producentów sprzętu, jak i całej branży AI, która wciąż dynamicznie się rozwija.

Michał Kubicki

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (26)

dodaj komentarz
jas2
Wygląda na to, że nawet przy użyciu niewielkiej ilości kart (graficznych, obliczeniowych), da się zrobić rodzimą sztuczną inteligencję. Obecne embargo nałożone na Polskę nie powinno w tym przeszkodzić.
po_co
Bardzo dobrze, że firmy z USA mają konkurencję, źle natomiast że swoją szansę ciągle przesypia Europa.
Nasze elity jak zwykle rozpoczęły od regulacji zamiast od stymulowania rynku, teraz jak świat jest kilka kroków przed nami, liderzy europejscy zastanawiają się czy to aby dobry moment aby kontynuować dobijanie przemysłu, w Europie
Bardzo dobrze, że firmy z USA mają konkurencję, źle natomiast że swoją szansę ciągle przesypia Europa.
Nasze elity jak zwykle rozpoczęły od regulacji zamiast od stymulowania rynku, teraz jak świat jest kilka kroków przed nami, liderzy europejscy zastanawiają się czy to aby dobry moment aby kontynuować dobijanie przemysłu, w Europie czy może warto przerwać.

Dla nas zdecydowanie bardziej martwiące powinno być to co dzieje się w UE.

Sami zobaczcie, wystarczy kilka lat pracy, kilkaset milionów dolarów i Chiny stają w szranki z biznesami zza oceanu.
Co prawda w dziedzinie Sztucznej Inteligencji Chiny rozwijają się już od wielu lat ale nie były to Wielkie Modele Językowe tylko raczej modele służące do analizy obrazu.

My tu mamy poważniejsze problemy, Europa od dziesięcioleci pracuje nad systemem nawigacji - i nic z tego nie wyszło, od lat pracujemy nad własnym procesorem - też nic, rozwój półprzewodników - oddaliśmy za darmo, teraz przegrywamy na gruncie rozwiązań, które będą masowo stosowane jeszcze pierwszej połowie tego wieku.

Bardzo bym chciał potrząsnąć tymi wszystkimi ludźmi, którzy wciąż głęboko wierzą w to, że dla Europy najważniejsze kwestie to Zielony Ład, LGBTQA+ i aborcja, czuję się trochę jak w wiekach średnich kiedy zakazywano czytania ksiąg naukowych i wciskano ciemnemu ludowi, że świnia musi zginąć na stosie bo dokonała zbrodni z premedytacją.
Mam wrażenie, że ludzie o poglądach lewicowych są ślepi na wszystkie dokonania ludzkości i już nie potrafią doczekać się tego obiecanego grill, tyle że im obiecano pieczonego arbuza, który jest "takim wegańskim łososiem".

Ja piernicze, jeszcze 40 nie dobiłem, a jakich ja czasów dożyłem - jak za pół wieku opowiem to wnukom to pomyślą, że dziadkowi do głowy strzeliło bo zdrowy na umyśle człowiek by tego nie wymyślił, no cóż to się zdrową pomylą :D
jas2
"od lat pracujemy nad własnym procesorem - też nic, rozwój półprzewodników - oddaliśmy za darmo"

O dziwo ASML, produkująca linie technologiczne do produkcji najnowocześniejszych procesorów, jest firmą europejską. Ale procesorów w Europie nie produkujemy.
po_co odpowiada jas2
Chcąc być szczerym to nie do końca, mamy w Europie kilka placówek front-end i back-end ale nie mam na myśli produkcji mikrokontrolerów.
To też istotny obszar rozwoju półprzewodników i rynek jest ogromny ale to nie jest dziś tak zwany "game changer".

Europa od jakiegoś czasu rozwija projekt EPI ale to dziecko nie
Chcąc być szczerym to nie do końca, mamy w Europie kilka placówek front-end i back-end ale nie mam na myśli produkcji mikrokontrolerów.
To też istotny obszar rozwoju półprzewodników i rynek jest ogromny ale to nie jest dziś tak zwany "game changer".

Europa od jakiegoś czasu rozwija projekt EPI ale to dziecko nie potrafi się urodzić.

My potrzebujemy realnej alternatywy dla produktów z Chin i produktów z USA, tak aby w razie potrzeby móc zastosować własne układy.
Na razie kluczowi gracze to NVIDIA, Intel, AMD, Qualcomm, w Chinach Huawei, a w Europie mamy STM, NXP i Nordic Semiconductor, a na tym poziomie USA może wystawić chociażby Microchip czy Analog Devices albo Texas Instruments, które również ma swoją linię procesorów sygnałowych i mikrokontrolerów.

ASML to bardzo wartościowa, ba... kluczowa firma, ale w Europie nie ma warunków aby wykorzystać jej potencjał i to jest problem.
romulus6
Zawsze musi być coś co spowoduje, że bańka pęknie.
iluminata_4
Chiny już od 10 lat są przed USA technologicznie.
jas2
W niektórych dziedzinach tak, w innych odwrotnie. Ale 10 lat chyba nie ma w żadnej dziedzinie i w żadną stronę.
od_redakcji
Bicie piany zawsze kończy jej oklapnieciem
od_redakcji
Bicie piany na piasku, zawsze kończy się zmyciem przez fale.
jag63
Chińczycy teraz powinni pójść za ciosem.

Chiński konkurent dla muskowego iksa będzie ożywczym zimnym prysznicem dla elonka.

.

Powiązane: Sztuczna inteligencja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki