Nieznane plany ITI
INWESTORZY NIEUFNI WOBEC OPTIMUSA
Po podpisanej w ubiegłym tygodniu umowie dotyczącej sprzedaży ITI Holdings kontrolnego pakietu akcji Optimusa, notowania spółki spadały aż do wczorajszego popołudnia, by dopiero na zakończenie sesji - prawdopodobnie pod wpływem dobrego otwarcia na Nasdaq - gwałtownie skoczyć w górę. Na zamknięciu wtorkowych notowań akcje Optimusa kosztowały 68,90 zł, o 4,4 proc. więcej niż w poniedziałek.
Mimo wzrostu notowań, spółka nie ma najlepszej opinii wśród inwestorów. Powód? Dla rynku nie do końca są jasne zamiary inwestora strategicznego w Optimusie - ITI Holdings. Dodatkowo tuż po transakcji został wymieniony prawie cały zarząd Optimusa, z jego prezesem Dariuszem Dąbskim na czele, co dodatkowo pogłębiło atmosferę niepewności.
W podpisanej późnym wieczorem 28 lutego br. umowie BRE Bank i Zbigniew Jakubas sprzedali ITI Holdings 1.756.190 akcji, co stanowi 25 proc. kapitału akcyjnego i daje 61,6 proc. głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Optimusa.
Dwa dni później rada nadzorcza spółki odwołała jej prezesa, Dariusza Dąbskiego, oraz Leszka Kusala, wiceprezesa.
Inwestorów zaniepokoiło odwołanie zarządu, który był oceniany pozytywnie, jako kompetentny i posiadający jasno wytyczone kierunki rozwoju spółki - powiedział PG Jarosław Pasternak, analityk BDM PKO BP. Przyczyny dymisji nie zostały podane oficjalnie; ponieważ zbiegła się ona w czasie z transakcją z ITI Holdings, można ją kojarzyć z porozumieniem zawartym między holdingiem a BRE Bankiem i Zbigniewem Jakubasem - dodała Benita Mikołajewicz, analityk Wood & Company.
Według niej, nieufność inwestorów wobec Optimusa wynika z niejasnej przyszłości spółki. Nowy zarząd nie wypowiedział się - bo nie miał jeszcze na to czasu - co zamierza robić z Optimusem - powiedziała PG. Kolejna przyczyna niepewności dotyczy ITI Holdings, gdyż nie wiadomo, jakie plany ma on wobec Onetu. Do tej pory ani jedno słowo ze strony ITI na ten temat nie padło - powiedziała.
S.K.


























































