REKLAMA

Nad akcjami Columbusa przygasło słońce

2021-06-08 14:40
publikacja
2021-06-08 14:40
Nad akcjami Columbusa przygasło słońce
Nad akcjami Columbusa przygasło słońce
fot. Sophon-Nawit / / Shutterstock

Propozycje zmian w prawie dotyczące rozliczeń prosumentów ciążą Columbusowi. Notowania lidera branży wyraźnie spadają już drugą sesję z rzędu.

Spadkiem o 6,3 proc. zakończył poniedziałkową sesję notowany na rynku NewConnect Columbus. Dziś spółka traci kolejne 4 proc. W sumie w niecałe dwie sesje giełdowa wartość spółki spadła o blisko 0,3 mld zł.

To reakcja inwestorów na zapowiedzi zmian w przepisach. Resort klimatu chce zmienić mechanizm rozliczania nadwyżek wyprodukowanej przez system energii. Obecnie gospodarstwa domowe oddają je do sieci, a następnie mogą bezpłatnie odebrać do 80 proc. oddanej wcześniej energii w czasie, gdy panele słoneczne nie pracują albo produkują zbyt mało prądu. Według zapowiedzi rządzących właściciele paneli słonecznych, którzy wejdą na rynek od 2022 r., nadwyżki prądu będą sprzedawali firmom zajmującym się handlem energią. Sprawę opisywała m.in. "Rzeczpospolita".

fot. / / Bankier.pl

- Gospodarstwo domowe, zużywające w domu jednorodzinnym 4,5 MWh energii elektrycznej rocznie. Bez fotowoltaiki za tę ilość energii zapłaciłoby w tym roku nieco ponad 3 tys. zł. Z instalacją fotowoltaiczną o mocy 5,5 kW roczne rachunki za prąd (w taryfie G11) spadłyby jej do niespełna 100 zł. Oczywiście w obecnym systemie net-meteringu. Po zmianie systemu rozliczeń, przy uwzględnieni dzisiejszych stawek, taka rodzina, wyposażona w taką samą instalację fotowoltaiczną, zaoszczędzi już tylko ok. 1 tys. zł na energii zużywanej bezpośrednio ze swojej instalacji fotowoltaicznej, pozostałą energię będzie musiała kupić za ok. 2 tys. zł (po 67 gr/kWh), z czego ze sprzedaży nadwyżek generowanych we własnej mikroinstalacji po cenie ustawowej (26 gr/kWh) odzyska niespełna połowę - wylicza WysokieNapięcie.pl

Spadek opłacalności inwestycji może uderzyć w rozpędzony rynek fotowoltaicznych mikroinstalacji, którego Columbus jest liderem. To właśnie te obawy wyceniają inwestorzy, czego efektem są dzisiejsze i wczorajsze spadki papierów spółki na giełdzie.

Warto dodać, że do sprawy na twitterze odniósł się prezes Columbusa, Dawid Zieliński. - Dla mnie fair byłoby z pkt widzenia wszystkich: 1 lipca wyłączamy opusty > włączamy MojPrad3.0 tylko na Mikro magazyny energii > każdy zadowolony. Czekanie do końca roku jest bez sensu, dotacje na PV tez. @MKiS_GOV_PL.Inaczej chaos ogarnie swiat - poinformował na twitterze Zieliński. 

Nabór do trzeciej edycji programu “Mój Prąd” dla osób fizycznych – przyszłych prosumentów potrwa od 01.07.2021 r. do 20.12.2021 r. lub do wyczerpania środków przeznaczonych na ten cel. Program ma promować mikroinstalacje i jego uczestnicy nie zostaliby objęci nowymi zasadami rozliczeń. Jednocześnie rozpoczęcie nowego systemu rozliczeń od początku przyszłego roku dla nowych prosumentów, zapowiada gwałtowne hamowanie rozgrzanego rynku.

Propozycja magazynów energii pada nieprzypadkowo. Warto zauważyć, że o ile fotowoltaiczna rewolucja to jeden z najbardziej udanych elementów powolnie idącej polskiej transformacji energetycznej, o tyle wiele jest też z nią problemów. Jeden z nich to nieregularnie pracujące mikroinstalacje, które obciążają nieprzystosowaną do ich obsługi infrastrukturę. Magazyny energii mogłyby pomóc nieco okiełznać ten problem.

Dodajmy też, że w rządowym projekcie Polityki energetycznej Polski do 2040 r. czytamy iż nastąpi istotny wzrost mocy zainstalowanych w fotowoltaice do: ok. 5-7 GW w 2030 r. i ok. 10-16 GW w 2040 r. Ostatnie dwa lata przyniosły wzrost o 4 GW. Zaciąganie hamulca i z tego punktu widzenia wydaje się nieprzypadkowe. Wydaje się również iż obawy te już wcześniej rysowały się na notowaniach Columbusa, który po gwałtownej hossie, ostatnie miesiące na giełdzie miał wyraźnie słabsze.

AT

Źródło:
Tematy
Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (17)

dodaj komentarz
infinum
cały ten biznes fotowoltaiki, to takie łapanie się prawą ręką za lewe ucho - nic tu nie jest jak być powinno, od rachunku ekonomicznego zaczynając.

Poza tym, nie rozumiem dlaczego niby sieć energetyczna miałaby być zobowiązana do kupowania prądu od prosumentów, skoro jego parametry stabilności są takie beznadziejne.
cały ten biznes fotowoltaiki, to takie łapanie się prawą ręką za lewe ucho - nic tu nie jest jak być powinno, od rachunku ekonomicznego zaczynając.

Poza tym, nie rozumiem dlaczego niby sieć energetyczna miałaby być zobowiązana do kupowania prądu od prosumentów, skoro jego parametry stabilności są takie beznadziejne.

Albo jesteś w stanie zapewnić, że dostarczasz przewidywalny poziom produkcji energii i wtedy robimy z Tobą biznes, albo jesteś Mietkiem z panelami z dofinansowania i bez magazynu energii, na którym nie można polegać, bo puszcza produkcje energii w losowych momentach.

System energetyczny to nie zabawka, gdzie każdy Kowalski może mieć swoje zdanie i wpuszczać do niego energię, której nikt akurat nie potrzebuje. Jak ktoś ma prywatne panele na dachu, to jego sprawa co zrobi z nadmiarem energii.

Za to rząd powinien wprowadzić normy jakościowe i ilościowe dla takiego źródła energii i brać tylko taką energię, która te normy spełnia. A jak przestaje spełniać, to kara za zakłócenia systemu energetycznego - od razu by się Mirkom przestało marzyć eldorado na domowych panelach.

Oczywiście nie łudzę się, że kiedyś będzie normalnie - nie będzie, bo za dużo w tym polityki i lewych pieniędzy, a za mało rozsądku i dbania o wspólne dobro.
arzab
Obecnych prosumentów nie liczę ale dla około miliona przyszłych rząd nie potrafi (albo raczej nie chce) znaleźć kilkudziesięciu mln zł aby wyrównać domniemane straty energetyków ! Potrafi za to bez mrugnięcia okiem kilka mld zł rocznie dopłacić do kilkudziesięciotysięcznej grupy górników ! I to jest prawdziwy Obecnych prosumentów nie liczę ale dla około miliona przyszłych rząd nie potrafi (albo raczej nie chce) znaleźć kilkudziesięciu mln zł aby wyrównać domniemane straty energetyków ! Potrafi za to bez mrugnięcia okiem kilka mld zł rocznie dopłacić do kilkudziesięciotysięcznej grupy górników ! I to jest prawdziwy poziom hipokryzji, zakłamania i obłudy tej nieudolnej ekipy !
adam.1983
milion x 1000 to miliard a nie kilkadziesiąt milionów
1984
Domniemane straty energetyków to pikuś. Sprawa jest bardziej skomplikowana i dalszy rozwój PV szybko doprowadziłby do energetycznej katastrofy. Po raz kolejny przypominam, że moc odbierana w każdej chwili musi byc taka sama jak moc dostarczana. Nadmierna produkcja jest równie szkodliwa jak zbyt mała. Polska przez większosć Domniemane straty energetyków to pikuś. Sprawa jest bardziej skomplikowana i dalszy rozwój PV szybko doprowadziłby do energetycznej katastrofy. Po raz kolejny przypominam, że moc odbierana w każdej chwili musi byc taka sama jak moc dostarczana. Nadmierna produkcja jest równie szkodliwa jak zbyt mała. Polska przez większosć roku potrzebuje 20 GW, a PV już w tym roku przeroczą 5 GW. W tym tempie ok. 2025r mogliśmy dojść do 20 GW co oznacza, że 100% energii pochodziłoby ze Słońca. A co z wiatrakami? Co z elektrociepłowniami które MUSZĄ produkować ciepłą wodę do CWU lub parę dla przemysłu? Kogoś trzeba wyłączyć, a z punktu widzenia całości pierwsi do odstrzału są prosumenci!

Nie oznacza to, ze nic sie nie da zrobić. Po pierwsze w opustach powinno być cos co z jednej strony zniecheci do oddawania energii z PV gdy na rynku jest nadpodaż. Po drugie zniechęci do odbioru "z magazynu" zima gdy brakuje energii. Najprostszym rozwiązaniem byłyby dynamiczne taryfy ale zarówno prosumentom jak i energetykom na nich nie zależy. Można też modernizować energetykę tak jak to zrobili Duńczycy którzy mogą wchłonąć bardzo duze nadwyżki produkcji. Ale tego nie zrobi sie rok lub dwa. W Danii ten proces trwał ok. 15 lat. Co ciekawe ruszyli swoje bogate d... dopiero wtedy gdy nadmiar prądu z wiatraków w 2005r omal nie rozwalił im systemu. Wcześniej podobnie jak my udawali, że prolemu nie ma.
demeryt_69
Cristoforo Colombo się w grobie przewraca, a kolo miał sporo za uszami :)
marszalek2020
4,5 MWh rocznie - to jest 12 KWh dziennie - to chyba jakiś rolnik z traktorem na baterie albo 12-sto osobowa rodzina, której głównym hobby jest prasowanie :)
Nie ma to jak dyskusja ekspertów :))
SZACUN ! :)
adam.1983
To jak najbardziej realne ta wartość to średnia roczna czyli z okresem grzewczym, dzisiaj prawie wszystko jest na prąd poza lodówką i pralką które od dawna takie był doszły kuchenki indukcyjne, pompy ciepła, klimy, suszarki do ubrań, zmywarki, itp.
Ja większości z tego sprzętu nie mam bo kuchenkę mam gazową, ogrzewam
To jak najbardziej realne ta wartość to średnia roczna czyli z okresem grzewczym, dzisiaj prawie wszystko jest na prąd poza lodówką i pralką które od dawna takie był doszły kuchenki indukcyjne, pompy ciepła, klimy, suszarki do ubrań, zmywarki, itp.
Ja większości z tego sprzętu nie mam bo kuchenkę mam gazową, ogrzewam dom drewnem a nie pompą ciepła, a gary myje ręcznie i dziennie zużywam około 5-6kwh czyli połowę tego co podali.
palestrina
no trzeba na skroić to trochę bardziej przesiebiorcze społeczeństwo, aby dac plebsowi.
samsza
Normalnie płaciłby 3100, teraz płaci 100, a po zmianie będzie płacił 1100.
Zawilej już nie dało się tłumaczyć...
tkn
bardzo niejasne: zaoszczedzi 1000 pozostale 2000 musi dokupic

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki