Do tej placówki trafiały archiwa likwidowanych firm i zakładów pracy. Były tam też udostępniane kartoteki płacowe i dokumentacja osobowa upadłych przedsiębiorstw.
| »Zdrojewski: archiwym w Milanówku nie będzie zlikwidowane |
Dotyczyło to firm, które nie miały środków na opłacenie komercyjnych archiwów. Dzięki temu tysiące ubezpieczonych mogło odnaleźć swoje świadectwa pracy i karty płac. Dopiero te dokumenty umożliwiły im udowodnienie prawa do emerytury, renty czy innych świadczeń.
Pisma do tej pory zgromadzone w Milanówku trafią do jednostki, która dopiero ma powstać. Chodzi o Archiwum Państwowe w Warszawie. Nowa jednostka będzie jednak je gromadzić tylko w przypadku stwierdzenia przez sąd niemożności opłacenia ich dalszego przechowywania.
Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Dziennik Gazeta Prawna"/vey/dyd
Źródło:IAR






















































