Policjanci coraz skuteczniej walczą ze złodziejami samochodów. Z roku na rok wzrasta wykrywalność kradzieży aut i jednocześnie spada liczba zaginionych samochodów.
Wykrywalność przez policję przestępstw na przestrzeni ostatnich 10 lat wzrosła o prawie 20%. Wraz z ograniczeniem liczby przestępstw, konsekwentnie rośnie skuteczność ścigania ich sprawców. Statystykami, którymi policja szczególnie chętnie chwali się ostatnio, są spadek kradzieży pojazdów i jednoczesny wzrost wykrywalności tych wykroczeń. Według danych policji, w kategorii kradzieży pojazdów w ciągu ostatniej dekady nastąpił największy spadek spośród wszystkich przestępstw – aż o 76%. W 2000 r. w całym kraju skradziono ponad 70 tys. aut, a w minionym roku już wszczęto tylko 16 915 postępowań w sprawach kradzieży samochodów – to o 326 mniej niż w roku poprzednim. Rekordowymi były lata 1998-99, kiedy co roku ginęło ponad 80 tys. aut, czyli średnio ponad 220 dziennie. Dziś to niewiele ponad 42 auta/dzień.
Jak twierdzi policja, bieżący rok jest pod względem kradzieży samochodów jeszcze lepszy. W ciągu pierwszych 7 miesięcy 2010 r. odnotowano 8898 tych wykroczeń, czyli o 715 mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (spadek o 7,4%). Jednocześnie wyraźnie wzrosła skuteczność policji w ściganiu złodziei samochodowych, która obecnie kształtuje się na poziomie ponad 27%. Dla porównania, w minionym roku wyniosła 23,2%, a w 2000 r. było to zaledwie 8,9%.
Stosunkowo niska wykrywalność w dalszym ciągu utrzymuje się w Warszawie – po pierwszym półroczu zaledwie na poziomie 19,3%, ale i tu powiało optymizmem, bo jest to rekordowy współczynnik, jaki udało się osiągnąć stołecznej policji, ponieważ jeszcze w zeszłym roku wynosił on 13,2%.
W 2009 r. wartość skradzionych samochodów wyniosła ponad 530,3 mln zł, z czego odzyskano 39,7 mln zł. Najczęściej auta kradzione były z ulicy lub z parkingu, zdecydowanie rzadziej z garaży, terenów posesji czy centrów handlowych (Tabela 1).
Tabela 1.
| Miejsca, w których najczęściej kradziono pojazdy w 2009 r. | Liczba pojazdów |
| z ulicy | 8219 |
| z parkingu | 6959 |
| z garaży oraz terenów wokół samodzielnych domów i budynków | 288 |
| przy centrach handlowych | 207 |
| z dróg szybkiego ruchu | 39 |
| z lasu | 33 |
| spod magazynów, hurtowni, zakładów usługowych | 24 |
| na giełdach, targowiskach, bazarach | 23 |
| z terenu obszarów kolejowych | 23 |
| na stacjach paliwowych | 21 |
| z terenu budowy | 19 |
| z ogródków działkowych | 18 |
| z gospodarstw rolnych | 10 |
| sprzed domów wypoczynkowych | 10 |
| sprzed moteli, zajazdów | 7 |
| sprzed altanek, domków letnich | 7 |
| z pól namiotowych | 4 |
Źródło: KGP
Jakie auta złodzieje upodobali sobie najbardziej? Oczywiście te, które się najczęściej importuje, bo są bardzo popularne, czyli których można się szybko pozbyć w całości lub na części. Niezmiennie od lat na najwyższych miejscach niechlubnej listy znajdują się Volkswageny i Audi (Tabela 2). Podzespoły tych aut wykorzystuje się nie tylko do napraw we wspomnianych markach, ale również m.in. do Škód i Seatów.
Dużym „wzięciem” cieszą się też małe auta Fiata, których części są chodliwym towarem na giełdach.
Jednak upodobania złodziei aut nie w każdym rejonie kraju są takie same. Na przykład w stolicy blisko połowa kradzionych samochodów w pierwszym półroczu br. to auta japońskie. Najpopularniejsze wśród złodziei były Toyoty (Corolla i Yaris) oraz Hondy (Accord i Civic), a dopiero piąte miejsce zajął Volkswagen Golf.
Złodzieje wysoko cenią sobie również niemieckie auta dostawcze. Ich łupem najczęściej padają Mercedesy Sprintery i Volkswageny Transportery, rzadziej furgony: Fiata, Citroëna, Peugeota czy Renault.
TABELA 2.
| Marki samochodów, które najczęściej właściciele zgłaszali jako utracone w 2009 r. | Liczba pojazdów |
| Vw Passat | 1770 |
| Vw Golf | 1318 |
| Audi A4 | 555 |
| Audi A6 | 494 |
| Fiat 126 P | 377 |
| Škoda Octavia | 320 |
| Toyota Corolla | 320 |
| Fiat Cinquecento | 271 |
| Seat Leon | 266 |
| Fiat Seicento | 255 |
| Fiat Panda | 250 |
| Vw Polo | 242 |
| Audi 80 | 236 |
| Opel Vectra | 236 |
| Honda Civc | 222 |
| Toyota Yaris | 220 |
| Fiat Uno | 218 |
| Opel Astra | 216 |
| Peugeot 307 | 213 |
| Seat Ibiza | 212 |
| Seat Toledo | 175 |
| Škoda Fabia | 169 |
| Ford Mondeo | 163 |
| Audi A3 | 161 |
| Renault Megane | 154 |
| Ford Focus | 147 |
| Toyota Avensis | 147 |
| Ford Eskort | 143 |
|
|
Kradzieże aut to typowo męska profesja. Według policyjnych statystyk, spośród 2013 podejrzanych o kradzież samochodu w 2009 r. zdecydowaną większość stanowili mężczyźni – kobiet było zaledwie 40. Statystyczny polski złodziej samochodów ma od ok. 30 lat. Najczęściej nie ma wyższego wykształcenia, ale za to ukończył technikum lub szkołę zawodową, przeważnie o profilu mechanika. Polscy przestępcy samochodowi nie stronią jednak od nauki. Z informacji policji wynika, że na bieżąco uczą się wszelkich nowinek motoryzacyjnych. Odwiedzają targi samochodowe czy salony, aby lepiej poznać zabezpieczenia aut.
Poza kradzieżą aut w 2009 r. wszczęto także 4305 postępowań w kierunku zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia (Art. 289 k.k.). Zarzuty otrzymało kolejnych 1219 podejrzanych dorosłych i 243 nieletnich. Straty wyniosły niespełna 15 mln zł. Oprócz kradzieży i krótkoterminowego zaboru w minionym roku zarejestrowano również 24,8 tys. włamań do samochodów osobowych. W tych ostatnich przypadkach najczęściej łupem złodziei padały radia samochodowe.
Arkadiusz Czarkowski
» Zakup auta poleasingowego
» Zakup i utrzymanie auta: Jakie korzyści przy zakupach flotowych?
» Jak jeździć, aby oszczędzić
























































