Przyszły rok będzie dobrym rokiem dla globalnych inwestorów, zapowiada Byron Wien, wiceprezes towarzystwa Blackstone Private Wealth.
Zaskakujące prognozy na 2018 r., które jak co roku przedstawił Byron Wien, mają szanse sprawdzić się w bardzo dużej części. 87-letni specjalista, odpowiedzialny za zarządzanie aktywami zamożnych klientów w grupie Blackstone, zapowiadał na przełomie roku, że indeks S&P500 wzrośnie o ponad 10 proc., jednak po drodze zaliczy głęboką korektę. Fed miał czterokrotnie podnieść stopy, wzrost PKB w USA – sięgnąć 4 proc., dolar miał się umacniać, a ceny ropy – sięgnąć 80 USD za baryłkę. Po burzliwym 2018 r., wbrew panującemu na rynkach pesymizmowi, przyszły rok powinien być dość dobry dla inwestorów, zapowiada teraz Byron Wien, który w piątek był gościem telewizji Bloomberg.
- Gospodarka amerykańska jest w świetnej formie, Fed podniesie stopy w grudniu i dwa, a może trzy, razy w przyszłym roku. Oni mają rację, że zmierzają do normalizacji w polityce pieniężnej, moim zdaniem gospodarka do wytrzyma – zapowiada charyzmatyczny inwestor.
Według niego rentowności w USA i inflacja wzrosną, ale nie tak, jak obawiają się niektórzy inwestorzy (skok rentowności był główną przyczyną ostatniej korekty na giełdzie nowojorskiej). Do końca roku rentowności nie powinny przekroczyć 3,25 proc., a w przyszłym roku być może dojdą do 3,5 proc., przewiduje Byron Wien. Tymczasem inflacja nie przekroczy w przyszłym roku 2,5 proc.
- Inflacja pozostanie pod kontrolą, więc stopy procentowe nie powinny wzrosnąć do niepokojących poziomów – przekonuje finansista.
Według niego dalej zyskiwał będzie dolar, jednak skala tego umocnienia nie będzie duża. Dobrą strategią może być wypatrywanie odpowiedniego momentu, by rozpocząć zakupy aktywów z rynków wschodzących, a to dlatego, że są one rzeczywiście niedowartościowane. Najlepszy moment nastąpi jednak dopiero, gdy ustabilizuje się dolar, zaznacza Byron Wien. Według niego amerykańska administracja robi słusznie, przyjmując twardy kurs wobec Chin. Chiny cieszyły się zbyt dobrymi warunkami w relacjach z USA i to wykorzystały, ocenia finansista wskazując między innymi na transfer technologii i korzystne do tej pory taryfy celne.
- Mimo to sądzę, że w przyszłym roku dojdzie do porozumienia z Chinami. Chińska gospodarka spowolniła bardziej od oczekiwań, a władze w Pekinie nie chcą mieć wrogich stosunków ze swoim najważniejszym partnerem handlowym – zapowiada Byron Wien.



























































