REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Ambasada Rosji blokuje przejęcie budynku w Gdańsku. Co dalej z rosyjską placówką?

2025-12-22 12:16
publikacja
2025-12-22 12:16

Ambasada Federacji Rosyjskiej w piśmie do gdańskiego magistratu poinformowała, że w dotychczasowym konsulacie Rosji „będzie przebywał pracownik administracyjno-techniczny ambasady” - przekazała wiceprezydent Gdańska Emilia Lodzińska. Miasto nie będzie mogło w związku z tym przejąć nieruchomości - dodała.

Ambasada Rosji blokuje przejęcie budynku w Gdańsku. Co dalej z rosyjską placówką?
Ambasada Rosji blokuje przejęcie budynku w Gdańsku. Co dalej z rosyjską placówką?
fot. Konoplytska / / Shutterstock

Zapowiedziała również „kroki prawne, które są przewidziane w polskim systemie”.

19 listopada szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że cofnął zgodę na funkcjonowanie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku w odpowiedzi na rosyjskie akty dywersji wymierzone w linie kolejowe w Polsce. Zgodnie z informacjami polskiego MSZ do północy 23 grudnia br. konsulat musi zostać zamknięty, a jego pracownicy mają opuścić terytorium Polski.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej wiceprezydent Gdańska przekazała, że Ambasada Federacji Rosyjskiej przesłała pismo do gdańskiego magistratu, w którym poinformowała, iż w nieruchomościach przy ul. Stefana Batorego 13 i 15 w Gdańsku - gdzie mieści się dotychczasowy rosyjski konsulat - „będzie przebywał pracownik administracyjno-techniczny ambasady”. W związku z tym „fizycznie nie będziemy mogli przejąć tych nieruchomości” - dodała Lodzińska.

Strona rosyjska uważa, że nieruchomość należy do Federacji Rosyjskiej i w związku z tym zwraca się z prośbą o zastosowanie wszystkich niezbędnych środków w celu zapewnienia nietykalności nieruchomości – powiedziała Lodzińska. Dodała, że - według strony rosyjskiej - budynki przy ul. Stefana Batorego 13 i 15 w Gdańsku Wrzeszczu „będą w dalszym ciągu nieruchomościami dyplomatycznymi”.

Podkreśliła, że „zgodnie z tym, co widnieje w księgach wieczystych, właścicielem obu nieruchomości jest Skarb Państwa”. - Twierdzenia strony rosyjskiej, że nieruchomości należą do nich, są błędne i niezgodne z prawdą – zaznaczyła wiceprezydent Gdańska.

Zapowiedziała, że miasto podejmie „kroki prawne, które są przewidziane w polskim systemie”. – Zgodnie z tym, co otrzymaliśmy z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wiemy, że - w przypadku negatywnej reakcji strony rosyjskiej co do proponowanego procedowania w sprawie przekazania tych nieruchomości - zachodzić będzie konieczność wystąpienia z wnioskiem do Prokuratorii Generalnej RP o wniesienie w imieniu Skarbu Państwa pozwu do sądu o wydanie tych nieruchomości, a po uzyskaniu pozytywnego dla strony polskiej wyroku sądowego – przeprowadzenia czynności komorniczych skutkujących przejęciem nieruchomości - wyjaśniła.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór, pytany o tę sprawę przez PAP, podkreślił, że rola resortu w niej de facto kończy się we wtorek, bo do tego dnia jest zgoda na funkcjonowanie rosyjskiego konsulatu. Zauważył, że jeśli po tym terminie - jak sygnalizuje strona rosyjska władzom Gdańska - w budynku będzie przebywał rosyjski pracownik administracyjno-techniczny, to będzie oznaczało, że „wchodzimy w zwykły, przerabiany już przez Skarb Państwa wielokrotnie tryb” dochodzenia praw do nieruchomości. Podkreślił, że jest to już sprawa do rozstrzygnięcia przez sąd. Przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce np. w przypadku jednej ze szkół w Warszawie, której budynku nie chciała wydać strona rosyjska. Sprawa ta zakończyła się komorniczym przejęciem nieruchomości.

Wicewojewoda pomorski Emil Rojek przekazał, że po 23 grudnia nieruchomość „traci status objęty ochroną wynikającą z konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych i będzie mogła być wykorzystywana – oczywiście po odpowiednim orzeczeniu – na potrzeby Skarbu Państwa”.

Dyrektor Biura Prawnego Urzędu Miejskiego w Gdańsku Cezary Chabel ocenił, że „stanowisko strony rosyjskiej jest niezrozumiałe”. – Strona rosyjska twierdzi, że nieruchomość została oddana lub przekazana w zamian za inne nieruchomości, prawdopodobnie w Gdańsku. Takie informacje nie pojawiają się jednak w pismach dotyczących nieruchomości, których właścicielem była jeszcze Rosja radziecka – zauważył.

Wyraził nadzieję, iż strona rosyjska weźmie udział w postępowaniu sądowym i przedstawi swoją dokumentację. Zaznaczył, że Polska nie posiada takich dokumentów.

Wyraził nadzieję, iż strona rosyjska weźmie udział w postępowaniu sądowym i przedstawi swoją dokumentację. Zaznaczył, że Polska nie posiada takich dokumentów.

Według prawnika wyegzekwowanie od Federacji Rosyjskiej wydania budynków przy ul. Batorego w Gdańsku może potrwać kilka lat.– Do tego budynku, zgodnie z polskim prawem, nikt nie wejdzie do momentu wydania prawomocnego wyroku nakazującego wydanie tej nieruchomości stronie polskiej, Skarbowi Państwa – dodał.

Co dalej z budynkiem przy ul. Batorego?

Wicewojewoda Rojek przekazał, że nie zostały podjęte decyzje dotyczące tego, co w przyszłości ma mieścić się w tym budynku. – Mamy świadomość, że zanim jakiekolwiek w tym zakresie decyzje podejmiemy, musimy zapoznać się ze stanem nieruchomości i zbadać ją pod względem bezpieczeństwa – powiedział.

19 listopada br. szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że podjął decyzję o cofnięciu zgody na funkcjonowanie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku w odpowiedzi na rosyjskie akty dywersji wymierzone w linie kolejowe w Polsce. Zgodnie z informacjami polskiego MSZ do północy 23 grudnia br. konsulat musi zostać zamknięty, a jego pracownicy mają opuścić terytorium Polski.

W odpowiedzi na działania strony polskiej Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji 27 listopada wezwało na rozmowę polskiego ambasadora Krzysztofa Krajewskiego i poinformowało o zamknięciu 30 grudnia Konsulatu Generalnego RP w Irkucku.

Na początku grudnia PAP informowała, że z budynku konsulatu wynoszone są kartony, zapakowane przedmioty i obrazy. W garażu stały przygotowane do transportu pudła, a przed budynkiem zaparkowane były samochody z tablicami korpusu dyplomatycznego. W pobliżu konsulatu można było także zauważyć ciężarówkę na niebieskich tablicach rejestracyjnych.

W połowie grudnia przed konsulatem kilkanaście osób, w tym obywatele Ukrainy, zorganizowało protest w ramach akcji „Pożegnanie imperium”. Jego celem było symboliczne pożegnanie rosyjskiej placówki dyplomatycznej w Gdańsku oraz przypomnienie o zbrodniach wojennych, deportacjach i atakach na ludność cywilną, codziennie popełnianych przez współczesną Rosję w Ukrainie, a także o imperialnych apetytach państwa rosyjskiego, które stało się zagrożeniem dla pokoju w całej Europie, w tym w Polsce.

Rosyjscy dyplomaci zajmują konsulat od czasów powojennych. W 1951 roku Polska Ludowa i Związek Radziecki podpisały umowę o nieodpłatnym korzystaniu z budynku. Po upadku ZSRR nieruchomość przeszła na własność Skarbu Państwa.

Tymczasem Rosjanie przez dekady traktowali willę przy ul. Batorego jak swoją własność. Nie płacili za użytkowanie budynku – mimo że od 2013 r. miasto zaczęło naliczać opłaty zgodnie z wytycznymi MSZ. Konsulat nie regulował należności i nie odpowiadał na wezwania.

Gdańsk oszacował zaległości za lata 2013–2023 na ok. 5,5 mln zł, a wraz z odsetkami na kolejne 3 mln zł. Sprawa trafiła do sądu, który nakazał Rosji zapłatę blisko 400 tys. zł za część zaległych opłat.(PAP)

pm/ sdd/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
TDJ ma plan maksimum dla weterynarii. Zrealizuje go Tylia
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (8)

dodaj komentarz
sterl
Obawiam się że wydalenie dyplomatów to jedno, a kradzież własności to co innego..
samsza
Rzucają się po miliardy w Belgii, a strupla z kamienicy nie potrafią usunąć.

Putin - Tusk 2:0, bo w końcu reparacje za Putina Tusk zapłaci, polityka zawstydzania... bo za nazistów też ma płacić.
ahmed777
Odciąć od świata, prądu i wody zobaczymy ile ruski posiedzi.
platfusoptymista
Po co? Darius19 opanuje i zabezpieczy teren w czynie społecznym.
platfusoptymista
Raczej test obłedu

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki