Ówczesne władze argumentowały wprowadzenie stanu nadzwyczajnego pogarszającą się sytuacją gospodarczą kraju, kryzysem energetycznym, a także możliwością zbrojnej interwencji wojsk państw Układu Warszawskiego.
Była to jednak oczywiście przykrywka. W rzeczywistości komunistyczne władze obawiały się utraty kontroli nad związkami zawodowymi, w szczególności nad NSZZ „Solidarność”. W tym czasie znacznie spadło również poparcie dla komunistów, co tylko potwierdziło w ich mniemaniu konieczność wprowadzenia stanu wojennego.
Doradca prezydenta, były działacz opozycji demokratycznej Henryk Wujec ocenia wprowadzenie stanu wojennego jako zbrodnię moralną. Uważa, że nie było powodów, by wprowadzać stan wojenny. Jego zdaniem, deklarowanego przez generała Jaruzelskiego zagrożenia ze strony Związku Radzieckiego nie było. „Sowieci wywierali tylko presję na generała” – mówił w Polskim Radiu Henryk Wujec. Jego zdaniem, Jaruzelski walczył o zachowanie swojej władzy, tym bardziej, że w kraju wolności demokratycznych stopniowo przybywało. Henryk Wujec powiedział, że Solidarność na wiosnę 1982 roku planowała nawet przeprowadzenie wyborów samorządowych.
Do końca stanu wojennego w wyniku represji zginęło prawie sto osób, 10 tysięcy ludzi internowano, tysiące zwolniono z pracy, tysiącom przedstawiono zarzuty prokuratorskie, wielu skazano. W marcu tego roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że dekrety Rady Państwa PRL wprowadzające stan wojenny były niekonstytucyjne.
Komentuje Łukasz Piechowiak, redaktor Bankier.pl |
|
W mediach porusza się głównie aspekty polityczne wprowadzenia stanu wojennego. Nas interesuje ekonomia tego okresu. PRL był państwem socjalistycznym z gospodarką centralnie planowaną, która niezależnie od okoliczności politycznych po prostu była niewydolna, skazana na porażkę. Ówczesne władze najprawdopodobniej zdawały sobie z tego sprawę, ale nie potrafiły sobie z tym poradzić.
Po 13 grudnia rząd szybko wprowadził podwyżki żywności średnio o 240%, a także opału i energii o 170%. Wg GUS realny dochód ludności w 1982 roku spadł o 30% w stosunku do roku 1981. Do tego należy dodać embargo Reagana - obecnie część historyków i ekspertów twierdzi, że nie miało to wielkiego znaczenia dla gospodarki, powszechnie uznaje się, że embargo przyczyniło się do upadku PRL, ponieważ niezadowolona ludność wymusiła ustąpienie władzy. Więcej... |
SM/IAR/Media












W mediach porusza się głównie aspekty polityczne wprowadzenia stanu wojennego. Nas interesuje ekonomia tego okresu. PRL był państwem socjalistycznym z gospodarką centralnie planowaną, która niezależnie od okoliczności politycznych po prostu była niewydolna, skazana na porażkę. Ówczesne władze najprawdopodobniej zdawały sobie z tego sprawę, ale nie potrafiły sobie z tym poradzić.














































