Piątkowa sesja zaczęła się neutralnie, ale giełdowe niedźwiedzie z każdą godziną nabierały siły. Popyt próbował kontrować, ale po fatalnym otwarciu handlu na Wall Street obóz byków był już na straconej pozycji. WIG20 zakończył dzień blisko swych sesyjnych minimów.
Ostatecznie WIG20 stracił 0,7% i zamknął dzień najniższym kursem od początku czerwca. Warszawska giełdy wypadła i tak lepiej od swych zachodnich konkurentów. W chwili zakończenia handlu na GPW paryski CAC40 tracił prawie 2%, niemiecki DAX zniżkował o 1,4%, zaś rynki amerykańskie spadały po 1,1%.
Trwającą do początku maja globalna korekta cen akcji wynika z rosnącego niepokoju co do stanu światowej gospodarki. Wzrost w Stanach Zjednoczonych gwałtownie wyhamował, strefa euro popadła w stagnację i zmaga się z kryzysem wypłacalności państw PIIGS, a Japonię dotknęła w recesja. W takim otoczeniu makroekonomicznym szanse na trwałą poprawę rentowności giełdowych spółek są coraz mniejsze.
Dziś inwestującym na GPW najmocniej dały się we znaki taniejące surowce przemysłowe. Coraz głębszy spadek chińskiego importu miedzi oraz spadek notowań euro wobec dolara doprowadziły do przeceny miedzi, a kurs KGHM spadł o ponad 2%. Pod wpływem spadku cen ropy traciły polskie firmy naftowe, a grono najmocniej spadających blue chipów tradycyjnie uzupełniła budowlana reprezentowana przez GTC i PBG.
K.K.
Zobacz też:
» Złoty osłabił się w piątek wobec dolara, pozostał stabilny do euro
» Najciekawsze wydarzenia w nadchodzącym tygodniu
» Sejm za zmianami w programie "Rodzina na swoim"
» Złoty osłabił się w piątek wobec dolara, pozostał stabilny do euro
» Najciekawsze wydarzenia w nadchodzącym tygodniu
» Sejm za zmianami w programie "Rodzina na swoim"




























































