Zarządzanie na zlecenie
Usługa asset management -zarządzanie aktywami na zlecenie, jest dostępna w Polsce od kilku lat. Pierwsze pozwolenie na prowadzenie tego typu działalności Komisja Papierów Wartościowych i Giełd wydała w 1995 roku. Obecnie do zarządzania cudzymi aktywami uprawnionych jest ponad 30 instytucji - przede wszystkim biur maklerskich. Oddzielne spółki do prowadzenie takiej działalności powołują też banki i instytucje finansowe - PBK AM, WBK AIB AM, Handlowy Zarządzanie Aktywami czy ING BSK AM.Mimo, że od pojawienia się na rynku pierwszych firm tego typu minęło sporo czasu, określenie asset management nic przeciętnemu Polakowi nie mówi. Nie jest to bowiem usługa, którą mógłby się zainteresować. Minimalna suma jaką trzeba mieć w portfelu, żeby myśleć o rozpoczęciu współpracy z jednym z biur to 50 tys. zł. Większość firm poprzeczkę wiesza jeszcze wyżej - na poziomie 100 tysięcy. Rekordzistą jest w tym zakresie ABN Amro AM, gdzie minimalną wartość portfela określono na 1 mln zł. Przedstawiciele firmy nie ukrywają, że zalecają wkład wyższy od minimalnego.
Niezależnie od typu portfela opieramy go o kilka papierów wartościowych. W przypadku pakietów akcyjnych jest to co najmniej 15 spółek. Pozwala to na ograniczenie ryzyka inwestycyjnego. Mniejszy wkład utrudnia efektywne zdywersyfikowanie portfela - tłumaczy Aleksander Jawień, account manager w ABN Amro Asset Management.
Instytucje zarządzające aktywami na zlecenie dobrowolnie ograniczają więc liczbę swoich klientów, mimo że większa liczba klientów oznaczałaby większe środki, a co za tym idzie większe wpływy z prowizji.
Oferujemy inwestorom zindywidualizowaną obsługę. Nie jesteśmy w stanie jej zapewnić na skalę masową. Duża liczba klientów wiąże się ze wzrostem kosztów ich obsługi - dodaje Aleksandr Jawień.
Dla inwestorów ze skromniejszymi skarbonkami pozostają fundusze inwestycyjne - często instytucje funkcjonujące pod szyldem zbliżonym do firm zarządzających aktywami. Wynika to z polityki grup kapitałowych. Spółki zajmujące się asset management powoływane są w dużych instytucjach finansowych celem ograniczenia kosztów utrzymania i zwiększenia efektywności zespołu analityków.
Zamiast kilku grup doradców w towarzystwie ubezpieczeniowym, funduszach inwestycyjnych czy emerytalnych istnieje jedna - w spółce asset mnanagement. Trafiają do niej środki z kilku spółek grupy.
Jak zainwestować to indywidualnie
Podstawowym czynnikiem odróżniającym asset management od funduszy inwestycyjnych jest sposób współpracy z inwestorem.Asset management opiera się na zindywidualizowanej obsłudze. Staramy się dokładnie poznać cele inwestycyjne klienta. Środki są lokowane na indywidualnych kontach klientów, my jesteśmy tylko ich pełnomocnikami. Fundusze inwestycyjne stosują wspólną masę majątkową. Pod względem strategii inwestowania obydwie formy są jednak do siebie podobne - stwierdza Aleksander Jawień.
Inwestorzy planujący skorzystać z usługi asset management mogą liczyć na kilkanaście modeli portfela. W samym sektorze papierów dłużnych jest ich kilka - od płynnych dłużnych papierów skarbowych przez długoterminowe obligacje skarbowe do obligacji samorządowych. Portfele mieszane oferuję strategię zrównoważoną. Wybór jest także wśród portfeli akcji, na przykład portfel blue chips czy portfel małych i średnich spółek.
Ślepy portfel
W ofercie większości firm zarządzających cudzymi aktywami są tzw. portfele ślepe. Przeznaczone są dla osób, które ze względów etycznych nie powinny brać bezpośredniego udziału w procesie inwestycyjnym - kierownictwa giełdy i spółek giełdowych czy instytucji sprawujących nadzór nad rynkiem kapitałowym. Inwestor decydujący się na portfel ślepy ustala na początku strategię inwestycyjną, ale w trakcie procesu nie ma możliwości wpływania na jego przebieg. Nie wie jakie papiery i ile kupiono za jego pieniądze.Dominuje zainteresowanie portfelami opartymi o papiery dłużne. Szczególnie w przypadku klientów instytucjonalnych, takich jak towarzystwa ubezpieczeniowe, którym zależy na bezpieczeństwie powierzonych pieniędzy. Podobnymi priorytetami kieruje się coraz więcej klientów indywidualnych i nie jest to tylko polska specyfika. W innych krajach, przykładem mogą być Czechy, także przeważają portfele oparte na papierach dłużnych - informuje Mirosław Panek, członek zarządu i dyrektor inwestycyjny w ING BSK Asset Management.
Portfele akcji stanowią od dwóch do 15 proc. wartości aktywów poszczególnych firm. Poziom ten zależy od profilu klientów.
Pęczniejące konta
Poziom zasobów ulokowanych na kontach w ramach asset management rośnie. Między 1999 a 2000 rokiem zanotowano przyrost na poziomie prawie 200 proc ( z około 5 mld zł do prawie 16 mld zł). Rynek zawdzięcza to jednak wspomnianym wyżej ruchom wewnątrz grup kapitałowych. Dość powiedzieć, że o ile roczny wzrost sięgnął 11 mld zł., to osiemdziesiąt procent tej sumy (ponad 8 mld zł) stanowiły środki w porfelu banku Pekao S.A., które w kwietniu 2000 roku zostały przejęte przez CDM Pekao S.A.Skarb banku Pekao SA nie powinien być wliczany do aktywów CDM Pekao. Bez tych pieniędzy wartość aktywów ulokowanych na kontach działających w Polsce firm asset management wyniesie 6 - 7 mld zł - wyjaśnia Tomasz Jędrzejczak, wiceprezes Bank Handlowy Zarządzanie Aktywami.
Wśród klientów firm oferujących zarządzanie aktywami zaczynają dominować klienci instytucjonalni. Zarówno jeżeli chodzi o ich liczbę, jak i wysokości zdeponowanych środków. Zdaniem analityków w segmencie klientów prywatnych zapanowała stagnacja.
Asset management jest usługą przeznaczoną dla osób zamożnych, podobnie jak private banking. W Polsce nie ma wielu bogatych ludzi. Mało osób dysponuje naprawdę dużymi oszczędnościami. Najwięcej aktywów zlokalizowanych jest w grupie osób średnio zamożnych, ale to raczej grupa docelowa dla funduszy inwestycyjnych. Potencjalni, bogaci klienci zostali już przez biura "am" odnalezieni i w najbliższym czasie ich liczba nie wzrośnie - uważa Mirosław Panek.
Stagnacja dotyczy przede wszystkim klientów indywidualnych, inwestujących w akcje. Wśród inwestorów zainteresowanych papierami dłużnymi nie obserwujemy zastoju - zapewnia Tomasz Jędrzejczak.
Zdaniem Mirosława Panka polski rynek usług asset management, a zwłaszcza sektor inwestorów prywatnych ulegał w minionym czasie niekorzystnym trendom, a ich skutki odczuwane są do dziś.
Klient decydujący się na inwestycję z firmą specjalizującą się w zarządzaniu aktywami powinien liczyć się z tym, że przyniesie ona zyski w perspektywie długoterminowej - na przykład będzie stanowić zabezpieczenie emerytalne. Tymczasem w Polsce asset management wykorzystywane było jako swego rodzaju lokata krótkoterminowa. Gdy sytuacja na GPW była dobra, pojawiali się klienci krótkoterminowi inwestujący w akcje. Inwestycje przynosiły im duże zyski, ale po krótkim okresie ci klienci znikali. W ten sposób do składek członkowskich dorabiały niektóre partie polityczne - opowiada Mirosław Panek.
Wysoka stopa zwrotu, jaką kiedyś gwarantowały inwestycje w akcje, mści się dziś na firmach zarządzających aktywami. Rozbudzonych apetytów inwestorów nie można zaspokoić przy obecnej sytuacji na giełdzie i to również osłabia popularność tego typu usług.
Nic za darmo
Biuro zarządzające cudzymi pieniędzmi zarabia przede wszystkim na prowizjach. Ich wysokość uzależniona jest od wysokości wkładu ulokowanego na koncie w określonym przedziale czasowym i wynosi od 1-2 proc. w przypadku portfeli dłużnych do 5 proc. w przypadku portfeli akcyjnych. Wysokość opłaty maleje proporcjonalnie do zmiany wysokości środków na koncie. Im jest ich więcej, tym oplata jest niższa. Prowizje zróżnicowane są też w zależności od typu portfela. Wyższe są w przypadku portfeli akcyjnych, a niższe dla pakietów zrównoważonych czy zawierających papiery dłużne. Dodatkowo klient może umówić się z firmą na określoną stopę zwrotu. Po jej przekroczeniu nadprogramowy zysk jest dzielony na pół, pomiędzy firmę i klienta.Unikamy tego rozwiązania, bo niepotrzebnie podnosi ryzyko inwestycji. Doradca licząc na wyższy zysk może w takim wypadku przekroczyć dopuszczalny próg ryzyka i narazić klientów na straty - stwierdza Aleksander Jawień.
Standardy prezentacji wyników
Do niedawna problemem, istotnym zwłaszcza dla potencjalnych klientów, była metodologia prezentacji wyników. Różni usługodawcy podsumowywali kwartalne rezultaty na swój sposób. Zamazywało to rzeczywiste wyniki i utrudniało rzetelną weryfikację osiągnięć poszczególnych firm. Sytuacja uległa poprawie po wprowadzeniu na rodzimy rynek międzynarodowych standardów. Przykładami są: AIMR PPS - opracowywany przez amerykańskie Stowarzyszenie na rzecz Badań i Zarządzania Inwestycjami oraz GIPS (Globalne Standardy Prezentacji Wyników Inwestowania). Raporty sporządzone zgodnie z międzynarodowymi standardami uznaje się za wiarygodne; są one wskazówką dla inwestorów i dają możliwość porównania realnych wyników (mimo, że zdaniem niektórych analityków porównanie wyników firm oferujących kilkadziesiąt różnych portfeli dostosowanych do indywidualnych wymagań kilkudziesięciu klientów jest niemożliwe - w przeciwieństwie do zestawień prezentujących rezultaty osiągane przez fundusze inwestycyjne czy emerytalne).Oddzielną kwestią, najbardziej znaczącą dla biur maklerskich czy banków prowadzących spółki zarządzające aktywami na zlecenie, może być opłacalność takiej działalności. O ile w przypadku grup kapitałowych założenie firmy wyspecjalizowanej w asset management jest opłacalne ze względów oszczędnościowych, o tyle w większości przypadków udostępnianie tej usługi nie jest dobrym interesem. Zaledwie kilka firm z tej branży zamknęło ubiegły rok dodatnim wynikiem finansowym - między innymi CU IM i CA IB Investment Management. Prowizje uzyskiwane od klientów wciąż są zbyt małe, by zrekompensować wysokie koszty stałe.
Radosław Omachel
ASSET MANAGEMENT
Przedmiotem działalności firm oferujących usługi asset management jest zarządzanie pakietami papierów wartościowych na zlecenie klientów. Celem inwestycyjnym jest dla klienta uzyskanie stopy wzrostu przewyższającej wybraną stopę odniesienia (benchmark). Pieniądze inwestorów traktowane są indywidualnie i spoczywają na należącym do niego koncie. Na świadczenie usług asset management potrzebne jest pozwolenie Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Do tej pory wydano ich ponad 30.
























































