- Otyłość nie musi oznaczać oporności na insulinę - wyjaśnia Reaven. - Prawdę mówiąc, odsetek "opornych" był taki sam (ok. 25 proc.) zarówno wśród osób puszystych, jak i szczupłych - dodaje badacz. Naukowcy oceniają, że stopień wrażliwości na insulinę w 50 proc. zależy od czynników dziedzicznych, a tylko w 22 proc. od BMI (wskaźnika masy ciała). Niemała reszta (28 proc.) to skutek siedzącego trybu życia. Dlatego schudnięcie pomaga zmniejszyć ryzyko kłopotów z sercem tylko tej jednej czwartej otyłych osób, które mają równocześnie obniżoną wrażliwość na insulinę. Z kolei szczupli a "oporni" powinni zadbać o serce, zwiększając dawkę ćwiczeń fizycznych. Wysiłek fizyczny poprawia bowiem odpowiedź organizmu na własną insulinę
Źródło:Dla Zdrowia.pl

























































