REKLAMA

Toyota wjedzie z robotami do domów. Pokazała, w czym wyręczy ludzi

2020-10-05 09:51
publikacja
2020-10-05 09:51
Toyota wjedzie z robotami do domów. Pokazała, w czym wyręczy ludzi
Toyota wjedzie z robotami do domów. Pokazała, w czym wyręczy ludzi
/ tri.global

Bez robotów starość będzie trudna - zdają się sugerować inżynierowie z Toyoty, którzy inwestują w nową linię robotów do użytku domowego. Produkty mają być odpowiedzią na potrzeby starzejącego się społeczeństwa. Efektywniej ma wyręczać ich w prostych pracach siłą "rąk" maszyn niż innych ludzi.

Statystyki, na które powołują się twórcy "domowych robotów" marki Toyota, mówią o 1,5 mld ludzi, którzy w 2050 roku będą mieli co najmniej 65 lat.

Ramiona do pomocy

Ma nie przeszkadzać lokatorowi i nie zajmować przestrzeni potrzebnej w każdym domu, dlatego jest zamontowany na suficie, gdzie pracuje, poruszając się po specjalnej szynie. Kiedy potrzeba, wyciąga ramiona w stronę ziemi, żeby pozmywać naczynia lub załadować je do zmywarki, wyczyścić jakąś powierzchnię albo posprzątać bałagan. Potrafi chwycić butelkę pozostawioną na blacie i schować ją do lodówki albo przetrzeć kurz z telewizora.

fot. / / tri.global

Prototyp maszyny, którą pokazał Toyota Research Institute (TRI), ma ilustrować kierunek, w jakim będzie zmierzać produkcja robotów nie na użytek dużych przedsiębiorstw produkcyjnych, ale na potrzeby gospodarstw domowych.

Robotyzacja według Toyoty

Głównym zadaniem wydanego na świat przez TRI robota ma być wspomaganie osób starszych w codziennych, domowych obowiązkach. Japońska filozofia robotyzacji - mająca zresztą długą tradycję - idzie jednak o krok dalej. Jak tłumaczą pracujący nad tym produktem, pośrednim celem automatyzacji ma być poprawa jakości życia człowieka, a w przypadku osób starszych - podarowanie mu większej ilości czasu, który mógłby spędzać z bliskimi. Zgodnie z japońską filozofią Ikigai, z którą życie każdego człowieka powinno mieć sens, TRI stawia na projekty, które współpracują z człowiekiem i ułatwiają mu pewne sprawy, a nie są jego rywalem i zupełnie go zastępują.

Przedstawiciele instytutu badawczego Toyoty twierdzą, że przed tym obszarem robotyzacji wciąż wiele wyzwań. Bo o ile bliskie perfekcji są maszyny instalowane w fabrykach i wykonujące pakiet zamkniętych, zaprogramowanych czynności, o tyle wciąż nienasycony jest rynek robotów, które będą potrafiły niezawodnie poruszać się w bardziej złożonej, ale też zmieniającej się przestrzeni domowej - innej w przypadku każdego z posiadaczy mechanicznego wspomagacza.

Tym samym TRI chce uczyć roboty nie tyle coraz efektywniejszego wykonywania tych samych zadań, co coraz skuteczniejszej współpracy z innymi sprzętami, jakie znaleźć się mogą w środowisku domowym.

fot. / / tri.global

Na te potrzeby TRI pracuje nad rozwojem "domowych robotów" w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej, w specjalnie zaaranżowanej przestrzeni "Mock Home", symulującej różne konfiguracje pomieszczeń mieszkalnych. Nowoczesne maszyny mają uczyć się tam swoich ról w kuchniach, łazienkach, jadalniach czy salonach.

MW

Źródło:
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
and00
"...podarowanie mu większej ilości czasu, który mógłby spędzać z bliskimi..."
Przecież w nowoczesnym internacjonalistycznym społeczeństwie starsze osoby maja mieszkać albo ośrodkach, albo samotnie a na pewno nie spezdać czas z bliskimi
Zresztą nawet teraz, to raczej bliscy nie maja czasu dla staruszków
"...podarowanie mu większej ilości czasu, który mógłby spędzać z bliskimi..."
Przecież w nowoczesnym internacjonalistycznym społeczeństwie starsze osoby maja mieszkać albo ośrodkach, albo samotnie a na pewno nie spezdać czas z bliskimi
Zresztą nawet teraz, to raczej bliscy nie maja czasu dla staruszków niż odwrotnie
and-owc
Ten robot nie przekroczy progu mojego domu. Może się bawić z robotnicami Toyoty w chowanego. Toyota schodzi na psy (bez obrazy psów).
hfjdj
bo szrot z niemiec niechce jezdzic? kup se nowe auto z gwarancja a nie dziadujesz.
po_co
Co ciekawe takie rozwiązania zaczynają być z zasięgu możliwości przeciętnego Kowalskiego.
Za mniej więcej 300 tys. zł można zainstalować taki system korzystając z dostępnych rozwiązań stosowanych w przemyśle.

W domu nie jest potrzebna tak duża trwałość i odporność więć rozwiązania będą szybko
Co ciekawe takie rozwiązania zaczynają być z zasięgu możliwości przeciętnego Kowalskiego.
Za mniej więcej 300 tys. zł można zainstalować taki system korzystając z dostępnych rozwiązań stosowanych w przemyśle.

W domu nie jest potrzebna tak duża trwałość i odporność więć rozwiązania będą szybko tanieć - w praktyce zbudowanie takiego robota z wykorzystaniem narzędzi DIY zamknie się w kwocie 10-20 tys. zł.

Większy problem jaki w tym widzę to możliwość podłączenia do internetu. To jest bardzo ryzykowne. Idiotów nie brakuje i ktoś w końcu postanowi wykorzystać takie ramię do terroryzowania ludzi, a wszyscy wiemy jak w tym temacie funkcjonuje policja i reszta służb ma to literalnie mówiąc w poważaniu.

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki