Nawet 692 mln dolarów, czyli ponad 2,5 mld zł zarobi Sundar Pichai, dyrektor generalny Alphabet Inc. - spółki będącej właścicielem Google. Musi jednak spełnić jeden istotny warunek - podaje Financial Times.


Sundar Pichai, pochodzący z Indii, dyrektor generalny Alphabet Inc., należy do najlepiej opłacanych menedżerów na świecie. W dodatku w najbliższym czasie jego zarobki jeszcze wzrosną. Zgodnie w wprowadzonym właśnie nowym pakietem wynagrodzeń w ciągu najbliższych trzech lat mogą one sięgnąć nawet 692 mln dolarów, czyli równowartości ponad 2,5 mld zł. Jednak, aby ta kwota trafiła na jego konto, firma musi utrzymać pozycję lidera.
Miliony w akcjach i premie za wyniki
Według Financial Times, podstawa wynagrodzenia Sundara Pichaia wynosi 2 mln dolarów rocznie, a jego głównym elementem są akcje o wartości 126 mln dol. Jeśli Alphabet osiągnie wyraźnie lepsze wyniki niż inne spółki z indeksu S&P 100, kwota ta może wzrosnąć nawet do 252 mln dol. W przeciwnym razie menedżer nie dostanie z tego tytułu żadnej wypłaty.
Aby zmotywować go do rozwoju nowych sektorów biznesu, jak autonomiczne taksówki (Waymo) czy dostawy przy pomocy dronów (Wing), zarząd firmy wprowadził programy motywacyjne, które pozwolą mu zarobić nawet 350 mln dolarów. Dodatkowo koncern płaci za jego ochronę osobistą 8,3 mln dolarów rocznie.
Od inżyniera do szefa technologicznego giganta
Sundar Pichai ma obecnie 53 lata. Swoją pracę w Google rozpoczął w 2004 r. Zajmował się wówczas rozwojem przeglądarki Chrome i systemu Android. Jedenaście lat później został dyrektorem generalnym firmy, a w 2019 roku objął również stanowisko CEO całej grupy Alphabet Inc. Pod jego rządami wartość rynkowa Google wzrosła z 535 mld aż do 3,6 bln dolarów.
KW









































