REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

MEDIARosja wciąż liczy na ustępstwa ze strony Trumpa

2025-04-03 17:16, akt.2025-04-03 18:17
publikacja
2025-04-03 17:16
aktualizacja
2025-04-03 18:17

Rosja wciąż liczy, że prezydent USA Donald Trump przedstawi plan zakończenia wojny w Ukrainie, który będzie dla niej do zaakceptowania - powiadomiła w czwartek agencja Bloomberga. Jednocześnie Moskwa jest przygotowana do kontynuowania wojny, jeśli rozmowy nie przyniosą rezultatu - dodał Bloomberg.

Rosja wciąż liczy na ustępstwa ze strony Trumpa
Rosja wciąż liczy na ustępstwa ze strony Trumpa
fot. Artem Priakhin / /  Zuma Press / Forum

Władimir Putin zdaje sobie sprawę z tego, że Trump jest jego "najlepszą szansą" na zakończenie wojny i chce kontynuować działania dyplomatyczne prowadzące do osiągnięcia tego celu - zaznaczyła amerykańska agencja.

Kreml liczy na ustępstwa ze strony USA, w tym spodziewa się osłabienia sankcji i zawieszenia dostaw broni do Ukrainy. Putin zapewnia, że chce osiągnąć porozumienie z Trumpem, ale jednocześnie powtarza, że uzgodnienia muszą uwzględniać rozwiązanie problemów związanych z "zasadniczymi przyczynami" konfliktu. Moskwa, mówiąc o "zasadniczych przyczynach", dotychczas faktycznie kwestionowała istnienie niepodległego państwa ukraińskiego.

Według źródeł Bloomberga groźby nałożenia wtórnych sankcji na rosyjską ropę ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa nie zrobiły na Kremlu wrażenia.

"Kreml ma nadzieję, że może doprowadzić do spotkania twarzą w twarz Putina z Trumpem, podczas którego (przywódcy) wypracują porozumienie, które zakończy na razie wojnę w Ukrainie - czego chce Trump - w zamian za ustępstwa, które sprawią, że Ukraina pozostanie na stałe osłabiona" - ocenił Aleksandr Gabujew z Carnegie Russia Eurasia Center.

Rosja przetrwała trzy lata sankcji i nie ugnie się przed groźbami, ponieważ nowe restrykcje nie będą skuteczniejsze - uważają osoby zaznajomione z nastrojami na Kremlu.

"Te sankcje nie dotkną Rosji w tak dużym wymiarze jak innych krajów, które potrzebują naszej ropy i gazu" - powiedział Anatolij Aksakow z rosyjskiej Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu.

Trump przyznał 30 marca na antenie telewizji NBC, że jest "wkurzony" i "bardzo wściekły" na Putina za kwestionowanie przez niego legitymacji prawnej prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Zagroził też, że jeśli nie dojdzie do rozejmu z winy Rosji, to wprowadzi "cła wtórne" na rosyjską ropę. Kilka godzin później Trump powiedział jednak, że nie sądzi, by Rosjanie starali się go zwodzić i dodał, że Putin "chce zawrzeć układ".

Wysłannik Kremla o cłach USA: suwerenność gospodarcza i dbanie o interes narodowy

Strategia prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie ceł "odzwierciedla przyspieszającą zmianę w kierunku suwerenności gospodarczej i interesu narodowego" - ocenił w czwartek rosyjski negocjator Kiriłł Dmitrijew, który w środę przybył na rozmowy do USA.

Komentując ogłoszone w środę przez Trumpa cła, wysłannik Kremla oświadczył, że dzięki priorytetowemu traktowaniu krajowego przemysłu i poprawie strukturalnej nierównowagi handlowej USA "ustanawiają precedens" na rzecz niezależnego wzrostu i nowych miejsc pracy.

Dmitrijew, negocjator Kremla i szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RFPI), powiadomił, że od 2 kwietnia przebywa w USA. Spotkał się tam ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Steve'em Witkoffem, od miesięcy uczestniczącym w negocjacjach dotyczących rozejmu w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie.

Według formuły, której amerykańska administracja użyła do obliczania wysokości stawek, na Rosję powinno zostać nałożone cło wynoszące 41 proc., jednak zgodnie z decyzją Trumpa nie zostało nałożone.

Biały Dom uzasadnia wykluczenie Rosji obowiązującymi już sankcjami wobec tego kraju, które i tak - podkreślono - "uniemożliwiają jakąkolwiek znaczącą wymianę handlową".

49-letni Dmitrijew należy do grona najbliższych współpracowników Putina. Przez analityków jest nawet uważany za jego możliwego następcę.

Szef RFPI kształcił się w Stanach Zjednoczonych i może pochwalić się dyplomem z Uniwersytetu Stanforda, gdzie uzyskał licencjat z ekonomii, aby następnie przejść przez prestiżową szkołę biznesową na Uniwersytecie Harwarda.

Dmitrijew urodził się w Kijowie, aby potem służyć na Kremlu, którego gospodarz w 2022 roku najechał Ukrainę. W czasie swojej kariery jako finansista współpracował m.in. z amerykańskimi i francuskimi firmami. (PAP)

ndz/ szm/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Powiązane: Rosja kontra USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki