REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Prezes ZUS: Nie ma mowy o bankructwie systemu emerytalnego. Pokazuje to prognoza do 2080 r.

2023-01-17 06:08
publikacja
2023-01-17 06:08

Prognoza Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) do 2080 roku pokazuje znaczną odporność systemu emerytalnego na finansowe skutki zmian demograficznych. Pozwala rozprawić się z potocznym mitem przyszłego "bankructwa" systemu emerytalnego - wskazuje prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.

Prezes ZUS: Nie ma mowy o bankructwie systemu emerytalnego. Pokazuje to prognoza do 2080 r.
Prezes ZUS: Nie ma mowy o bankructwie systemu emerytalnego. Pokazuje to prognoza do 2080 r.
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

ZUS jest ustawowo obowiązany do opracowywania prognoz aktuarialnych. Corocznie opracowuje prognozy średniookresowe FUS i FEP, a co trzy lata prognozę długookresową funduszu emerytalnego.

Prognozy te pozwalają analizować wpływ koniunktury na kondycję systemu ubezpieczeń społecznych oraz skalę przyszłych potrzeb finansowania deficytu funduszy ze źródeł pozaskładkowych. W prognozach wykorzystuje się założenia makroekonomiczne oraz prognozę demograficzną Ministerstwa Finansów.

"W wariancie podstawowym deficyt roczny funduszu emerytalnego wyrażony w procencie PKB rośnie z poziomu 2,2 proc. w 2023 roku do 2,9 proc. w latach 2025–2030, po czym maleje do poziomu 0,7 proc. w 2080 roku. Również wydolność funduszu, czyli stopień pokrycia wydatków ze składek, spadnie z 71 proc. w 2023 r. do 65 proc. w latach 2026–2029, a następnie wzrośnie do 88 proc. w 2080 r. Pogłębianie się deficytu w pierwszych latach prognozy wynika z pobierania emerytur przez osoby z wyżu demograficznego lat powojennych" - wyjaśnia PAP szefowa ZUS.

Zwraca uwagę, że o znacznej odporności funduszu emerytalnego na demografię świadczy to, że jego saldo w 2080 roku jest wyższe niż w 2023 roku mimo prognozowanych niekorzystnych zmian w strukturze ludności, tzn. spadku liczby osób w wieku produkcyjnym i wzrostu liczby osób w wieku poprodukcyjnym, które będą skutkować wzrostem współczynnika obciążenia demograficznego.

Zgodnie z założeniami - jak wskazuje prezes - na 1000 osób w wieku produkcyjnym będzie przypadać w 2023 r. ok. 390 osób w wieku poprodukcyjnym, w 2061 r. – 806 osób, zaś w 2080 r. – 839 osób.

"Potwierdzeniem stabilnej sytuacji finansowej i wypłacalności systemu emerytalnego w długim okresie są raporty niezależnych organizacji, takich jak Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) czy Komisja Europejska" - podkreśla prof. Uścińska.

ZUS powołując się na OECD podaje ("Pensions at a Glance 2021"), że udział publicznych wydatków emerytalno-rentowych w PKB Polski w 2019 r. wyniósł 10,6 proc., a w 2060 r. ma wynieść 10,8 proc., czyli mniej więcej tyle samo. W innych państwach obciążenie wydatkami emerytalnymi ma w przyszłości znacznie wzrosnąć, np. w Belgii o 25 proc., zaś w Czechach, Irlandii, Nowej Zelandii, na Słowacji, w Słowenii i na Węgrzech o 50–70 proc., co oznacza kilka pp. PKB.(PAP)

Autorka: Karolina Kropiwiec

kkr/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Komentarze (19)

dodaj komentarz
szakry931
Co za banialuki, ZUS zbankrutował juz lata temu, jedyne co zostało to kwestia tego ile rocznie potrzeba do ZUSU dopłacić z budzetu państwa w corocznej subwenci czyli dopłacie z naszych podatkow. Składki sa na bieżąco wypłacane obecnym emerytom. Stan konta obecnie wpłacających do ZUS wynosi 0 bo pieniądze znikają od razu a wszystko Co za banialuki, ZUS zbankrutował juz lata temu, jedyne co zostało to kwestia tego ile rocznie potrzeba do ZUSU dopłacić z budzetu państwa w corocznej subwenci czyli dopłacie z naszych podatkow. Składki sa na bieżąco wypłacane obecnym emerytom. Stan konta obecnie wpłacających do ZUS wynosi 0 bo pieniądze znikają od razu a wszystko pozostałe to jakieś zapisy księgowe. To co ta Gertruda opowiada to uspokajanie ciemnego ludu ktory i tak nic z tego nie wie. Korporacje i duże firmy zaczynają przechodzić na samozatrudnienie swoich pracowników tak żeby placic minimalna skladke i brac jak najwięcej do ręki bo wszyscy zaczynają sobie zdawać sprawę ze to tylko okradanie obecnych pracownikow a skladki o ile wroca to w o wiele mniejszej wartości albo zrobią emeryturę obywatelska, minimalna dla wszystkich bo to socjalisci co lubią dawać nie ze swoich i tyle w temacie.
jas2
Dorosłe, pracujące dzieci zawsze finansują emerytury swoich rodziców.
monuz
ZUS jeszcze nie zbankrutował ale intensywne prace trwają: wypłacanie rolnikom emerytur przez ZUS, co najmniej 100 000 nauczycieli na pomostówki, wciągnięcie urzędników celnych na etaty mundurówki...
simonsoft8
pani prezes jest bardziej politykiem niż zbywaczem nadzieji
dacian
Czyli zgodnie z prognozą będziemy mieć dwa razy mniej osób pracujących przypadających na 1000 osob w wieku poprodukcynym. Patrząc na obecny model oznaczałoby to conajmniej podwojenie składek emerytalnych, jeśli chcielibyśmy utrzymać podobny poziom świadczeń.
jas2
Średnia wysokość emerytury danego pokolenia jest proporcjonalna do średniej dzietności tego pokolenia.
Zawsze, bez względu na system emerytalny.
_xyz
ci z giełdy FTX, Amber Gold i Get Back też tak mówili
faramir_z_gondoru
Muszą Gertrudzie naprawdę niezłą pensję płacić za wyzbycie się honoru, myślenia i zwykłej przyzwoitości.
incitatus
Wszystke scenariusze które zakładają wypłatę emerytury przez przewidywany okres dożycia mniejszą niż suma wpłaconych składek,, zwalorzowanych o inflację, TO PIRAMIDA FINANSOWA
jas2
"TO PIRAMIDA FINANSOWA"

Nie. To umowa międzypokoleniowa.
Kiedyś dorosłe dzieci bezpośrednio utrzymywały swoich starych, chorych rodziców.

Teraz ZUS w tym pośredniczy. Zbiera składki od dorosłych, pracujących "dzieci" i wypłaca z tego emerytury ich rodzicom/dziadkom.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki