Premier Węgier Viktor Orban napisał list do prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie ukraińskich ataków na rurociąg Przyjaźń, którym z Rosji na Węgry dostarczana jest ropa naftowa - poinformował w piątek dziennik „Magyar Nemzet”. Amerykański przywódca odpowiedział, że jest „bardzo zły”.


W ostatnim czasie siły ukraińskie trzykrotnie zaatakowały ropociąg, przerywając dostawy surowca. Ataki zostały skrytykowane przez władze w Budapeszcie, które określiły je jako próbę wciągnięcia Węgier w wojnę.
„Ropociąg zaopatruje Węgry i Słowację, dwa kraje, które nie mają innej możliwości importu ropy naftowej. Węgry wspierają Ukrainę benzyną i elektrycznością, a w odpowiedzi na to oni bombardują infrastrukturę, która nas zaopatruje. To bardzo nieprzyjacielski gest! Życzę prezydentowi Trumpowi sukcesów w jego dążeniu do zawarcia pokoju” - napisał Orban.
Amerykański prezydent odpowiedział: „Viktorze, nie podoba mi się to, co słyszę - jestem z tego powodu bardzo zły”. „Powiedz Słowacji, że jesteś moim wielkim przyjacielem” - dodał.
List Orbana i odpowiedź Trumpa opublikowały węgierskie media.
W przeciwieństwie do większości innych krajów Unii Europejskiej, Słowacja i Węgry utrzymują zależność od rosyjskiej energii. Większość kupowanej przez te państwa ropy jest importowana właśnie rurociągiem Przyjaźń.
Przerwa w dostwach na dłużej
Dostawy ropy zaatakowanym nocą przez ukraińskie drony rurociągiem Przyjaźń będą wstrzymane przez co najmniej pięć dni - poinformowały w piątek Węgry i Słowacja, wzywając Komisję Europejską do zagwarantowania im bezpieczeństwa dostaw.
- Fizyczna i geograficzna rzeczywistość powoduje, że bezpieczne dostawy (ropy) do naszych państw po prostu nie są możliwe - oświadczyli w liście do KE szefowie resortów spraw zagranicznych tych dwóch państw, Peter Szijjarto i Juraj Blanar.
Nocą z czwartku na piątek ukraińskie wojsko ponownie zaatakowało przepompownię ropy naftowej Uniecza, kluczowy element rosyjskiego rurociągu Przyjaźń, którym z Rosji ropa płynie na Węgry i Słowację, a z Kazachstanu - do Niemiec.
W ciągu ostatnich kilku tygodni Rosja i Ukraina nasiliły wzajemne ataki na infrastrukturę energetyczną. Kijów uszkodził kilka rosyjskich rafinerii, starając się zmniejszyć dochody, z których Rosja finansuje wojnę przeciwko Ukrainie i doprowadzić do niedoborów paliwa w Rosji - przypomniała agencja Reutera.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ akl/ os/ mal/









































