Zapytany, czy OPEC przewiduje zmniejszenie podaży, czy też zamierza zdyscyplinować państwa członkowskie przekraczające przyznane im przez kartel kwoty wydobycia ropy, an-Naimi odparł: "I jedno, i drugie". Z kolei minister Zjednoczonych Emiratów Arabskich powiedział, że "wśród krajów OPEC panuje zasadnicza zgoda co do konieczności zmiany limitów produkcji". Podobnego zdania był minister z Omanu. Ministrowie dodali, że do takiego porozumienia gotowe są przyłączyć się nie należący do OPEC producenci ropy.
Od połowy września cena ropy spadła nawet o 25 proc. OPEC chce przywrócić cenę 22-28 dol. za baryłkę, a najlepiej - 25 dol. W piątek na giełdzie londyńskiej za jedną baryłkę płacono 21,07 dol. Decyzja o zmniejszeniu wydobycia, co ma pociągnąć za sobą wzrost cen ropy na światowych rynkach, może zapaść 14 listopada. Na ten dzień zaplanowano w Wiedniu spotkanie ministrów ds. ropy krajów członkowskich OPEC.