Jeśli nie nastąpi wyraźna zmiana kierunku polskiej polityki gospodarczej, rating polskich obligacji zostanie obniżony - ocenia w czwartek „Rzeczpospolita”.


Jak przypomina dziennik, w połowie września agencje Fitch i Moody’s potwierdziły ocenę ratingową Polski na poziomie A, zwracając uwagę na stosunkowo szybki wzrost PKB i umiarkowany poziom długu, ale co ważniejsze - jak podkreśla gazeta - agencje zmieniły perspektywę ratingu polskich obligacji ze stabilnej na negatywną. „Perspektywa negatywna mówi inwestorom dokładnie tyle: wprawdzie nadal nie ma powodu do obaw co do terminowej spłaty długu, ale obserwujemy uważnie, co się dzieje w Polsce” - pisze „Rz”.
Gazeta podkreśla, że z powodu m.in. niskiego poziomu inwestycji, niepewne jest, jak długo utrzyma się obserwowany obecnie szybki wzrost gospodarczy. Dziennik dodaje, że dług publiczny systematycznie rośnie i - jak zaznacza - nie widać perspektyw na szybkie wyhamowanie takiej tendencji. Ponadto, dziennik zauważa, że rząd zwiększa wydatki na m.in. obronność i płace w budżetówce, jednocześnie nie ograniczając wydatków np. na politykę socjalną.
Polska na krawędzi kryzysu fiskalnego? Agencje grożą palcem rządowi
Za nami druga z kolei obniżka perspektyw ratingu kredytowego Polski. W tym kontekście trzeba powiedzieć jedno: Polska znalazła się na krawędzi kryzysu finansów publicznych, a rząd, ekonomiści i inwestorzy zdają się lekceważyć powagę sytuacji.
„Rzeczpospolita” twierdzi, że poprawę sytuacji budżetowej państwa uniemożliwia także prezydent, który „jasno mówi, że będzie wetował prawie wszystko, co tylko trafi na jego biurko”.
Według gazety, Polsce nie grozi gwałtowny kryzys, ale równocześnie dziennik przewiduje wzrost stóp procentowych i osłabienie kursu złotego. „Jeśli nie zdarzy się jakiś cud, nasz rating zostanie obniżony. (...) To wcale nie wygląda dobrze, bo posuwamy się w złą stronę i nie widać szans na to, żebyśmy zmienili ten kierunek” - pisze „Rz”. (PAP)
kl/ san/









































