Likwidacja limitu długu publicznego? Młodzi ekonomiści są na "tak"

2020-07-02 11:49
publikacja
2020-07-02 11:49
fot. Robson90 / Shutterstock

Grupa młodych ekonomistów proponuje likwidację konstytucyjnego limitu długu publicznego, który ich zdaniem ogranicza możliwości rozwojowe Polski – czytamy w czwartkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Ekonomiści z think tanku Instrat w liście otwartym napisali, że odważna polityka gospodarcza jest możliwa. "Dziś istotną barierą rozwojową dla Polski jest ustanowiony w konstytucji arbitralny próg zadłużenia, który może uniemożliwić prowadzenie przez państwo polityki prorozwojowej, uwzględniającej wyzwania infrastrukturalnej luki inwestycyjnej, polityki mieszkaniowej czy transformacji energetycznej ku neutralności klimatycznej" – czytamy w liście, cytowanym przez gazetę.

"Rz" podała, że pod ich apelem o usunięcie z ustawy zasadniczej zapisu, który obliguje Polskę do utrzymywania długu publicznego poniżej 60 proc. PKB, podpisało się ponad 20 ekonomistów, głównie z młodego pokolenia.

Gazeta napisała, że w następstwie pandemii Covid-19 i wywołanej przez nią recesji dług publiczny Polski zbliży się do konstytucyjnego limitu. "Sygnatariusze listu oceniają, że w tej sytuacji w kolejnych latach przywiązanie do tego limitu może wymagać prowadzenia restrykcyjnej polityki fiskalnej, co może spotęgować widoczne już dzisiaj problemy społeczne, takie jak niedostępność mieszkań, niedofinansowanie służby zdrowia oraz upowszechnienie pozakodeksowych form zatrudnienia" - czytamy.

Dziennik wskazał, że autorzy listu zwracają też uwagę na to, co od początku pandemii budzi sporo emocji: konstytucyjny limit odnosi się do długu wedle krajowej definicji, którą rząd może swobodnie zmieniać. „Na skutek zastosowania rozmaitych sztuczek księgowych już dziś całkowita wartość długu publicznego może przekraczać limity zapisane w konstytucji" - dodają.

Według nich nie ma powodów, aby Polska przestrzegała unijnego limitu długu publicznego, który również wynosi 60 proc. PKB. "Te regulacje również są arbitralne i nie są dla Polski obowiązkowe. Ani traktat z Maastricht, ani tzw. sześciopak dotyczący zarządzania gospodarczego nie nakładają tych zobowiązań na kraje spoza strefy euro" – powiedział "Rz" Jan Zygmuntowski z think tanku Instrat.

Jego zdaniem, to że polski rząd może dziś pożyczać na rynkach rekordowo tanio, świadczy o tym, że także inwestorzy nie mają obaw o stabilność finansów publicznych Polski - napisała gazeta.

"Rz" przytacza także opinię dr Wojciecha Paczosa, ekonomisty z Uniwersytetu w Cardiff, który listu nie podpisał. "Problem z wiarygodnością może się jednak pojawić. Raz podniesiony limit długu może być podnoszony ponownie, aż straci moc" - powiedział gazecie. "Tłumaczy również, że w obecnym układzie politycznym dodatkowa przestrzeń fiskalna może nie być efektywnie wykorzystana" - napisała gazeta.

"Zamiast sztywnego limitu długu, który odbiera rządowi jakiekolwiek pole manewru, proponujemy choćby stworzenie na wzór 40 innych krajów rady fiskalnej, złożonej z przedstawicieli związków zawodowych i branżowych, organizacji pozarządowych i naukowców, która ustalałaby priorytety i opiniowała określone wydatki prezydentowi RP" – cytuje "Rz" Jana Zygmuntowskiego.

lgs/ je/

Źródło:PAP
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (76)

dodaj komentarz
blablak
Jak ktoś zapowiada likwidację limitów długu publicznego to czas rozważyć automatyczne przewalutowywanie wypłaty w bezpieczniejsze aktywa...

No tak, 500+, korona i inne wynalazki rozwaliły budżet to trzeba inflacją przysypać. Drukujmy! To już wiadomo po co Rzeczypospolita bezgotówkowa...
glos_rozsadku
zadłużeni po uszy, a jeszcze bony turystyczne wydają na przekupywanie wyborców. Do tego PO ich przelicytowuje i wrzeszczy "nie 500 tylko 1000! i jeszcze na emerytów"
azkanel
Emeryci dostają dzięki PiS tyle pieniedzy
m00zyk
No jasne, to było do przewidzenia. Nie było co liczyć na otrzeźwienie w kwestii szaleństwa zadłużenia. W odpowiedniej chwili po prostu zlikwidują progi i po problemie.
1a2b
Młody ekonomista z Cardiff chce aby o wysokości naszego zadłużenia decydowali przedstawiciele związków zawodowych.
mariusz2000
Proponuję jedna drobną zmianę. Można zadłużać się ale tylko w złotówkach.
W razie czego oddamy dowolna ilość jak USA
jes
I tu potwierdza się potoczne twierdzenie - "młody, to głupi".

Ale w sumie czego nie. To oni będą żyć w Wenezuela 2.0. Należy zrobić jedno - zakazać im wtedy wyjazdu z kraju, niech żyją tam gdzie narobili gnoju.
spaceavenger
PiS ma interes w realizacji scenariusza wegierskiego w Polsce. Rozwalic wszystko do konca a pozniej naprawiac. Mysla ze sie stana wtedy nieusuwalni tak jak Orban.
jes
Jak wygra Duda prawdopodobnie to ograniczenie zniknie. Niestety - początek końca.

Powiązane: Budżet 2020

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki