REKLAMA
PORTFEL GWIAZD

Kultowe zawody PRL-u

2014-05-07 06:00
publikacja
2014-05-07 06:00
W PRL-u państwo miało monopol na pracę. Rozpiętość zarobków była niewielka, średnia płaca pod koniec ery Gierka wynosiła ok. 5 tys. zł. Wykształcenie w zasadzie nie miało znaczenia. Podczas, gdy jedne zawody uznawane były za uprzywilejowane, wiele profesji było wyszydzanych. Większość z nich odeszła już do lamusa, choć pamięć o nich nie zginęła. Uznaliśmy więc, że pora włożyć je do szuflady z etykietą „kultowe”.
komuna firmy » Komuna upadła, a one trwają – 7 firm, które przetrwały okres transformacji
W PRL-u to władza, w konstytucji z 22 lipca 1952 r., zobowiązywała się do dostarczenia potrzebnych miejsc pracy i zapewniania godziwej płacy. Władza ludowa dbała o robotników – podwyżki płac, zwłaszcza w czasach Gierka, były normą. Gorzej z dostępnością towarów, które można by za te pieniądze kupić. Dla przedstawicieli niektórych profesji nie stanowiło to dużego problemu, bo z racji wykonywanej pracy mieli większy dostęp do pewnych towarów. Inne zawody były interesujące chociażby ze względu na ich abstrakcyjny, jak na dzisiejsze czasy, charakter. Część z nich nie miałoby racji bytu we współczesnej rzeczywistości, dlatego możemy uznać, że są już kultowe.

Urzędnik partyjny

prl
Agencja East News
Jak wspomina na swojej stronie historyk Jerzy Masłowski, w 1975 r. w nowo utworzonym woj. chełmskim sekretarz Komitetu Wojewódzkiego zarabiał 9,9 tys. zł., a kierownik Wydziału Organizacyjnego 7,5 tys. zł. Inspektor Wojewódzkiej Komisji Kontroli Partyjnej nieco mniej – „jedynie” 5,5 tys. zł. Podobne pensje osiągali dyrektorzy hut, fabryk lub PGR-ów. Ich sytuacja była również lepsza ze względu na to, że w przeciwieństwie do reszty społeczeństwa otrzymywali też talony, ze które mogli na przykład nabyć luksusowego jak na tamte czasy fiata 125p, czy tzw. „malucha”, za połowę ceny.

Marynarz

W czasach PRL-u był to bardzo atrakcyjny zawód. Zaczynając od tego, że z racji częstych podróży marynarze mieli najlepszy dostęp do obcej waluty. Wolno im było również posiadać obce waluty, ponieważ ich wynagrodzenie było wypłacane właśnie w markach lub dolarach. Mieli też przywilej zaopatrywania się w sklepach „Baltona”, które posiadały duży asortyment kosmetyków, papierosów, alkoholu i ubrań – niedostępnych dla innych osób.

zawody w prl
Agencja East News

Kaowiec

prl
Agencja East News
Nazwa ta pochodzi od skrótu „KO”, czyli „kulturalno-oświatowy”. W czasach PRL-u była to osoba, która na różnego typu imprezach, balach, wieczorkach zapoznawczych, wycieczkach i wczasach dbała o odpowiedni poziom rozrywki. Swoich kaowców miały największe zakłady pracy i ośrodki wypoczynkowe. Osobom, które pamiętają tamte czasy, kaowiec kojarzy się głównie z rubasznym mężczyzną, który zachęca do tańca, trzymając w ręce kieliszek wódki – słowem zawód ten nie należał do specjalnie ciężkich.

Milicjant

Milicja Obywatelska działała w latach 1944-90. Liczyła ok. 80 tys. funkcjonariuszy i była odpowiednikiem policji. Poza zadaniami związanymi z bezpieczeństwem i zwalczaniem przestępczości milicja była używana w walce z opozycją i manifestantami. W skutek tego była negatywnie postrzegana przez społeczeństwo, zaś sami funkcjonariusze poddawani byli lokalnemu ostracyzmowi.

zawody w prl
Agencja East News

Cinkciarz

Etymologia słowa „cinkciarz” to zniekształcenie angielskiego „change money” („wymiana pieniędzy” przyp. red.), wymawianego przez samych przedstawicieli tej profesji „ćieńć many”. Mianem cinkciarza określano w PRL-u kogoś, kto prowadził nielegalny obrót walutami (głównie dolarami), a także bonami dolarowymi Pekao. Można ich było spotkać pod sklepami sieci „Pewex” i „Baltona” (w których towar można było nabyć tylko za obcą walutę albo bony), hotelami, bankami, na lotniskach i giełdach samochodowych. Działalność ta przestała być jednak opłacalna w 1989 r., kiedy wprowadzono w życie prawo dewizowe, które zalegalizowało obrót obcymi walutami w kantorach.

zawody w prl
Agencja East News

Ekspedientka z Peweksu

Za skrótem „Pewex” kryje się rozwinięcie – Przedsiębiorstwa Eksportu Wewnętrznego. Były to jedyne sklepy, w których w Polsce Ludowej można było kupić towary zza zachodniej granicy – perfumy, kosmetyki, alkohol, dżinsy, papierosy i zabawki. Peweksy powstały w 1972 r. i szybko stały się synonimem luksusu. Mimo że praca ekspedientki zapewniała przeciętne wynagrodzenie, posada ta była marzeniem wielu osób. Podobnie jak praca ekspedientki w sklepie z mięsem i wędlinami.

zawody w prl
Agencja East News

Pan od saturatora

prl
Agencja East News
Saturator był popularnym elementem krajobrazu ulicznego w PRL. Był to wózek z aparatem do saturacji (nasycania wody gazem) z szafką, na dwóch kołach z butlą ze sprężonym gazem i pojemnikiem na syrop owocowy. W okresie PRL-u brakowało słodkich napojów, stąd też woda z saturatora z domieszką soku cieszyła się dużą popularnością. Urządzenia te, wraz z osobami, które je obsługiwały, zniknęły z naszych chodników na początku lat dziewięćdziesiątych.

Traktorzystka

Ikoną tamtych czasów jest Magdalena Figur, szefowa pierwszej brygady traktorzystek w Błotniku na Żuławach.
prl
Agencja East News
Dostała możliwość uczestniczenia w kursie dla traktorzystów w 1949 r. – w grupie było 40 mężczyzn i 2 kobiety. Postanowiono wykorzystać jej wizerunek w celach propagandowych, tworząc serię plakatów „Kobiety na traktory” czy „Młodzieży. Naprzód do walki o szczęśliwą socjalistyczną wieś polską”. Otrzymała tytuł przodowniczki pracy – przyznawany za znaczne przekroczenie normy przewidzianej do wykonania. Pani Magdalena jeździła na traktorze 45 lat. Późniejsze losy popularnej traktorzystki są znane dzięki filmowi dokumentalnemu „Dziewczyna z plakatu”. Niestety rzeczywistość nie była dla niej łaskawa – jej emerytura ledwo starczała na kupno leków. Figur zmarła 17 sierpnia 2007 r. w Kwidzynie.

Rusycystka

prl
Agencja East News
Zawód ten nie należał do prestiżowych. Wiele osób wspomina lekcje języka rosyjskiego z odrazą, bo jego nauka była obowiązkowa. Rozpoczynała się w V klasie szkoły podstawowej. Nie można było przed nią uciec także w liceum. To właśnie sprawiło, że zawód nauczyciela języka rosyjskiego stał się bardzo powszechny, nie było więc problemu ze znalezieniem pracy. Teraz osoby ze znajomością rosyjskiego także nie powinny narzekać na brak ofert zatrudnienia.

A czy Wy znacie ciekawe zawody popularne w czasach PRL-u? Opiszcie je w komentarzach.

Justyna Niedbał

Bankier.pl

j.niedbal@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Największa sieć kebabów w Polsce zmienia strategię. W tle kłopoty z franczyzobiorcami
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~Andrzej
Saturator do wynajęcia taki jak ze zdjęcia jest tutaj :http://olx.pl/oferta/saturator-z-prlu-100-sprawny-oryginal-1973-rok-CID619-ID37Gyb.html#e684cfaf81
~max
ekspedientka jest i dziś, tyle, że nie w Pewexie :) ale jeśli ktoś szuka pracy w tej profesji to można ją znaleźć na http://top-ogloszenia.net/Praca-11 - aż roi się od ofert
~zzz
"Wykształcenie w zasadzie nie miało znaczenia." - jak autorka doszła do takiego wniosku? było wręcz odwrotnie, wykształcenie miało duże znaczenie, śmiem twierdzić, ze znacznie większe niż dziś. Spowodowane to było przede wszystkim mniejsza ilością osób z wyższym wykształceniem. Pan inżynier, to był PAN inżynier i na problemy "Wykształcenie w zasadzie nie miało znaczenia." - jak autorka doszła do takiego wniosku? było wręcz odwrotnie, wykształcenie miało duże znaczenie, śmiem twierdzić, ze znacznie większe niż dziś. Spowodowane to było przede wszystkim mniejsza ilością osób z wyższym wykształceniem. Pan inżynier, to był PAN inżynier i na problemy z pracą raczej nie narzekał. Co do wymienionych zawodów, w większość nadal istnieją, ale pod inną nazwą, a działaczy partyjnych i urzędników mamy chyba więcej niż w PRL-u.
Marynarze - cóż, kiedyś mieliśmy ogromną flotę handlową i rybacką, dziś jej prawie nie ma...
~gość
zalezy od punktu widzenia i tyle
~Aleks
W artykule pisze się że pierwszej traktorzystce ledwo starczało na wykupienie leków a teraz jaj jest lepiej mnie po 48 latach pracy zrobieniu opłat i przeżyciu od emerytury do emerytury nie stać na wykupienie wszystkich leków dopóki żyła żona i mieliśmy 2 emerytury to jeszcze jakoś można było żyć, jak zostanie człowiek sam to już W artykule pisze się że pierwszej traktorzystce ledwo starczało na wykupienie leków a teraz jaj jest lepiej mnie po 48 latach pracy zrobieniu opłat i przeżyciu od emerytury do emerytury nie stać na wykupienie wszystkich leków dopóki żyła żona i mieliśmy 2 emerytury to jeszcze jakoś można było żyć, jak zostanie człowiek sam to już są problemy nie mówię już o wizytach prywatnych u lekarzy i jakimś lepszym jedzeniu
~ja
Dobrze, że na internet starcza!
~Urodzony w PRL
STOCZNIOWIEC . III RP SLD/PO jako jedyna w Europie zlikwidowała ten zawód. Dzisiaj polscy fachowcy dymają w Norwegii Danii i Niemczech
~gazda
W dzisiejszym PRL-u (nazwa jest nie istotna) zmieniło się tak niewiele. Poprzednia władza z obecną wymyśliły okrągły stół i uwłaszczyły się na pozostałych masach społecznych. Przejęły tantiemy z prywatyzacji i wzmocniły majątki.Wrraz z bojownikami o wolność ograbili otumanione wolnością masy, które nie zrozumiały, że przyjdzie im W dzisiejszym PRL-u (nazwa jest nie istotna) zmieniło się tak niewiele. Poprzednia władza z obecną wymyśliły okrągły stół i uwłaszczyły się na pozostałych masach społecznych. Przejęły tantiemy z prywatyzacji i wzmocniły majątki.Wrraz z bojownikami o wolność ograbili otumanione wolnością masy, które nie zrozumiały, że przyjdzie im teraz wyżywić stary komunistyczny establishment , a do tego nowe solidarnościowe grupy władzy, ich rodziny i koleżków typu Zdzicha, Rycha czy Krzycha..

Przecież "komuchy" majątków porabowanych nie pooddawały, ani nie uciekli z kraju tylko podzieliły się władzą i teraz oba te establishmenty żerują na coraz bardziej chorym wynędzniałym organiźmie "przeciętnnego" narodu. Dlatego wzrasta zróżnicowanie społeczne czyli biedne masy są jeszcze biedniejsze, a bogatsi włodarze są coraz bogatsi.

Żeby było śmieszniej to wprowadza się coraz więcej podatków i dodatkowych opłat na ludność, zamiast obiecanej obniżki podatków. Tak potępiany PRL dla wielu (nawet nie partyjnych) dziś okazuje się, że wcale nie był taki diabeł straszny jak się dokładniej przyjrzeć.

Urzędnik Partyjny - istnieje nadal. Nepotyzm przetrwał i ma się jeszcze lepiej niż w PRL Militaryzacja Policji i dodatkowych służb mundurowych przypomina dawne jednostki ZOMO. O tysiącach ochroniarzy na usługach bogatych kosztem mas cwaniaków już nie wspomnę.

""Pewexy"" istnieją również i dziś. Takie np. ALMA/delikatesy itp. czy salony mody gdzie ceny przyprawiają o zawrót głowy nie pozwalają tam wchodzić szarym masom ( tylko popatrzeć przez szybkę) na co dzień robiących zakupy w Biedronkach czy innych dyskontach. Cinkciarze to nic innego jak kantory - nic oprócz legalizacji się nie zmieniło.

Krótko mówiąc, zmiana szyldu z PRL na RP budzi moje frustracje gdyż kiedyś musieliśmy utrzymywać dobrobyt "komuchów" a dziś dobrobyt tych samych komuchów i jeszcze Solidaruchów wraz z ich partiami na dokładkę. To zbyt duże obciążenia jak dla takiego biednego narodu.

Efektem tego jest, że dziś zyskaliśmy rządowe obiecanki "Komucho-Solidaruchów" jak:
""RZĄD PRZYZNAJE, ZE BĘDZIEMY PRACOWAĆ AŻ DO ŚMIERCI" pisze dziś Gazeta Prawna i Bankier.

Albo dzisiejszy "Bankier":
""NA PENSJE URZĘDNIKÓW WYDALIŚMY 34 MLD ZŁ""

A także, może najważniejsze - wczoraj Gazeta Prawna:
"SĄDOWNICTWO W NASZYM KRAJU TO ZORGANIZOWANA GRUPA PRZESTĘPCZA"
"POLSKA NIE JEST KRAJEM DEMOKRATYCZNYM"
-"Były wicewojewoda warmińsko-mazurski i opozycjonista z lat PRL Bogusław Owoc odmówił przyjęcia Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski. Jak tłumaczył, Polska nie jest krajem demokratycznym, a "sądownictwo w naszym kraju to zorganizowana grupa przestępcza".
"Przyznanie mi tego odznaczenia to olbrzymi zaszczyt, ale nie mogę go odebrać, dopóki nie żyjemy w demokratycznym kraju"

Największy "ZAWÓD" PRL-u i RP Pani Justyno to "zawód" ograbionych i oszukanych w imię pseudo-wolności mas ludzkich:
- chorych przeciętnych pacjentów, rencistów , emerytów , a także 30% młodych bezrobotnych po szkołach, drugie tyle 50, 60-latków bez pracy i tych 2 milionów opuszczajcych na stałe ten PRL inaczej.
~Eryk
Fajnie powspominać stare dobre czasy dzisiaj to tylko pogoń za złotówką i nic innego młodzi nie mają perspektyw a wtedy to mieli prace i zarabiali kto miał ręce ten miał prace a dzisiaj masz chcęci ale praca dla wybranych.jak patrze na te osiedla blokowiska z pre-u to aż łza się kręci ,dzisiaj młodzi mają kredyty mieszkaniowe i coraz Fajnie powspominać stare dobre czasy dzisiaj to tylko pogoń za złotówką i nic innego młodzi nie mają perspektyw a wtedy to mieli prace i zarabiali kto miał ręce ten miał prace a dzisiaj masz chcęci ale praca dla wybranych.jak patrze na te osiedla blokowiska z pre-u to aż łza się kręci ,dzisiaj młodzi mają kredyty mieszkaniowe i coraz większą statystyke samobójstw a dzieci kończą w śmietnikach bo matki nie mają za co ich wyżwyić ot to cała unia i demokracja,bogatemu da biednemu jeszcze dokopie.
~MIKI
Nie wiedziałem, że już wtedy istniało radio RMF :-)
Na "starym" zdjęciu przy saturatorze stoi reklama RMF-u.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki