REKLAMA

Kobiecy pomysł na biznes: event manager

Barbara Sielicka2013-10-05 06:00
publikacja
2013-10-05 06:00
Kobiecy pomysł na biznes: event manager
Kobiecy pomysł na biznes: event manager
fot. Magenta Group / / Bankier.pl

Firmę założyła zaraz po ukończeniu studiów, w dodatku podczas trwającej na rynku bessy. 7 razy starała się o unijną dotację, dopóki jej nie dostała.

infopaski
Oliwia Mielnik, właścicielka Magenta Group

Oliwia Mielnik ukończyła kulturoznawstwo międzynarodowe, socjologię i dziennikarstwo na specjalizacji „Kreowanie wizerunku firm i instytucji”. Przez wiele lat związana była też z tańcem towarzyskim – pracowała jako freelancer, organizując między innymi pokazy tańca i przygotowując firmy do udziału w targach. W końcu zdecydowała, że moment zakończenia studiów jest dobrym czasem na założenie własnej działalności.

Był rok 2011, sam środek szalejącego w gospodarce kryzysu, w związku z tym rodzina Oliwii zwracała jej uwagę, że nie jest to dobry czas na start firmy. – Znajomi też patrzyli na mnie z powątpiewaniem lub z przymrużeniem oka. Byli zdziwieni, że w wieku 25 lat chcę otworzyć firmę. Na szczęście na swojej drodze spotkałam życzliwe osoby, które podzieliły się ze mną doświadczeniem w prowadzeniu biznesu. I co najważniejsze, mogłam się od nich wiele nauczyć – opowiada Oliwia.

Założenie firmy nie jest trudne


Sam pomysł na nazwę firmy zrodził się w głowie Oliwii dość nietypowo, bo podczas podróży pociągiem, notabene niewłaściwym. Magenta Group istnieje od 2011 roku i działa głównie na terenie Krakowa i Polski południowej, a w ramach imprez firmowych – w całym kraju. Firma specjalizuje się w animacjach dla dzieci i w grach miejskich lub terenowych, a także w szkoleniach (kurs malowania twarzy i modelowania balonów).

Rozpoczynając działalność pod szyldem Magenta Group , Oliwia nie miała kontaktów, marki ani doświadczenia w prowadzeniu firmy. Spotykała się ze zdarzeniami pozytywnymi, ale także nieprzyjemnymi, na przykład plagiatami harmonogramów szkoleniowych. – Myślę, że każdy, kto decyduje się na założenie własnego biznesu, patrzy realnie na rynek i branżę i szacuje możliwości pojawienia się nieprzewidzianych sytuacji. Trudności pojawiają się codziennie w różnej skali – trzeba nauczyć się je pokonywać. Sam proces załatwiania formalności związanych z otworzeniem działalności jest szybki i sprawny, natomiast w miarę rozwoju firmy zdarzają się różne sytuacje, na przykład nierzetelni klienci – dodaje.

Do 7 razy sztuka po unijną dotację


Aby otworzyć firmę, Oliwia potrzebowała kilkudziesięciu tysięcy złotych. Część stanowiły jej oszczędności, a część pozyskała z funduszy unijnych. Nie było to jednak łatwe. – Jestem uparta, dlatego aż siedmiokrotnie startowałam w projektach. Tylko dzięki takiej determinacji dostałam dotację i otworzyłam firmę – wspomina. Wcześniej urzędnicy nie chcieli Oliwii przyznać dotacji tłumacząc, że jest za młoda, że nie jest samotną matką ani nawet osobą po 45. roku życia.

https://galeria.bankier.pl/p/2/8/aac862462186fe.jpg
Gra miejska w Krakowie, fot. Magenta Group


Największym wydatkiem był zakup różnorodnych sprzętów – począwszy od tego elektronicznego, jak notebooki i drukarki, a skończywszy na sprzęcie eventowym, jak namioty, podesty i sprzęt plenerowy. Później doszły koszty związane z urządzeniem biura. Dodatkowo, jako jedna z niewielu firm w Polsce, Magenta Group dysponuje bańkową kulą – maszyną do zamykania ludzi w ogromnych bańkach mydlanych, która została zrobiona na zamówienie za kilka tys. zł.

Obecnie na stałe z Oliwią współpracuje kilkanaście osób, głównie event managerów i animatorów. – Jeśli chodzi o stałych pracowników, to nie zatrudniam etatowców i nie zrobię tego tak długo, jak długo nie będę musiała. Sama przez całe życie pracowałam na prowizji lub na własny rachunek i uważam, że etat to równia pochyła dla motywacji pracownika i jego zaangażowania – wyjaśnia.

Obecnie w firmie działają trzy działy. Pierwszy zajmuje się organizacją imprez firmowych, drugi obsługuje imprezy dziecięce, a trzeci jest związany z imprezami skierowanymi do osób dorosłych, jak wieczory panieńskie i kawalerskie, baby showers, rocznice, zaręczyny etc. Co ciekawe, zyski pojawiły się w Magenta Group już w pierwszym miesiącu działalności firmy. Nie były one ogromne, jednak od momentu otworzenia firmy nie zdarzyło się Oliwii zanotować straty.

Coś dla dziecka i dorosłego

infopaski
Animator malowania twarzy,
fot. Magenta Group

Zdaniem Oliwii popyt na organizację imprez, szczególnie dla dzieci, z roku na rok rośnie. – Widzę znaczącą różnicę pomiędzy rokiem ubiegłym a 2013. Rodzice decydują się powierzyć nam swoje dzieci m.in. podczas uroczystości rodzinnych, a firmy wynajmują nas np. do zorganizowania firmowych mikołajek. Nie brak nam także zamówień od klientów indywidualnych – mówi.

Oliwia wyjaśnia, że jej firma specjalizuje się również w organizacji gier miejskich i terenowych o charakterze team buildingowym. Do oferty został także wprowadzona możliwość realizacji gier miejskich opartych na konkretnym scenariuszu (np. kryminalny, historyczny), które wzbogacono aplikacjami mobilnymi na tabletach. Realizowane są również gry w językach obcych, np. w języku angielskim.

Dodatkowo, jako pierwsza firma w Polsce, Magenta Group rozpoczęła edukowanie animatorów w zakresie dziecięcego face paintingu i modelowania balonów. Prowadzi autorskie szkolenia „Animator zabaw dla dzieci” z naciskiem na te dwie specjalności. Kształci animatorów zabaw dziecięcych, którzy współpracują z firmą Oliwii lub otwierają własną działalność.

Najpopularniejsze są integracje


Koszt organizacji imprezy urodzinowej dla dziecka zaczyna się od 250 zł za 2 godziny zabaw z animatorem, a za zorganizowanie tematycznego wieczoru panieńskiego trzeba zapłacić minimum 69 zł za osobę. Najpopularniejsze są jednak imprezy integracyjne, gdzie koszt kalkulowany jest indywidualnie dla zamawiającego, oraz animacje dziecięce, np. w czasie wesela. – Młode pary coraz częściej decydują się na zatrudnienie animatorów zabaw dziecięcych podczas przyjęć weselnych. Ten trend przyszedł do nas z Wysp Brytyjskich i świetnie się wpasował w polską rzeczywistość – przekonuje Oliwia.

W branży eventowej trzeba się specjalizować


Firma Oliwii działa w branży, do której wrzucane są najróżniejsze działania promocyjno-wizerunkowo-rozrywkowe. W związku z tym bardzo trudno przebić się ze swoją firmą w gąszczu innych działalności. Szansą w tym momencie jest specjalizacja. – Jako agencja łączę działania innych podwykonawców, natomiast w zakresie gier miejskich i animacji dziecięcych jestem samowystarczalna: mam własne zaplecze, autorskie scenariusze, ekipę realizacyjną itd. I to mnie wyróżnia – wyjaśnia.

gra miejska w krakowie
Gra miejska w języku angielskim w Krakowie, fot. Magenta Group


Obecnie prawie 90 proc. jej klientów pochodzi z rekomendacji. Wcześniej dużo inwestowała w takie sposoby promocji, jak ulotki i plakaty, nie przynosiły one jednak oczekiwanych rezultatów. Teraz całą uwagę skupia więc na promocji firmy w sieci.

Problemem całej branży jest jednak ogólny zastój imprez wysokobudżetowych, a także wszelkie kwestie związane z finansami. – Często zdarza się, że czekamy na płatność od klienta ponad 60 dni i niejako finansujemy całe przedsięwzięcie z własnej kieszeni. Bywa to mocno kłopotliwe, gdy realizujemy w tym samym czasie kilka imprez – dodaje Oliwia.

Stoi jednak na stanowisku, że trzeba próbować osiągać swoje cele i marzenia, nawet kosztem wyjścia poza własną strefę komfortu. – Myślę, że warto zaryzykować, jeśli wierzy się w swój pomysł. Nie jest to jednak droga usłana różami. Założenie własnej firmy to świetne zajęcie dla osób, które lubią ryzyko i potrafią spać spokojnie w niepewnych czasach. Jeśli ktoś nade wszystko ceni spokój ducha i stabilność, sugerowałabym zastanowić się nad innymi opcjami zatrudnienia – dodaje.

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do naszej redaktorki! Dołącz do prawie 140 kobiet, które już to zrobiły, zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

Przeczytaj także:

Kobiecy pomysł na biznes: opieka nad dziećmi na weselu
Wielu rodziców nie stać na opiekę nad dzieckiem
140 kobiecych pomysłów na biznes w jednym miejscu!
opieka nad dziećmi na weselu polaków nie stać na dzieci kobiecy pomysł na biznes
Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (26)

dodaj komentarz
dawidov
To prawda co pisze monika1973 - do organizowania dobrych eventów trzeba naprawdę doświadczonego zespołu. Przekonali mnie do siebie ludzie z Orchidea Group. Uratowali moją imprezę w trakcie awarii prądu. To niesamowite, że założyli sobie plan awaryjny na wszelki wypadek, gdyby coś się stało. Od tego czasu, cały czas To prawda co pisze monika1973 - do organizowania dobrych eventów trzeba naprawdę doświadczonego zespołu. Przekonali mnie do siebie ludzie z Orchidea Group. Uratowali moją imprezę w trakcie awarii prądu. To niesamowite, że założyli sobie plan awaryjny na wszelki wypadek, gdyby coś się stało. Od tego czasu, cały czas korzystam z ich usług. :)
monika1973
Też się tym zajmuje, może nie na taka skalę jak bohaterka artykułu bo znacznie krócej, ale firma się rozwija. To świetny pomysł na biznes mimo że konkurencja rośnie , ale jak trafnie pisze- w branży eventowej trzeba się specjalizowac. To prawda. Wtedy jest sie unikalnym i ludzie są zainteresowani, bo jak robisz to Też się tym zajmuje, może nie na taka skalę jak bohaterka artykułu bo znacznie krócej, ale firma się rozwija. To świetny pomysł na biznes mimo że konkurencja rośnie , ale jak trafnie pisze- w branży eventowej trzeba się specjalizowac. To prawda. Wtedy jest sie unikalnym i ludzie są zainteresowani, bo jak robisz to samo co setka podobnych firm - kto cie zauwazy? Do tego dodam że trzeba sie cały czas szkolić i rozwijac, ja ukonczyłam kilka szkoleń w firmie która pierwsza zaczęła szkolić w Polsce Event Managerow - w EMTG i po ich szkoleniach wiem, że dobra firma która Cię wyszkoli i to nie tylko teoretycznie ale tez praktycznie, gdzie szkoleniowcy tak jak w EMTG są działajacymi praktykami - to duża część sukcesu. Biznes ciekawy i dajacy dużo satysfakcji
~Kasia
Gratuluje samozaparcia i uporu! :) To chyba jedne z najważniejszych cech dobrego przedsiębiorcy! Polecam artykuł http://www.szkolenia.blog.gowork.pl/praca-event-managera/ również w tematyce
~kaska luty
znam Oliwke i zasłużyła na sukces.... a jak sie komuś nie podoba to niech sam pokaże co potrafi zamiast mądrzyć się na forum...jak to się mówi nie słowa lecz czyny!
~jakotakokiwa
Żebrałam 5 razy. Za szóstym dostałam kasę. Umiem szybko wydać. Na żebraczkę nie wyglądam, bo kupiłam ciuchy za unijną kasę. Nic nie umiem, ale świetnie żebrzę. Polecam serdecznie, bo to się opłaca. Pięknie jest realizować swoje marzenia za Twoje pieniądze. Bo jestem tego warta.
~jakotakowie
Żebrałam 5 razy. Za szóstym dostałam kasę. Umiem szybko wydać. Na żebraczkę nie wyglądam, bo kupiłam ciuchy za unijną kasę. Nic nie umiem, ale świetnie żebrzę. Polecam serdecznie, bo to się opłaca. Pięknie jest realizować swoje marzenia za Twoje pieniądze. Bo jestem tego warta.
~Marek
Kreatywna, pomysłowa, z samozaparciem i w dodatku piękna.
Zamiast iść na etat w jakiejś wielkiej korporacji i uczestniczyć w wyścigu szczurów lub ugrzęznąć w małej firmie za mierne wynagrodzenie - o ile w ogóle uda się dostać do jakiejkolwiek pracy - sama dla siebie zechciała być "sterem, żeglarzem, okrętem".
Kreatywna, pomysłowa, z samozaparciem i w dodatku piękna.
Zamiast iść na etat w jakiejś wielkiej korporacji i uczestniczyć w wyścigu szczurów lub ugrzęznąć w małej firmie za mierne wynagrodzenie - o ile w ogóle uda się dostać do jakiejkolwiek pracy - sama dla siebie zechciała być "sterem, żeglarzem, okrętem".
Podziwiam takie osoby bo do takich należy świat. Od takich zależy nasza przyszłość. Jestem już starym człowiekiem i niewiele już mogę ale doceniać czyjąś aktywność, pomysłowość, kreatywność i ciężką pracę to jeszcze potrafię. :-)
Bo zbudowanie takiej firmy przez młodą osobę z niewielkim doświadczeniem to naprawdę Coś.
Ktoś mógłby pomyśleć, co to za problem, co to za działalność, w parę dni można to zrobić i "trzepać kasę". Jak widzę z niektórych tu wypowiedzi bezmyślnych internautów że to takie proste, banalne, łatwe że nawet nie warto o tym pisać, że naciąganie Unii ( niemal wyłudzanie pieniędzy) to mi się od razu podnosi ciśnienie. Powiem tym internautom że nie macie pojęcia co piszecie ale piszecie aby pisać. Sami pewnie nie próbowaliście włożyć minimum wysiłku żeby tworzyć jakiś biznes, pozyskiwać fundusze na ten cel, mieć pomysły i realizować marzenia, ryzykować i wkładać ciężką pracę ale pouczać innych to już potraficie, wiecie lepiej na czym to polega i sami pewnie lepiej byście to zrobili i to prawdziwy biznes że ho, ho i jeszcze więcej. Tylko wszystko to kończy się na chciejstwie i parominutowym stukaniu w klawisze. Nie wiem skąd bierze się w całych rzeszach internautów taka postawa? Czytam wiele artykułów na różne tematy i cechą wspólną jest narzekanie, opluwanie, wykpiwanie i oskarżanie o wszystko co najgorsze. Najczęściej takie bezrefleksyjne opiniowanie. Czy to jest wylewanie swoich rozgoryczeń i frustracji, zawód z powodu nieudanego życia i krytykując czujecie się lepsi? Proponuję, zacznijcie myśleć pozytywnie a zaraz po tym działać jak ta młoda bizneswoman. Siedzenie i narzekanie nie prowadzi do niczego. Ten artykuł pokazuje że można działać, że można osiągać sukcesy i jak to się robi. Realnie a nie teoretycznie.
~Ananell
Bardzo słuszna wypowiedź. Też zastawiam się, skąd tyle złości i nienawiści wśród ludzi. Zamiast wziąć się do roboty, hejtują w sieci.
Tak sobie myślę, że to wszystko z zazdrości. Bo dziewczyna miała odwagę zrobić coś innego. W dodatku udało jej się. Już to musi być wkurzające dla tych, którzy sami nic
Bardzo słuszna wypowiedź. Też zastawiam się, skąd tyle złości i nienawiści wśród ludzi. Zamiast wziąć się do roboty, hejtują w sieci.
Tak sobie myślę, że to wszystko z zazdrości. Bo dziewczyna miała odwagę zrobić coś innego. W dodatku udało jej się. Już to musi być wkurzające dla tych, którzy sami nic nie potrafią - poza narzekaniem.
Straszny ten nasz kraj. Pełen zawistnych nieudaczników wyładowujących swoją złość na tych, którzy coś osiągnęli.
Tym bardziej gratuluję właścicielce firmy.
~Andrzej
Podziwiam, upór i zaparcie.
Swoją drogą to musi być bardzo ciekawe realizować tyle przedsięwzięć tak różniących się od siebie. Bo przecież podczas imprez integracyjnych (a na kilku byłem) chodzi o co innego, a podczas imprez dla dzieci (czy to urodziny, czy wesela) o co innego.
Według mnie trzeba mieć głowę
Podziwiam, upór i zaparcie.
Swoją drogą to musi być bardzo ciekawe realizować tyle przedsięwzięć tak różniących się od siebie. Bo przecież podczas imprez integracyjnych (a na kilku byłem) chodzi o co innego, a podczas imprez dla dzieci (czy to urodziny, czy wesela) o co innego.
Według mnie trzeba mieć głowę na karku, żeby być w stanie logistycznie opanować setkę ludzi na imprezie firmowej...
...z drugiej strony wydaje mi się to i tak łatwiejsze niż opanowanie większej grupki kochanych dzieci (małych szkodników) z których każde ma inne pomysły oraz wymaga nieludzkiej uwagi. To mnie przeraża.

Ktoś kto chce w tym zawodzie pracować musi mieć DAR - albo MEGA wytrwałość i samozaparcie. Jeszcze raz DUŻY RESPEKT :)
~Arek211
Z tzw.: "eventami" to zwykle jest tak, że organizują je duże firmy, które przymuszają swoich pracowników do rożnych tego typów zabaw, mających w mniemaniu kierownictwa "integrować zespół". A prawda jest taka, że takie gry zespołowe nie są ulubioną rozrywką Polaków. Polacy wola integracje przy Z tzw.: "eventami" to zwykle jest tak, że organizują je duże firmy, które przymuszają swoich pracowników do rożnych tego typów zabaw, mających w mniemaniu kierownictwa "integrować zespół". A prawda jest taka, że takie gry zespołowe nie są ulubioną rozrywką Polaków. Polacy wola integracje przy flaszce. Amerykańskie zwyczaje ciężko przebijają się przez mentalność Słowian.

Powiązane: Kobiecy pomysł na biznes

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki