Z chwilą śmierci spadkodawcy jego prawa i obowiązki – zarówno majątek, jak i długi – przechodzą na spadkobierców. Ci mają 6 miesięcy od chwili, w której dowiedzieli się o swoim prawie do spadku, żeby spadek przyjąć lub odrzucić. Od kiedy należy liczyć okres 6 miesięcy?

Źródło: ThinkStock
Czytelnik pyta: – Co uznaje się za moment dowiedzenia się o prawie do spadku? W moim przypadku sprawa wygląda tak, że nie utrzymuję żadnego kontaktu z ojcem – jedynym członkiem rodziny. Czyli w praktyce nie mam możliwości dowiedzenia się o jego śmierci w ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym to nastąpiło. Po ojcu mogę odziedziczyć jedynie długi, a chcę tego uniknąć. Dlatego zastanawiam się, czy takim momentem, od którego liczone jest 6 miesięcy, może być np. wezwanie do zapłaty długów po zmarłym?
| »Jak nie dziedziczyć długów zmarłego? |
Termin 6 miesięcy na złożenie oświadczenia co do przyjęcia lub odrzucenia spadku nie jest stały i nie sprowadza się do chwili śmierci spadkodawcy. Termin ten zaczyna biec dla każdego z potencjalnych spadkobierców (ustawowych lub testamentowych) od chwili, w której spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania do spadku.
W przypadku spadkobierców ustawowych termin zależy od stosunku rodzinnego stanowiącego podstawę powołania go do dziedziczenia po spadkodawcy na podstawie ustawy. Dla spadkobierców dziedziczących w pierwszej kolejności chwilą dowiedzenia się o tytule swojego powołania jest zazwyczaj chwila dowiedzenia się o śmierci spadkodawcy. Dla spadkobierców branych pod uwagę w dalszej kolejności liczy się chwila, w której dowiedzieli się oni o odrzuceniu spadku przez spadkobierców branych pod uwagę w pierwszej kolejności.
| »Kto spłaci kredyt, gdy umrze współmałżonek? |
Spadkobiercami ustawowymi są osoby powołane do spadku z mocy ustawy w przypadku, gdy spadkodawca nie pozostawił ważnego testamentu, albo gdy osoby powołane do spadku nie chcą lub nie mogą być spadkobiercami. Zalicza się do nich: małżonka, zstępnych, wstępnych, rodzeństwo i ich zstępnych, gminę ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy oraz – w ostatniej kolejności – Skarb Państwa.
Z kolei dla spadkobiercy testamentowego (osoby powołanej do spadku na podstawie testamentu spadkodawcy) będzie to dzień, w którym dowiedział się o istnieniu i treści testamentu, po uprzedniej informacji o śmierci spadkodawcy.
| »Jak skutecznie przekazać majątek w spadku? |
W szczególnych sytuacjach – np. gdy pozostali spadkobiercy zataili informacje o innych osobach uprawnionych do otrzymania spadku – sześciomiesięczny termin zacznie biec od chwili, w której spadkodawca dowiedział o powołaniu do spadku w inny sposób niż z zawiadomienia sądu.
Nikt cię nie wrobi w spadek z długami
Często zdarza się, że sprawy spadkowe trwają latami, bo rodzina poszukuje pozostałych członków rodziny – z którymi być może od lat nie było kontaktu, a którzy z mocy prawa są spadkobiercami. Z otwarciem spadku związanych jest bowiem wiele istotnych z prawnego punktu widzenia czynności. Są to: ustalenie kręgu spadkobierców, ustalenie bliskich spadkodawcy uprawnionych do korzystania w ciągu trzech miesięcy od otwarcia spadku z mieszkania i jego urządzeń, ustalenie uprawnionych do zachowku, ustalenie składu spadku, ustalenie chwili nabycia spadku, określenie początkowego biegu niektórych terminów, określenie obowiązujących przepisów prawa materialnego, określenie terminu początkowego, z nadejściem którego spadkobierca może samodzielnie, bez ingerencji sądu, objąć spadek we władania albo zażądać wydania spadku lub poszczególnych przedmiotów wchodzących w jego skład od osoby niebędącej spadkobiercą.
| »Za długi po zmarłym odpowiemy tylko do wysokości spadku? |
Potencjalni spadkobiercy, którzy obawiają się, że przeoczą termin 6 miesięcy i będą zobowiązani do regulowania zobowiązań zaciągniętych przez spadkodawcę, mogą być w pewnym sensie spokojni. Dziedziczony majątek – jeżeli nie było testamentu – podlega zgodnie z ustawą podziałowi pomiędzy wszystkich spadkobierców. Ostatecznie każdy z nich musi uzyskać sądowe potwierdzenie tego, kto i w jakiej części dziedziczy schedę spadkową. Czyli jeżeli spadkodawca zostawił długi, nie przypadną one w całości tylko na jednego spośród kilku spadkobierców. Ponadto jeżeli jeden ze spadkobierców przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza (zatem za długi odpowiedzą tylko do wysokości odziedziczonej części spadku), a pozostali nie złożyli w terminie żadnego oświadczenia, uważa się, że również oni przyjęli spadek na tej samej zasadzie.
Zuzanna Brud, Bankier.pl




























































