REKLAMA

Ile Polskę kosztują długie weekendy?

Łukasz Piechowiak2015-06-03 16:05główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2015-06-03 16:05

Przed nami kolejny długi weekend. Boże Ciało wypada w czwartek, więc wystarczy wziąć urlop w piątek, by mieć cztery dni wolne. Bardzo wielu ludzi skorzysta z tej możliwości. Polacy pracują dużo i wolne nam się należy. Jednak nie ma nic za darmo. Każdy długi weekend kosztuje polską gospodarkę miliardy złotych.

Ile Polskę kosztują długie weekendy?
Ile Polskę kosztują długie weekendy?
fot. Thinkstock / / Bankier.pl

(fot. Thinkstock / Bankier.pl)

W 2015 roku czekają nas 252 dni robocze i 113 dni wolnych, czyli o dwa mniej niż w 2014. Z 13 dni ustawowo wolnych od pracy, dwa przypadną w soboty, a cztery w niedzielę. Doliczając do tego co najmniej 20 dni płatnego urlopu w roku okazuje się, że ponad 1/3 roku jest wolna od pracy.

Polacy należą do jednego z najbardziej zapracowanych narodów na świecie – w pracy spędzamy średnio 1940 godzin rocznie (dane OECD). Dla porównania Niemcy pracują średnio 1388 godzin rocznie, a Francuzi – 1489 godzin rocznie. Niestety, co 10. Polak spędza w zakładzie pracy ponad 60 godzin tygodniowo. Jednocześnie zarabiamy mało.

Przeciętne polskie wynagrodzenie stanowi ok. 40% średniej UE (23% niemieckiej) przy stosunkowo wysokiej wydajności pracy, która stanowi już blisko 70% unijnej przeciętnej. Innymi słowy, pracujemy dużo, zarabiamy mało, więc wolne nam się należy. Nie zmienia to faktu, że każdy długi weekend to spory koszt dla gospodarki. Ma on duży wpływ na dane makroekonomiczne, np., liczba dni pracy ma duży wpływ na wyniki produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.

Z analizy Bankier.pl wynika, że jeden dodatkowy dzień wolny, z którego skorzysta ok. 50% wszystkich zatrudnionych kosztuje ok. 0,3% PKB. Oznacza to, że zwiększona liczba urlopów w trakcie długich weekendów powoduje stratę dla gospodarki w wysokości ok. 4,5-5 mld zł.

By dobrze pracować, trzeba odpocząć

Z drugiej strony, nie można dodatkowego dnia wolnego traktować jako bezwzględną stratę. Ludzie po wypoczynku pracują lepiej, bardziej efektywnie, mają lepsze pomysły, są bardziej innowacyjni - a przecież mamy być gospodarką inteligentną, a nie zapleczem przemysłowym, gdzie zachodnie firmy chcące zaoszczędzić na pracy jednego robota za milion dolarów, zatrudniają 20 ludzi za 1200 zł miesięcznie.

Psychologowie (SWPS) i lekarze alarmują, że pracoholizm prowadzi do poważnych chorób. Problemy z sercem, zaburzenia snu, wypalenie zawodowe, depresja – to częste konsekwencje braku odpoczynku. Koszty związane ze zwiększonymi wydatkami na leczenie „przepracowanych” Polaków prawdopodobnie są dużo wyższe niż kilka dni dodatkowego urlopu w roku

Innymi słowy, może być tak, że jeden dodatkowy dzień urlopu sprawi, że po powrocie do pracy będziemy efektywniej dokładać się do PKB. Jest to bardzo trudne do zmierzenia, ale nie jest tajemnicą, że w nowoczesnych gospodarkach skrócony czas pracy i dłuższe urlopy dla pracowników traktuje się jako inwestycję, a nie koszt.

Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (60)

dodaj komentarz
~Marek
Wolnych dni, świąt i urlopu mamy zdecydowanie za dużo. Stąd gospodarka traci miliardy na takich dniach i rozwój gospodarczy i PKB mamy ciągle niski. Moim zdaniem urlop nie powinien być gwarantowany ustawowo, tylko podlegać negocjacji z pracodawcą, tak jak jest w USA. Ustawowo można zagwarantować najwyżej 4 dni urlopu na żądanie w roku.
~haha
a może jakiś trochę inteligentniejszy ekonomista policzy, ile gospodarka zarabia na tym, że ludzie mają czas wydać zarobione pieniądze na usługi turystyczne. A może w naszym liberalnym kraju, rządzonym przez geniuszy ekonomii branża turystyczna utrzymuje się z powietrza, a nie z turystów (odmiennie niż w takich krajach jak Grecja,a może jakiś trochę inteligentniejszy ekonomista policzy, ile gospodarka zarabia na tym, że ludzie mają czas wydać zarobione pieniądze na usługi turystyczne. A może w naszym liberalnym kraju, rządzonym przez geniuszy ekonomii branża turystyczna utrzymuje się z powietrza, a nie z turystów (odmiennie niż w takich krajach jak Grecja, Włochy itd, itp.) Jakaś nowa ekonomia ?? ktoś dostał za to Nobla??
~realista
czy warto sie przejmować ILE godzin wolnego...ile mld zlotych stracil kraj ? po jaka cholerke ? I tak wszyscy umrzemy.........
~123
Co to jest za gospodarka, która ciągle ponosi straty a jeszcze nie zbankrutowała? Kwiat jak się nie może rozwinąć/ to usycha. Kto inkasuje te "koszty" gospodarki i czy wtedy "on" się rozwija, czy też traci? Jak pracownik jedzie "na wolne", to traci na paliwo,noclegi, jedzenie w hotelu, termy itp.
~lobotomek
Dobrze, że redaktor wspomniał o wypoczynku. Jednak przemilczał jeden fakt, bo wtedy artykuł straciłby sens. Wolne pomiędzy świętami nie jest dane ekstra, wyczarowane z kapelusza, tylko należny urlop wypoczynkowy, którego, przypominam, zgodnie z kodeksem pracy, nie można się zrzec. Czyli jak nie teraz to w innym czasie. Kiedyś ten Dobrze, że redaktor wspomniał o wypoczynku. Jednak przemilczał jeden fakt, bo wtedy artykuł straciłby sens. Wolne pomiędzy świętami nie jest dane ekstra, wyczarowane z kapelusza, tylko należny urlop wypoczynkowy, którego, przypominam, zgodnie z kodeksem pracy, nie można się zrzec. Czyli jak nie teraz to w innym czasie. Kiedyś ten urlop należy wykorzystać. W tym lub przyszłym roku i nie można zapłacić ekwiwalentu. Więc po co analizować straty, skoro i tak te dni trzeba kiedyś wykorzystać?
~miro
polskie obiboki muszą brac przykłąd z mordasewiczów "pracujących" jednoczesnie w kilku radach nadzorczych, musicie tyrać w kilku zakładach bo z jednego niewyżyjecie
~asdd
A murzyn sobie jointa pali tanczy i laski wyrywa Głodny to złapie rybe albo banana zje Teraz wiesc poszła ze bogate białe głupki kase daja to wszyscy prą I kto mądrzejszy?
~ojojojj
szkoda tylko, że nie powiedzą ile Państwo traci na przepracowanych pracownikach, którzy niejednokrotnie pracują 10h i więcej i nie mają siły na nic, a ich wydajność w pracy jest przynajmniej o połowę mniejsza niż mogłaby być, gdyby doświadczali normalnego urlopu. Szkoda też że nie piszą tutaj ile państwo kosztuje (jak również i chorych) szkoda tylko, że nie powiedzą ile Państwo traci na przepracowanych pracownikach, którzy niejednokrotnie pracują 10h i więcej i nie mają siły na nic, a ich wydajność w pracy jest przynajmniej o połowę mniejsza niż mogłaby być, gdyby doświadczali normalnego urlopu. Szkoda też że nie piszą tutaj ile państwo kosztuje (jak również i chorych) leczenie się z nerwic depresji migren i problemów żołądkowych, które to choroby są epidemią dzisiejszego społeczeństwa.
~JD
A cóż tam pan autor takiego niedobrego zjadł albo byle dużo dobrego wypił, a?
~Ali
Ciekawe kiedy polski nierząd podniesie nam ilość urlopu z tytułu podniesienia wieku emerytalnego. Wg prawa unijnego mieliśmy mieć bodajże 35 dni... co z poprzednimi latami? Kto nam to odda????

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki