Ceny gazu w Europie rosną wraz z mocno zwyżkującymi notowaniami ropy naftowej. Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa już 3. tydzień i nic nie wskazuje na to, aby miał wygasnąć - informują maklerzy.


Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) są na poziomie 51,78 euro za MWh, wyżej o 3,3 proc.
Ceny gazu w Europie rosną wraz z mocno zwyżkującymi notowaniami ropy naftowej - WTI drożeje o 1,7 proc. do 100,40 USD za baryłkę, a Brent na ICE zwyżkuje o 2,7 proc. do 105,93 USD.
Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa już 3. tydzień i nic nie wskazuje na to, aby miał wygasnąć. Jego wpływ na rynki staje się coraz dotkliwszy.
Prezydent USA Donald Trump przystąpił do wywierania presji na inne państwa, aby pomogły w ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz.
Donald Trump poinformował, że prowadzi rozmowy z około siedmioma krajami i choć podkreślał, że najwięcej ropy wypływającej z Zatoki Perskiej otrzymują Chiny, nie określił, czy Pekin jest wśród zainteresowanych krajów.
Tymczasem Iran przeprowadził ataki odwetowe na Izrael i państwa arabskie po tym, jak USA zaatakowały część wyspy Chark, która obsługuje większość irańskich dostaw ropy naftowej.
W poniedziałek kluczowy port Fudżajra - w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - ponownie stał się obiektem ataków, co spowodowało wstrzymanie załadunku ropy naftowej.
Inwestorzy na rynkach gazu mają trudności z zajmowaniem nowych pozycji, bo początkowy szok na rynkach LNG został już uwzględniony w cenach tego paliwa.
Wojna na Bliskim Wschodzie skutecznie sparaliżowała ruch w Cieśninie Ormuz i wpłynęła na wstrzymanie produkcji w największej instalacji skraplania gazu ziemnego w Katarze, odcinając ok. 1/5 globalnych dostaw paliwa.
Tymczasem do zapełniania swoich magazynów gazu musi przygotować się Europa, którą czeka silna konkurencja o ładunki LNG w czasie tego lata - szczególnie z krajami Azji.
Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 29,0 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 42,0 proc. W magazynach znajduje się obecnie 330,98 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.
"Na razie nikt nie wie, jak długo potrwa kryzys na Bliskim Wschodzie" - powiedział Alfred Stern, dyrektor generalny OMV, w wywiadzie dla austriackiej gazety "Die Presse".
"Brakuje nam jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej, jednej piątej dostaw gazu płynnego i jednej dziesiątej paliw" - podkreślił.
"Tę sytuację można rozwiązać, rezygnując z samochodu przez dwa dni w tygodniu" - wskazał. (PAP Biznes)
aj/ osz/








































