Główny Urząd Statystyczny dokonał korekt zmian produktu krajowego brutto w latach 2018-21. Wynika z nich, że spadek PKB w „covidowym” roku 2020 był nieco mniejszy od poprzednich szacunków, a wzrost w 2021 był wyraźnie mocniejszy.


Według najnowszej rewizji w ubiegłym roku realny produkt krajowy brutto Polski był aż o 6,8% wyższy niż rok wcześniej – informuje GUS. To o 0,9 pkt. proc. więcej, niż pierwotnie raportowano. Jak na ten wskaźnik, jest to bardzo duża rewizja. Nieco mniejsze zmiany dotyczyły lat poprzednich. Zmianę PKB za rok 2020 zrewidowano z -2,2% do -2,0%. Z kolei wzrost za rok 2019 obniżono z 4,7% do 4,5%. O pół punktu procentowego podniesiono też odczyt za rok 2018 (z 5,4% do 5,9%).
- Prezentowane dane o PKB i jego elementach za 2021 r. zostały zrewidowane, w stosunku do opublikowanych w dniu 22.04.2022 r. z tytułu uwzględnienia pełniejszych rocznych informacji o wynikach dla całego roku 2021 dotyczących: finansów przedsiębiorstw, handlu zagranicznego w zakresie obrotów towarowych i usług oraz rachunków sektora instytucji rządowych i samorządowych opracowanych na potrzeby październikowej notyfikacji fiskalnej tego sektora. Ponadto dane o PKB uwzględniają wyniki rewizji danych za okres 2010-2020, w ramach której, w procesie kompilacji rachunków narodowych wykorzystano nowe źródła danych oraz udoskonalano sposób opracowywania wybranych zmiennych – wyjaśnia GUS.
Rewizje danych statystycznych są sprawą zwyczajną i zwykle nie budzą większych wątpliwości. Tym bardziej, że dotyczą danych już mocno historycznych, niemających istotnego wpływu na bieżące życie gospodarcze kraju. Jednakże wsteczne zmiany szeregu PKB czasami budzą polityczne demony w opinii publicznej. Tak było choćby z danymi dla lat 2012-13, gdy Polska otarła się o recesję. GUS kilkukrotnie rewidował te statystyki (zarówno w górę, jak i w dół), to raz recesji nie było, a raz była. Ostatecznie stanęło na tym, że recesji w roku 2012 jednak nie było, co jednak wiosną 2020 roku przestało mieć jakiekolwiek znaczenie.
Przeczytaj także
Wczytując się w szczegóły gusowskiego raportu widzimy, że najsilniejszej rewizji uległy szacunki popytu inwestycyjnego, którego dynamika w 2021 roku była o 1,7 pkt. proc. niższa od pierwotnie raportowanej (a w roku 2020 była aż o 2,6 pkt. wyższa od poprzednich szacunków). Drugą istotną zmianą była rewizja w górę o 1,6 pkt. proc. ubiegłorocznej dynamiki „spożycia publicznego” (czyli wydatków państwa).
Dane za lata 2018-21 interesują głównie historyków gospodarczych. Szybki szacunek PKB za zakończony kilka dni temu III kwartał 2022 roku poznamy dopiero 15 listopada. Ekonomiści spodziewają się po nim wzrostu PKB o 0,5% względem kwartału poprzedniego po tym, jak w II kwartale odnotowano spadek aż o 2,1% kdk. Dodatnia kwartalna dynamika za III kwartał odsuwałaby widmo wystąpienia w Polsce tzw. technicznej recesji przynajmniej do początku 2023 roku.
KK

















