Giełdowy "Drift" z kolejną zmianą. Zamiast '19 jest już '21

ECC Games znów zmieniło nazwę swego flagowego tytułu. "Drift20" stał się "Driftem21", choć pierwotnie miał się on nazywać "Drift19" i wejść na sklepowe półki w listopadzie ubiegłego roku.

ECC Games podczas debiutu w lutym 2019 roku
ECC Games podczas debiutu w lutym 2019 roku (GPW)

W opublikowanym po piątkowej sesji komunikacie ECC Games poinformowało "o zmianie nazwy gry DRIFT20 na DRIFT21". - Spółka planuje długoterminowe wsparcie dla gry, które obejmować będzie m.in. nowe trasy, samochody i części do tuningu. Zmiana tytułu ma charakter marketingowy, aby w świadomości graczy utrzymywał się jak najdłużej jako nowy projekt — czytamy w komunikacie. Sprzedaż w trybie „EA” (early access – wczesny dostęp) na platformie Steam, ma rozpocząć się wiosną 2020 roku. 

Pod eufemizmem "zmiany marketingowej, mającej na celu utrzymanie w świadomości graczy projektu jako nowego" kryje się nic innego jak po prostu opóźnienie. "Drift" jest flagowym projektem ECC Games, z którym spółka dokładnie rok temu szła na giełdę. - Naszym głównym produktem jest w tym momencie gra “Drift19”. Jest to rozwinięty symulator zawodów driftingowych — mówił w wywiadzie przed lutowym debiutem na rynku NewConnect prezes Wątrucki. We wrześniu dodawano zaś, że szacunkowy budżet produkcyjny i marketingowy gry (po stronie ECC Games) wynosi ok. 4 mln zł. Prezes Wątrucki podał wówczas, iż większość wydatków marketingowych poniesie wydawca, spółka PlayWay, który będzie miał mniejszościowy udział w przychodach gry. PlayWay jest właścicielem 27,2 proc. akcji ECC Games.

To właśnie testowy team wspomnianego PlayWaya miał w październiku przyblokować premierę. Tę pierwotnie zaplanowano na listopad 2019 roku, jednak — jak poinformowano - "Zarząd Spółki otrzymał od wydawcy gry PlayWay S.A. informacje, że gra posiada duży potencjał sprzedażowy, a rozpoczęcie sprzedaży na obecnym etapie mogłoby negatywnie wpłynąć na opinie pierwszych użytkowników i przełożyć się na niewykorzystanie w pełni możliwości sprzedażowych tytułu". Innymi słowy, wydawcy nie spodobała się jakość produktu dostarczonego przez ECC Games. Jako że do premiery był — od publikacji komunikatu — ledwie tydzień, wejście projektu na sklepowe półki trzeba było opóźnić.

Kiedy premiera? Wciąż nie wiemy

Nie podano wówczas nowej daty premiery, nazwa gry została zmieniona jednak z "Drift19" na "Drift20". Teraz okazało się, że "Drift20" to także nie jest ostateczna nazwa, gra stanie się "Driftem21". To wcale nie jest zła wiadomość, bowiem standardem w branży gier komputerowych jest, że gry sportowe, jak np. Fifa, pojawiają się z datą do przodu w nazwie (przykładowo "Fifa20" miała premierę we wrześniu 2019 roku). Zmiana nazwy nie oznacza zatem, że mamy do czynienia z kolejnym opóźnieniem, "Drift" równie dobrze może się bowiem pojawić jesienią 2020 i nazwa "Drift21" będzie równie adekwatna, jak w przypadku premiery w 2021 roku.

Problem jest jednak inny. O kolejnym opóźnieniu ciężko mówić, podczas ubiegłorocznego "pożaru" nie podano bowiem żadnej daty. Podobnie jest i teraz, nadal nie wiadomo, czy premiera gry to kwestia raczej miesięcy, czy może minimum roku. Jedyne co wiemy, to że "EA" pojawi się na wiosnę. Przypomnijmy, mówimy o grze, która miała mieć premierę w listopadzie 2019 roku, w lutym 2020 roku wiemy zaś, że wczesny dostęp (wymagający zazwyczaj jeszcze sporych nakładów pracy, by stać się pełną wersją) pojawi się "jakoś na wiosnę". Innymi słowy — projekt nadal jest mocno rozkopany.

ECC odrabia straty. Ma nowe wydawcę

Inwestorzy jednak z entuzjazmem przyjęli piątkowe informacje, na poniedziałkowej sesji akcje ECC drożeją bowiem o 11 proc. Spółka po fatalnej jesieni 2019 odzyskała wigor i jest obecnie notowana powyżej poziomów z debiutu. Przez ostatnie trzy miesiące jej notowania wzrosły o 56 proc. Być może inwestorom do gustu przypadł fakt, że w końcu coś w sprawie "Drifta" się ruszyło — przynajmniej komunikacyjnie. Warto również dodać, że w międzyczasie spółka zdążyła poinformować o współpracy z 505 Games, które ma wydać "Drifta". Kontrakt opiewa na 2,9 mln zł (udzielenie licencji wydawniczej na PC i konsole, gwarancje marketingowe i pokrycie kosztów licencyjnych) plus zyski ze sprzedaży. Jednocześnie umowę z PlayWay rozwiązano.

Kliknij, by przejść do notowań
Kliknij, by przejść do notowań (Bankier.pl)

Warto także pamiętać, że ECC Games to nie tylko flagowy "Drift". Spółka realizuje m.in. projekt GearShift, na który otrzymała dofinansowanie z rządowego programu. To silnik zachowania pojazdów ze zintegrowanym modułem generowania tras w dynamicznym środowisku gier, szczególnie symulatorów sportów motoryzacyjnych, które są specjalnością Spółką. GearShift ma realistycznie odzwierciedlać zachowania aut w wybranych dyscyplinach motosportu, takich jak wyścigi F1, zawody driftowe, rally cross, czy World Rally Championship. ECC Games planuje produkcję co najmniej dwóch tytułów, opartych o silnik GearShift. Spółka ma także udział w projektach PlayWay'owych jak np. "Car Mechanic Simulator", czy "Ultimate Fishing Simulator". W planach jest także kolejna gra motoryzacyjna - "Track Day Simulator"

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 4 gerth

driftujemy rok za rokiem grunt że cena akcji rośnie...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ECCGAMES 0,45% 2,21
2020-04-03 17:00:54
WIG 0,76% 41 532,37
2020-04-03 17:15:01
WIG20 1,00% 1 506,48
2020-04-03 17:15:00
WIG30 0,68% 1 730,87
2020-04-03 17:15:00
MWIG40 0,03% 2 860,32
2020-04-03 17:15:00
DAX -0,47% 9 525,77
2020-04-03 17:37:00
NASDAQ -1,53% 7 373,08
2020-04-03 22:03:00
SP500 -1,51% 2 488,65
2020-04-03 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.