Za 40 zł można mieć dostęp do danych ksiąg wieczystych milionów Polaków. Udostępnia je spółka zarejestrowana na Seszelach. Zyski z procederu idą w miliony, a polski rząd nic nie może zrobić - ustaliła Interia.


Sprawa nie jest nowa, media informowały o niej już w 2013 r. Wtedy też miał miejsce wyciek danych 16 mln hipotek, które przejął serwis zarejestrowany na Seszelach.
"Serwis pozwala namierzyć księgę wieczystą zupełnie inaczej niż resort, który wymaga znajomości jej numeru. Wystarczy wyłącznie numer albo lokalizacja działki" - czytamy w tekście Interii.
"Ponieważ źródłem danych jest Ministerstwo Sprawiedliwości, mają Państwo gwarancję, że dane uwidocznione na naszym portalu odpowiadają danym zawartym w Centralnej Bazie Danych Ksiąg Wieczystych. Zawracamy uwagę, iż z uwagi na fakt, że dane te pochodzą z systemu informatycznego kontrolowanego przez podmiot trzeci, serwis (...) nie ponosi odpowiedzialności za ich treść" - można przeczytać na stronie internetowej zagranicznej spółki.
- W Polsce taka działalność jest nielegalna, ale nie mamy możliwości zakazania tego procederu, jeśli dzieje się to poza granicami kraju - mówi Interii minister cyfryzacji Janusz Cieszyński.
W oficjalnej korespondencji, do której dotarła Interia, ministerstwo Zbigniewa Ziobry odcina się od przedsiębiorców z Seszeli. Resort złożył jednak w 2017 roku doniesienie do prokuratury, ale śledztwo zostało zawieszone "z uwagi na oczekiwanie na wynik międzynarodowej pomocy prawnej w sprawach karnych realizowanej przez władze Stanów Zjednoczonych Ameryki, której dotychczas nie uzyskano".
Dane, o których mowa, były ogólnie dostępne pomiędzy listopadem 2019 a kwietniem 2020 po decyzji głównego geodety kraju w rządowym serwisie geoportal.gov.pl. Został on jednak zablokowany po interwencji UODO, który argumentował, że zakres ujawnianych w księdze wieczystej danych był za duży i pozwalał zidentyfikować osoby wskazane w księgach, a więc i narażał je na kradzież ich tożsamości.
Jak ustaliła Interia, w ciągu tylko 4 lat, od 2017 r., spółka zarejestrowana na Seszelach zainkasowała blisko 4,4 mln zł.
KaWa



























































