REKLAMA

Członek RPP: inflacja nie powinna dojść do 20 proc.

2023-01-12 19:06, akt.2023-01-12 19:53
publikacja
2023-01-12 19:06
aktualizacja
2023-01-12 19:53

W styczniu inflacja może nieznacznie wzrosnąć, ale nie sądzę, byśmy doszli do 20 proc. - ocenił w czwartek członek RPP Ireneusz Dąbrowski. Dodał, że na przełomie 2023 i 2024 r. może pojawić się przestrzeń do obniżki stóp procentowych. Nieuniknionym jest, że w okresie przejściowym płace realne spadną choć nominalne będą rosły - podkreślił Dąbrowski, pytany o spowolnienie gospodarki w 2023 r.

Członek RPP: inflacja nie powinna dojść do 20 proc.
Członek RPP: inflacja nie powinna dojść do 20 proc.
fot. Virrage Images / / Shutterstock

Członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Ireneusz Dąbrowski w czwartek po południu na antenie RMF ocenił, że w styczniu możemy zobaczyć niewielki wzrost inflacji.

"Jeszcze na początku roku jest możliwy pewien wzrost cen, ale on będzie o wiele niższy, niż się spodziewamy" - powiedział. "Myślę, że do 20 proc. nie dojdziemy, a szczyt (wypadnie) na przełomie lutego i marca" - dodał.

Na początku stycznia Główny Urząd Statystyczny poinformował, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu 2022 r. wzrosły rdr o 16,6 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,2 proc.

Przedstawiciel RPP zwrócił uwagę, że nadal ceny energii wpływają na wzrost inflacji, choć nie tak bardzo, jak wcześniej. "Jeśli spojrzymy na gospodarkę jako całość, to problemem w tej chwili jest podwyższona inflacja bazowa, czyli efekt tzw. drugiej rundy, czy efekt filtrowania cen" - zauważył.

Jak ocenił, jest duże prawdopodobieństwo, że inflacja pod koniec roku spadnie do poziomu jednocyfrowego. Dodał, że "na przełomie roku może pojawić się przestrzeń do obniżki stóp procentowych, jest duże prawdopodobieństwo tego".

Pytany, czy oznacza to, że RPP już nie podwyższy stóp, Dąbrowski oznajmił, że "tego też nie można powiedzieć". "Jest jeszcze kilka niewiadomych. W tej chwili w moim odczuciu największą niewiadomą (...) jest polityka gospodarcza Chin" - wskazał.

Na początku stycznia Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych. Główna stopa NBP, stopa referencyjna, pozostała na poziomie 6,75 proc. Rada trzeci miesiąc z rzędu utrzymała stopy procentowe bez zmian. 

Dąbrowski: W przejściowym okresie płace realne spadną

Członek rady Polityki Pieniężnej (RPP) Ireneusz Dąbrowski był pytany w RMF o niedawną wypowiedź prezesa Adama Glapińskiego, który powiedział, że w Polsce bardzo mocno odczujemy hamowanie gospodarki.

Szef NBP mówił w zeszłym tygodniu na konferencji, że "w Polsce odczujemy to hamowanie gospodarki bardzo mocno, zarówno w postaci spowalniającego się wzrostu gospodarczego jak i obniżającej się presji inflacji". Przyznał jednocześnie, że dążąc do obniżenia inflacji, stopniowego, kontrolowanego, cywilizowanego, jednocześnie obniża się tempo życia gospodarczego; gospodarka się oziębia. Adam Glapiński zauważył jednak, że bardzo ważne jest to, by spowolnienie gospodarcze nie było nadmiernie.

Dąbrowski odnosząc się do słów Glapińskiego wskazał, że hamowanie gospodarki odczujemy głównie przez spadek tempa wzrostu PKB.

"Najogólniej rzecz biorąc realne pensje spadną. Być może zyski przedsiębiorstw też spadną. To zależy na ile firmy w tej chwili są rentowne, na ile mają elastyczność przy swoich marżach. Więc może być tak, że w okresie przejściowym płace spadną realne, bo nominalne będą rosły, ale inflacja będzie szybsza i to jest nieuniknione. Muszę to powiedzieć wprost jako odpowiedzialny ekonomista" - powiedział.

Przedstawiciel Rady podkreślił ponadto, że stabilność sektora bankowego w Polsce nie jest zagrożona. "Przez WIBOR w żadnym stopniu nie będzie zagrożony" - podkreślił.

W listopadzie m.in. "DGP" informował, że Sąd Okręgowy w Katowicach w postępowaniu zabezpieczającym, a więc przed złożeniem pozwu, przychylił się do wniosku konsumenta, aby na czas trwania postępowania oprocentowanie skarżonego kredytu składało się wyłącznie z marży banku, a nie z marży powiększonej o wskaźnik WIBOR. W rezultacie rata kredytu konsumenta spadła z 6,7 tys. zł do 1,7 tys. zł.

"Choć uwzględnienie zabezpieczenia wymaga jedynie uprawdopodobnienia roszczenia, nie zmienia to tego, że mamy do czynienia zapewne z pierwszym tego typu postanowieniem dotyczącym WIBOR" - zauważyła gazeta.

Po tej decyzji wiceprezes ZBP Tadeusz Białek podkreślił, że Sąd Okręgowy w Katowicach nie wydał wyroku w sprawie usunięcia wskaźnika WIBOR z umowy kredytu, tylko postanowienie o zabezpieczeniu. Nie ma żadnego wyroku, który odnosiłby się do problematyki wskaźnika WIBOR – wynikało z opublikowanego stanowiska wiceprezesa. "(…) to jest postanowienie o zabezpieczeniu, które czasowo reguluje w jaki sposób zobowiązanie będące przedmiotem sporu ma być regulowane do czasu zakończenia procesu. Nie jest to stwierdzenie, że Sąd uważa, że WIBOR jest nieprawidłowy, a takie informacje pojawiają się w przestrzeni publicznej. Te informacje są nieprawdziwe. Posługiwanie się takimi tezami to skrajne nadużycie. Na ten moment nie ma żadnego wyroku, który odnosiłby się do problematyki wskaźnika WIBOR" – stwierdził Białek.

Członek RPP pytany w czwartek, czy może się zdarzyć, iż masowo będą unieważniane kredyty hipoteczne z powodu WIBOR-u ocenił, że jego zdaniem nie grozi nam taka sytuacja.

"W przypadku kredytów frankowych mieliśmy inną sytuację. Tam mieliśmy abuzywne, klauzule przeliczeniowe franków na złotówki" - podkreślił.

Według Dąbrowskiego "błędem było to, że banki nie przystąpiły od razu do ugód (z klientami - PAP) tylko czekały tak długo". "Tutaj nie ma takiego zagrożenia. O poziomie WIBOR-u nie decydowały banki, a o poziomie cen waluty de facto decydowały banki, ustalając dowolnie spread" - dodał.

Pod koniec września Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) poinformowała, że od 2025 r. instytucje finansowe muszą dokonać konwersji istniejących umów i instrumentów stosujących WIBOR na nowy wskaźnik WIRON. Zgodnie z opublikowanym wóczas dokumentem, już już od grudnia 2022 r. uczestnicy rynku będą mogli stosować indeks WIRON w nowych instrumentach finansowych, natomiast od 2023 r. banki będą mogły wprowadzać do oferty kredyty stosujące indeks WIRON równolegle z dotychczas oferowanymi kredytami na WIBOR.

Wybór nowego wskaźnika referencyjnego to efekt ustawy o wsparciu kredytobiorców, która narzuciła bankom konieczność odejścia od tzw. wskaźników wyprzedzających (czyli opartych głównie na szacunkach analityków na temat kształtowania się stóp procentowych w przyszłości, jak np. WIBOR) na rzecz wskaźników, które oparte są na transakcjach (a więc uzależnionych od wysokości oprocentowania depozytów w transakcjach międzybankowych). (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ drag/ mk/

Źródło:PAP
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (19)

dodaj komentarz
maxykaz
Ty nie masz myśleć ty masz wierzyć. W kato-talibanie takie panują zasady.
maxykaz
Inflacja spadła w grudniu. buhahahahah No widzieliśmy jak ceny były sztucznie zawyżane w sklepach przed swietami.
jenak
Ciekawe, że w USA taka potulna ta inflacja.


Dla myślących.........inaczej.
jenak
We Francji zresztą to samo. Inflacji praktycznie nie ma, za to są demonstracje na ulicach z tego powodu.
jarunia
co Donek znowu w Berlinie się PO-mylili?
men24a
A jednak to prawda co mówił prezes enbepe, gdzieś w Polsce sprzedają ten chleb po 2 zł.
"Wiceprezes NBP też poszła do sklepu i ma chleb za 2,64 zł "

Użyłem swoich znajmosci i wiadomo która to piekarnia po tyle sprzedaje.....piekarnia sejmowa.
samsza
GUS może podać co chce, w końcu smartfony znowu staniały, ale faktury z elektrowni, PGNiG, kotłowni będą realne.
grzegorzkubik
Szanowni państwo. Nie ma co prowadzić dyskusji z typami typu "pisinflacja" i podobnymi. Ci ludzie nie wiedzą pewnie jak wygląda procedura założenia konta maklerskiego. To są ludzie, którzy łatwo krytykują inwestora Zaorskiego i tacy, którzy uznali, że on może zbankrutować . JA OBSERWUJE JEGO PROFILM NA TWITERZE. ON MIAŁ Szanowni państwo. Nie ma co prowadzić dyskusji z typami typu "pisinflacja" i podobnymi. Ci ludzie nie wiedzą pewnie jak wygląda procedura założenia konta maklerskiego. To są ludzie, którzy łatwo krytykują inwestora Zaorskiego i tacy, którzy uznali, że on może zbankrutować . JA OBSERWUJE JEGO PROFILM NA TWITERZE. ON MIAŁ STRATĘ OK 20 BANIEK NA BTC I INNYCH I JAKOŚ NIE STO POD BIEDRONKĄ ZA PRACĄ. On ma na pewno na boku kasę, której nie tyka a te 20 baniek to jest dla niego jak strata rządu ok 2 tys. zł. PAN PISINFLACJA NIE WIE O TYM ,ŻE ABY STRACIĆ NA FOREXIE 20 BANIEK TO TREBA WRZUCIĆ NA KONTO OK 40 -50 BANIEK. Trzeba tak jak ja inwestować i stresować się przez kilka lat by coś zarobić. Piszę wam o tym bo właśnie Zaorski, który ma ponad 20 lat doświadczenia na giełdzie mówi o spadku inflacji i wzroście na WIG20 i to się dzieje. TRZEBA BYĆ SLEPYM BY TEGO NIE WIDZIEĆ. Teraz Zaorski pisze na tt ,że obstawia waluty i pewnie odrobi te 20 baniek. On by ogólnie dojść do swego sukcesu, pocił się przez wiele lat. On nie przedstawia swych poglądów politycznych ale jego info o gospodarce jest cenniejsze niż jakiegoś tam ekonomisty, który nigdy nie inwestował. Piszę o gościu który wykonywał ciężką pracę intelektualną by zarobić. Za darmo do niego ta kasa nie trafiła. Pan pisinflacja i podobni nie mają o tym zielonego pojęcia.
mesten
Przecież prezes powiedział, że inflacja spadnie albo wzrośnie a jak wzrośnie to kiedyś spadnie. A może nawet spadnie i później wzrośnie. Przecież wszystko już wiadomo.
wizytator
Bankiery proszę was. Nie publikujcie już wypocin tzw. członków RP i innych znawców tematu. Bo to nie ma sensu. Same suche dane, a nie wróżby z fusów porannej kawy.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki