Czarne łabędzie Bankier.pl na 2015 r.

analityk Bankier.pl

Do najgroźniejszych zwierząt świata zwykło zaliczać się lwy, tygrysy, jadowite węże i pająki, rekiny, krokodyle czy przenoszące epidemię komary. Zwykle zapomina się o jednej grupie – o „czarnych łabędziach” – co może być brzemienne w skutkach.

Koniec roku to okres nie tylko podsumowań, ale i prognoz na rok następny. A skoro prognozy, to i „czarne łabędzie. Terminem tym zwykło się określać trudno przewidywalne wydarzenia o olbrzymich konsekwencjach, które jednak po fakcie łatwo jest wytłumaczyć, a nawet uznać za nieuniknione.

Wydarzeniami z całą pewnością zasługującym na miano czarnego łabędzia były upadek Lehman Brothers, bankructwo Grecji czy wojna na Ukrainie. Warto pospekulować, czy tuż za rogiem nie czają się kolejne wydarzenia, które zdecydują o biegu najbliższych lat i dekad.

Czekamy na państwa komentarze i propozycje własnych czarnych łabędzi na 2015 rok

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~byłyPO

W POlsce jest jeden duży czarny Łabędź. Panowie co by tu jeszcze spieprzyć.8 rok rządów i jesteśmy w czarnej dziurze.

! Odpowiedz
1 3 ~kazio

pAn pUTIN widać chce za wszelką cenę utrzymać lubiących trunek zamrażając jego cenę aby miał desperatów do walki .........

! Odpowiedz
2 5 ~peja

widzieliscie wczoraj jak getin bank narazil na strate 9 mln zlotych swoich klientow?a teraz sie od tego odcina?przeciez to sa jakies jaja

! Odpowiedz
1 10 ~Jan

Wiec zgodnie z naturą człowieka każdy myśli że w przyszłości będzie lepiej. A lepiej nie będzie bo być nie może. Przecież na logikę jeśli nie zmienimy niczego a politycznie nie chcemy niczego zmieniać to na jakiej podstawie spodziewamy się zmian na lepsze?

! Odpowiedz
2 1 ~gość

A skąd Jan tak dobrze zna naturę człowieka? Pisząc: "Przecież na logikę jeśli nie zmienimy niczego a politycznie nie chcemy niczego zmieniać" , kogo Jan ma na myśli?

! Odpowiedz
2 4 ~zz

putin straci wpływy w rosji dojdzie do rozruchów cos takiego jak w dawnej jugosławii

! Odpowiedz
4 5 ~MacGawer

Na początek korekta drugiego łabędzia: moim zdaniem Putin nie weźmie Arktyki ale przyłączy do Rosji Białoruś. W ten sposób rozwiąże wiele problemów jakie wywołał swoim embargiem na zywność przy okazji postraszy Nursułtana i innych (jeszcze) poslusznych mu kaukaskich watażków. A opis blackoutu błędny z technicznego punktu widzenia. Odcięcie miasta, nawet największego od dostaw pradu nie może go wywołać (wręcz minimalizuje ryzyko). Do tego potrzebne jest albo wyłączenie dużej elektrowni, albo zniszczenie linni do niej, albo przekroczenie możliwości wytwórczych. Jak wynika z załączonego wykresu ostatnie nam nie grozi. Awaria 1 czy nawet 2 największych bloków energetrycznych przy szybkiej reakcji PSE też nie byłaby groźna. Uszkodzenie linii przesyłowych tak, że np. Bełchatów straci możliwość zasilania kraju jest bardzo mało prawdopodobna. Znacznie większe prawdopodobnieństwo blackoutu jest latem, gdy w czasie upałow zapotrzebowanie na moc gwaltownie wzrasta, a znaczna częśc bloków jest wyłączona do planowych remontow. Czyli jeżeli blackout to latem, gdy od dłuższego czasu żar będzie lał się z nieba. Budowa atomówki by zapobiec możliwości blackoutu związanego z brakiem mocy szczytowych jest niczym leczenie grypy przez włożenie do pieca na trzy zdrowaśki - może jedynie zaszkodzić. Elektrownie tego typu pracują w PODSTAWIE, praktycznie non-stop ze stałą mocą. Aby zredukować ryzyko blackoutu nalezy mieć duzo MOCY SZCZYTOWYCH. Najlepsze są el. wodne i gazowe. Pierwszych mamy ile mamy, ale drugie właśnie są budowane i z każdym rokiem nasza energetyka jest coraz bardziej elastyczna. Natomiast połaczenia międzypaństwowe są OK, szczytowe zapotrzebowanie na moc w każdym państwie przypada na inne godziny, więc łatwo moża równoważyć popyt z podażą (dla en. elektrycznej ta równowaga musi być zachowana dosłownie w każdej sekundzie!).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~Autor

A teraz przeczytaj to co napisałeś.

! Odpowiedz
0 3 ~MacGawer odpowiada ~Autor

Wolę zacytować autora: "Nie dojdzie do niego od razu – najpierw doczekamy się prawdziwej zimy, niskich temperatur i sporych opadów. Zwiększone zapotrzebowanie na energię oraz linie zarywające się pod ciężarem śniegu doprowadzą do przerw w dostawach. Na to wszystko nałoży się awaria w jednym lub kilku przygotowywanych do modernizacji blokach energetycznych. Koniec końców spiętrzające się problemy doprowadzą do odcięcia od energii miejscowości oddalonych od elektrowni. Słowem – rozegra się powtórka ze Szczecina 2008 r. oraz spełni się scenariusz, który NIK rysuje w raporcie o bezpieczeństwie elektroenergetycznych sieci przesyłowych." Zerwanie linii WN mogloby doprowadzić do blackouty tylko wtedy, gdy duża elektrownia zostałaby odcięta od odbiorców. W Szczecinie nie było blackoutu (lawinowego wyłaczania się przeciążonych elektrowni), ale odcięcie od dostaw energii elektrycznej. Nawiasem mówiąc kilka lat przed tym wydarzeniem widziałem podobne, cały rząd powalnonych słupów WN pod ciężarem mokrego śniegu klejącego się do zimnych linii. Klasyczny blackout pół Polski przeżyło latem 2006r i od tego czasu nie było podobnych epizodów. Z wykresu wynika, że max zapotrzebowanie na moc wynosiło poniżej 34 GW, a dostepna moc zainstalowana przekracza 37 GW. Tylko awaria wszystkich bloków energetycznych w el. Bełchatów (ok. 5 GW mocy zainstalowanej) moglaby spowodować brak mocy, pozostałe elektrownie są za małe. Aby doszlo do blackoutu pobór mocy musi przekraczać możliwości wytworcze. Lokalne braki dostaw energii elektrycznej NIE GROŻĄ blackoutem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 7 ~rer

W 2015 r. przestaniemy narzekać i sikać do basenu.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,1% XII 2018
PKB rdr 5,1% III kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,2% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 274,95 zł XII 2018
Produkcja przemysłowa rdr 2,8% XII 2018

Znajdź profil