Chińska ambasada w Londynie skierowała pod adresem władz Wielkiej Brytanii stanowczy protest w związku z zarzutami o działalność szpiegowską - podał w środę rządowy dziennik „Global Times”. Pekin określił je jako „fabrykacje” i potępił „nikczemne posunięcia” brytyjskich służb wywiadowczych.


Protest jest odpowiedzią na ostrzeżenie wydane przez brytyjską służbę kontrwywiadowczą MI5, która stwierdziła, że chińscy agenci, udając „łowców głów”, usiłowali „zrekrutować i szkolić osoby mające dostęp do poufnych informacji na temat parlamentu i rządu Wielkiej Brytanii” w celu przekazania ich chińskiemu wywiadowi.
Cytowany przez „Global Times” rzecznik chińskiej ambasady nazwał te twierdzenia „złośliwymi oszczerstwami” i wezwał Wielką Brytanię do zaprzestania „szarady fałszywych oskarżeń” oraz działań podważających relacje chińsko-brytyjskie.
Ostrzeżenie to pojawiło się na kilka tygodni przed decyzją brytyjskiego rządu w sprawie zgody na budowę nowej, dużej ambasady Chin w Londynie, która według części krytyków stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Jednocześnie, jak przypominają media, we wrześniu brytyjska prokuratura wycofała zarzuty o szpiegostwo na rzecz Chin wobec dwóch Brytyjczyków z powodu braku dowodów.
Według komentatorów, na których powołuje się „Global Times”, brytyjskie służby celowo zaostrzają napięcia, utrudniając prowadzenie konstruktywnej polityki Londynu wobec Chin.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ bjn/








































