W krajach muzułmańskich pośrednictwo finansowe powinno – w świetle szariatu (prawa koranicznego) – sprowadzać się do modelu udziałowca, który partycypuje w zyskach i stratach. Nie wyklucza to jednak udzielania kredytu. Istnieją dwa rodzaje spółek: pierwsza – „mud`rabah” ma charakter spółki komandytowej, druga – „mush`rakah” jest typową spółką jawną. W obu przypadkach finansujący dostarcza funduszy nie tyle jako „pożyczający”, ile jako inwestor-udziałowiec. Co ważne – nie ma gwarancji na uzyskanie dodatniej stopy zwrotu – bez względu na efekty tego przedsięwzięcia. Straty musi pokryć w proporcji odpowiadającej jego roli w całości finansowania. Zyski mogą być dzielone zgodnie z wcześniejszą umową obu stron. W przypadku plajty odpowiedzialność udziałowca-inwestora ogranicza się do sumy, jaką wniósł do spółki.
Warto pamiętać, że zasady szariatu nie wykluczają tworzenia spółek akcyjnych. Co więcej – dla imamów możliwość uzyskania kapitału przez emisję akcji jest rozwiązaniem lepszym niż kredyt na procent. Nie zabrania się także wypuszczania na rynek obligacji i bonów skarbowych. Już w średniowieczu muzułmanie potrafili zdobywać kapitały bez stosowania odsetek. Polegało to na wspólnym dzieleniu zysków i ryzyka w spółkach (typu: „mud`rabah” i „mush`rakah”). Ta forma mobilizowała cały zasób monetarnych źródeł średniowiecznego świata islamu do finansowania rolnictwa, rzemiosła, manufaktur i handlu zagranicznego. Co ciekawe, dzięki temu rozwiązaniu muzułmanie potrafili wykorzystywać środki żydów i chrześcijan, których włączali do krwioobiegu gospodarki bez stosowania typowej dla Europy lichwy. Na dodatek, arabskie kroniki prawie nie odnotowują przypadków łamania szariatu w dziedzinie „bankowości” przez „niewiernych”. Wielu chrześcijan stało się właścicielami swoistych arabskich funduszy inwestycyjnych wykorzystujących pieniądze i kruszce.
We wczesnym okresie islamu bankierzy zwani byli „sarr`fs”. Już w czasach kalifa Abbasid al-Muqtadir (908-933) zaczęli budować zręby systemu banków. Tworzyli nawet rynek finansowy, podobny do Wall Street w Nowym Jorku i Lombard Street w Londynie. Świadczyli usługi bankowe dla handlu, przemysłu i rolnictwa, a jedynym ograniczeniem działalności były problemy z bezpiecznym transportem pieniędzy.
Stanisław Brzeg - Wieluński
Więcej w majowym numerze miesięcznika finansowego BANK
Zaprenumeruj BANK
























































