Troszkę z innej beczki, ale mam pytanie do naszej dwójki specjalistów o podejście do inwestycji. Szybko nakreślę ze siedzę na giełdzie blisko rok czasu, mam w portfelu 11 spółek, 7 spółek z gamingu, novasis, bep, infoscan i govene. Po tym czasie na portfelu mam ostatnimi czasy od - 2 do +5% zysku. Z czego na przykład varsav mam po 2,75 zapakowałem kiedyś dużo i zdarzyłem już usrednic zwiększając pakiet. Mam także novasis po 3,86 czyli blisko 200% zysku, ale mały akcji podobnie jak forka 100% zysku. Co miesiąc przeznaczam na giełde 10-20% zarobków i tak bez spiny się tym zajmuje. I tu właśnie chciałbym was zapytac czy w waszym mniemaniu takie podejście ma wogole sens? Czy jednak w pewnym momencie trzeba zgłębić temat na tyle mocno, by dalej inwestować skutecznie wyłącznie z wiedzą techniczną? Szczęście raz jest raz nie. Do tej pory głównie opierałem się na przeczuciach, ale to prędzej czy później zawodzi. Jak to było u was? Od początku podchodziliście poważnie do inwestycji? Pozdrawiam